Sport.pl

Masz już blog? Dodaj wpis po zalogowaniu.

17.10.2015 16:36

Sabotażyści

W przeddzień debiutu Stanisława Czerczesowa w roli trenera Legii walczącej o punkty warto uzmysłowić sobie kilka przykrych prawd, które wynikają z wydarzeń do jakich w ciągu ostatnich tygodni doszło przy Łazienkowskiej.

Wymiana trenera w trakcie rundy jest posunięciem ze wszech miar idiotycznym. Nie jest to jakaś tam moja opinia, ale fakt potwierdzony w setkach jeśli nie tysiącach przypadków w historii klubowego futbolu. A mimo to błąd ten popełniają kolejni i kolejni szefowie klubów, właściwie nie wiadomo dlaczego. Trener, nawet najlepszy, na boisko nie wejdzie. Korzysta z „klocków”, które musi poukładać według wymyślonego przez siebie planu. Plan powstaje tak długo, jak długo trzeba poznawać grupę dwudziestu kilku osób, okoliczności w jakich się pracuje, siłę rywali, etc. Czyli nie z dnia na dzień, i nie z tygodnia na tydzień.

Jeśli wierzycie w magiczne zjawiska nazywane potocznie „efektem nowej miotły” proponuję przestać. Podobnie jak radzę przestać wierzyć w jednorożce i wróżki.

Ostatnie wydarzenia w Legii udowadniają, że jakiekolwiek długofalowe plany na drużynę, czy wieloletnie plany rozwoju, można włożyć między bajki. Prezes Leśnodorski czerpie nauki z doskonałych wzorców prezesów Wojciechowskiego czy Cupiała (polska myśl prezesowska?), wedle których niczym zdrożnym nie jest wywalanie na zbity pysk trenera z powodu remisu z Termalicą. Trenera, z którym kilka miesięcy wcześniej przedłużało się kontrakt. Szef Legii świetnie przyswoił sobie również styl, pielgrzymując w tygodniu poprzedzającym zwolnienie Henninga Berga po mediach i obsobaczając go na wszelkie możliwe sposoby, jednocześnie obrażając się śmiertelnie gdy ktoś pytał, czy chce go zwolnić. Elegancji nie było w tym za grosz, za to hipokryzję (np. podczas tłumaczeń, że Legia rozmawia niezobowiązująco z wieloma trenerami i nic to nie znaczy) można było zbierać wiadrami.

Zmiany trenera można bronić, gdy niesie za sobą przesłanki, że nowy szef zespołu rzeczywiście tchnie weń nowego ducha. Szkoda Brendana Rodgersa, ale jestem pewien, że każdy kibic Liverpoolu nie może się doczekać pierwszego meczu pod wodzą Juergena Kloppa. To jest gość, pokazał to. Nie wiem co tchnie w Legię Stanisław Czerczesow, ale wątpię, czy będzie można to nazwać „nowym”. I podejrzewam to na podstawie oficjalnych i nieoficjalnych wieści z Ł3, listy osób, którzy z nowym szkoleniowcem nie umieją sobie ułożyć współpracy, a nie na podstawie jego wąsów, jak internetowi memotwórcy. Wystarczy wspomnieć, że brak sił, czy szybkości ani przez moment nie był tej jesieni problemem legionistów.

Warto pamiętać, że powyższe rozważania są możliwe, bo szefowie Legii oficjalnie swojej decyzji (przecież jednej z najważniejszych, jeśli nie najważniejszej jeśli chodzi o funkcjonowanie klubu) sensownie nie wyjaśnili. Żeby była jasność „wyczerpała się formuła współpracy, ble, ble” nie jest sensownym wyjaśnieniem. Zresztą nic w tym dziwnego. Po porostu nie umieją.

Szefów się nie wybiera. Można mieć do nich szczęście lub pecha. To istotne zwłaszcza w rozciągniętych w czasie projektach, w których zimna krew i umiejętność trzeźwej oceny są na wagę złota. Bez tego projekt się nie uda. Projekt „Legia” ma pecha.

Czytaj więcej na blogu Głód piłki.

Zobacz także

Komentarze (4)

  • t_78

    Oceniono 3 razy 1

    "Jeśli wierzycie w magiczne zjawiska nazywane potocznie efektem nowej miotły proponuję przestać. Podobnie jak radzę przestać wierzyć w jednorożce i wróżki."
    Proszę dodać...
    Bogów...
    Bożków...
    Bóstwa...
    I inne cuda na kiju...

  • morfeusz_1

    Oceniono 3 razy 1

    Autorowi bloga dorzucę że przed wysłaniem post skopiowałem, znając wasze nowe obyczaje, ot tak sobie a może jednak dla potomności.

  • morfeusz_1

    Oceniono 5 razy 1

    "Szefów się nie wybiera. Można mieć do nich szczęście lub pecha. To istotne zwłaszcza w rozciągniętych w czasie projektach, w których zimna krew i umiejętność trzeźwej oceny są na wagę złota. Bez tego projekt się nie uda. Projekt Legia ma pecha."

    Zupełnie jak w Gazecie która nie potrafi wycofać się ze swoich głupich do bólu pomysłów i nie docierają do Naczelnego i Dyrekcji Listy protestacyjne forumowiczów którzy walczą o przywrócenie forów w dawnej postaci, bo to co robicie w tej chwili to jedna wielka informatyczna kicha. Również na forach sportowych które zamieniły się w tabloid i po prostu nie da się już ich tak jak dawniej odbierać.
    Tak że najpierw zobacz Lekarzu co masz u siebie w garażu, a później można jak to Kapitan Bomba mówi nap.... ( autocenzura )
    Po kilku meczach Legii nie zdziwię się jak znowu Zawodowi Redaktorzy zmienią swoją orientację i będą piali z zachwytu. Co w tym Bergu było że tyle czasu z nim wytrzymali, chyba tylko kontrakt który w przypadku rozwiązania groził Klubowi zobowiązaniami finansowymi.
    Tak naprawdę to co Facet odziedziczył po Urbanie, udało mu się rozwalić w ciągu tych kilku miesięcy trenerki.
    Dobrze że Legia ma wyrozumiałych kibiców.
    Dobrze się stało że w końcu go zwolnili bo gorzej już być nie mogło.
    Co z tego że drużyna grała constans.
    Mecze trzeba wygrywać a trener powinien konsolidować Zespół.
    Może opierniczyć, ale jeżeli nie jeden a kilku graczy dobrych graczy odchodzi z Klubu, kiedy odstawia się ciągłą manianę ze składem to najwyższa pora jednym cięciem przerwać ten węzeł i odświeżyć powietrze w szatni, żeby chłopcy myśleli o grze a nie na kogo łysy jutro spojrzy krzywo i kto będzie grzać ławę.
    Przy takim teamie jaki dorzucił do worka od nowego sezonu zarząd, wstydem jest remisować i przegrywać, z cieniasami.
    Trzeba było czekać, nie powiem do czego....... ale na końcu dorzucę słówko śmierci.
    A teraz będę obserwował kiedy znowu redaktorzy nie będą sabotowali nowych ruchów tylko przynajmniej odczekają kilka dni żeby oceniać temat.
    Więcej wiary Redaktorze i pozdrowienia dla kolegów, których już tak jak powiedziałem wasze innowacje mało kto czyta.

    pzdr morfi

  • morfeusz_1

    Oceniono 2 razy 0

    Dziękuję za wyrozumiałość Panie Kubo, tego się po naszych akcjach w obronie tego co było dobre, w Gazecie się nie spodziewałem. To miłe. Różnimy się w ocenach, ale właśnie na tym polega demokracja.

    Pozdrawiam i do zobaczenia jutro na meczu.
    Liczę na to że nowy Trener stanie na wysokości zadania i nas w sensie pozytywnym zaskoczy.
    A na trybunach będzie więcej kibiców niż na fotce wink

    Z wyrazami szacunku ~ Morfi
    --
    Każdy ma swoją Szatnię

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX