Mistrz świata wrócił do domu. Paweł Zagumny oficjalnie w Politechnice [ZDJĘCIA]

KUBA ATYS

Po 20 latach przerwy Paweł Zagumny wraca do Warszawy. - Moim marzeniem była gra dla Politechniki - mówi aktualny mistrz świata.


- Inne uczelnie w Polsce zazdroszczą nam klubu siatkarskiego, teraz będą nam jeszcze zazdrościć Pawła Zagumnego. Mamy nadzieję, że przyciągnie kibiców na trybuny - mówił na poniedziałkowej konferencji prasowej rektor Politechniki Warszawskiej Jan Schmidt. 37-letni rozgrywający podpisał z AZS Politechniką Warszawską roczną umowę, ale możliwe, że zostanie w stolicy dłużej. - Jeżeli wszystko się będzie dobrze układało, to Paweł zostanie tu do końca kariery - powiedziała prezes uczelnianego klubu Jolanta Dolecka.

Klub ściąga do Warszawy bardzo doświadczonego siatkarza, aktualnego mistrza świata, który na koncie ma mnóstwo sukcesów reprezentacyjnych i klubowych. Ostatnie pięć lat wychowanek stołecznego MKS MDK spędził w Zaksie Kędzierzyn-Koźle, wcześniej grał m.in. Panathinaikosie Ateny, AZS Olsztyn, Edilbasso Padwa i Bosmanie Szczecin. Do pierwszego klubu w siatkarskiej ekstraklasie, Czarnych Radom, trafił w 1995 roku właśnie z Politechniki, którą wtedy prowadził jego ojciec, Lech.

- Historia zatoczyła koło, po 20 sezonach spędzonych w innych klubach i ligach wracam do Warszawy. Mam nadzieję, że sprostam wyzwaniom, które sobie postawiłem i które postawił przede mną klub i wszyscy będziemy zadowoleni. Mam też nadzieję, że stworzymy z Kubą [Bednarukiem, trenerem Politechniki- red.] zgrany team i będziemy sobie wspólnie pomagać - mówił w poniedziałek nowy rozgrywający Politechniki.

Co zadecydowało o tym, że podpisał kontrakt? - Przekonało mnie to, że wracam do domu. Zawsze chciałem tutaj mieszkać i grać dla Politechniki - dodał Zagumny.

To pierwszy siatkarz, który podpisał umowę na nowy sezon. Resztę drużyny mają stanowić, podobnie jak w poprzednich latach, juniorzy, ale klub zapowiada transfer jeszcze jednego doświadczonego siatkarza. - Chcemy znowu ściągać do klubu młodych, ciekawych zawodników, chociaż nie ukrywam, że będzie jeszcze jeden doświadczony siatkarz, o którym niedługo oficjalnie poinformujemy. Musi w drużynie być taki, który odbierze, żeby Paweł jako mózg zespołu mógł coś z tego zagrać - żartowała Dolecka.

Na poniedziałkowej konferencji prasowej klub przedstawił też nowego sponsora - Metro Warszawskie. Kolejnych dwóch ma ogłosić w ciągu kilkunastu dni. To dobry znak, bo Politechnika w ostatnich latach przeżywała problemy finansowe. - W Warszawie bardzo trudno znaleźć sponsora sportu zawodowego, jesteśmy po Legii drugą drużyną w mieście, która gra od wielu lat w ekstraklasie, ale zainteresowanie władz miasta sponsorowaniem klubów jest małe, dlatego cieszymy się, że udało nam się podpisać umowę ze spółką miejską. Może dzięki temu uda się pozyskać kolejnych takich sponsorów. Rozmowy trwały trzy lata, a zakończyły się sukcesem, ponieważ prezes Metra Warszawskiego, Jerzy Lejk, sam jest absolwentem Politechniki i fanem sportu - powiedziała Dolecka.