"Kibicujemy Polsce, ale gościmy Grecję". Będą emocje!

Legionowo jest jedynym, poza Warszawą, miastem na Mazowszu, które będzie gościło uczestników Euro. Przyjadą Grecy, a mieszkańcy miasta mogą mieć 8 czerwca rozdarte serca.
W meczu otwarcia Polska na Stadionie Narodowym zagra z Grekami. Sześć dni wcześniej podczas Dni Legionowa prezydent miasta uroczyście przekaże klucze do miasta ambasadorowi Grecji i trenerowi kadry Fernando Santosowi. - Mamy dylemat, bo kibicujemy Polsce, ale gościmy Grecję. Jednak myślę, że miasto i powiat przygotują dla nich tyle atrakcji, że nie będą mieli sił na mecz z Polską - twierdzi półżartem prezydent miasta Roman Smogorzewski.

Greckich kibiców szaleństwo na punkcie ich kadry ogarnęło w 2004 r., gdy podczas mistrzostw Europy reprezentacja sięgnęła po tytuł. Ateńskie ulice po kolejnych meczach kadry blokowały się tak, jak teraz blokują je protestujący przeciw reformom gospodarczym. - Tu są wszyscy: ci od AEK, Panathinaikosu i Olympiakosu, bo dziś liczy się Grecja - mówił wtedy "Gazecie" Dimitris, student z Aten, po remisie z Hiszpanią. Greccy kibice na co dzień kibicują żywiołowo, a przy okazji niektórych meczów w lidze można w ciemno założyć, że dojdzie do zadymy. Ale gdy reprezentacja gra na wielkim turnieju, kibicują jej wszyscy, tym bardziej że piłkarze już raz dali kibicom kompletnie niespodziewany sukces.

Za swoją kadrą nie jeżdżą jednak tak licznie jak np. Niemcy czy Szwedzi. W dodatku z powodu kryzysu gospodarczego nie wszyscy, którzy wybrali się cztery lata temu do Austrii i Szwajcarii, a tym bardziej przed dwoma laty do RPA, będą w stanie przyjechać w czerwcu do Polski. W przeciwieństwie do kibiców z Rosji, którym prezydent Władimir Putin obiecał darmowy przelot do Warszawy i z powrotem, za wyjazd do Polski będą musieli zapłacić z własnej kieszeni. Ale i ci, którzy przyjadą (w Legionowie i okolicach są już ponoć pierwsze rezerwacje), i Polacy, którzy sympatyzują z Grekami, w Legionowie poczują się jak u siebie.

- Z naszej grupy wyjdą Polska i Grecja. A w finale? Polska zagra z Grecją - twierdzi Stanisław Dubrow, dyrektor generalny hotelu Warszawianka w Jachrance. Tam - kilkanaście kilometrów od samego Legionowa - zamieszkają w czasie turnieju piłkarze Fernando Santosa. Będą opływali w luksusy w pokojach klasy de luxe. Do dyspozycji mają spa, aquapark z 90-metrową zjeżdżalnią, prywatną plażę nad Zalewem Zegrzyńskim i hotelowy bar na wyłączność. Ale jeśli kibic chciałby zamieszkać obok Georgiosa Samarasa i Nikosa Liberopoulosa, to... nie ma problemu. Z 300 hotelowych pokoi Grecy zajmą ok. 60. Otrzymają na wyłączność konkretne piętra, ale hotel będzie działał nadal.

Jeśli nie w hotelu, to na stadionie w Legionowie będzie można zobaczyć piłkarzy. Część treningów na pewno będzie otwarta, a stadion Legionovii może pomieścić ponad 1,5 tys. kibiców. Jesienią, specjalnie dla Greków, położono tam nową murawę.

Całe Legionowo ma zresztą być dużo bardziej sportowe i greckie. Podczas turnieju będzie oznakowane tak, że kibice z Grecji bez problemu się w nim odnajdą. Niedawno w Arenie Legionowo, w której podczas Euro ma się mieścić centrum prasowe dla greckich dziennikarzy, odbył się turniej futbolu stołowego. Pod koniec maja w Legionowie odbędzie się MiniEuro, czyli turniej dla dzieci z przedszkoli i szkół podstawowych, a doroczne zawody w grillowaniu Fish and Grill zostaną przemianowane na Fish and Greek.