Siatkówka. Politechnika Warszawska układa tabelę PlusLigi

Choć przegrali w tym sezonie więcej meczów niż wygrali, o ich wynikach mówi cała Polska. Bo zdarza im się ograbić z punktów faworyta lub popchnąć outsidera w jeszcze większe kłopoty.
Na początku sezonu wydawało się, że siatkarze Politechniki sami będą zaliczać się do tej drugiej grupy. Mimo burz organizacyjnych i finansowych akademicy sportowo mają się coraz lepiej. W sobotę w Olsztynie wręcz zdemolowali Indykpol AZS i są na czele grupy, która wyraźnie odstaje od pięciu faworytów do medali. Nieźle radzą sobie także w europejskich pucharach i już w środę czeka ich wyjazdowy mecz z Dinamem Krasnodar w Challenge Cup.

- Gra się tak, jak pozwala przeciwnik. My nie pozwoliliśmy olsztynianom na zbyt wiele. Zagraliśmy swoją siatkówkę, a z meczu na mecz nasza forma rośnie. Bardzo się cieszymy. Po cichu liczyliśmy na trzy punkty, ale nie myśleliśmy, że zdobędziemy je tak łatwo - tak ostatni mecz ligowy podsumowuje kapitan zespołu Marcin Nowak.

Trener Radosław Panas dodaje: - Gdybyśmy grali z rękami w kieszeni, nie wygralibyśmy. Moi zawodnicy od początku do końca grali tak, jak oczekiwałem. Wykazali się dużą ambicją, konsekwencją i determinacją. Bardzo chcieliśmy wygrać w Olsztynie z dwóch powodów. Po pierwsze: żeby poprawić swoją sytuację w tabeli. Po drugie: żeby zrewanżować się Indykpolowi za porażkę w Warszawie. Udało się!

Mecz trwał krótko - około 80 minut. Świetnie spisał się atakujący Paweł Mikołajczak oraz rozgrywający Patrick Steuerwald.

Olsztyniacy, którzy pogrążają się na dnie tabeli, byli zdruzgotani. Żaden z nich nie przyszedł nawet na konferencję prasową. Warszawiacy wracali w znakomitych humorach, ale czasu na odpoczynek nie mieli zbyt wiele. W środku tygodnia czeka ich mecz w Rosji, a już w piątek spotkanie ligowe z Fartem Kielce.

Na to spotkanie kibice chcą przyjść wyjątkowo tłumnie, by wesprzeć drużynę w trudnej dla niej chwilach. Mobilizacja wśród fanów Politechniki dotyczy także głosowania na najpopularniejszego sportowca Warszawy mijającego roku w plebiscycie Miasta Stołecznego. Wśród kandydatów znalazł się libero Politechniki Damian Wojtaszek, wybory potrwają do 7 lutego, a zabawę zwieńczy bal mistrzów sportu Warszawy.