Sport.pl

Znicz wygrywa z Koroną w Kielcach

Sensacyjny lider z Pruszkowa jeszcze bardziej sensacyjnie pokonał w Kielcach Koronę 2:1 i jest coraz bliżej ekstraklasy.
Po sobotnim remisie pruszkowian u siebie ze słabym Motorem Lublin wydawało się, że w pierwszej lidze wszystko wraca do normy. Zwłaszcza że do końca sezonu Znicz spotyka się jeszcze ze wszystkimi rywalami z czołówki. Tymczasem zespół trenera Dariusza Kubickiego z wczorajszego wyjazdu do Kielc przywiózł kolejne trzy punkty!

Gości nie załamał gol stracony już w 7. min. W drugiej połowie trafienia Tomasza Feliksiaka i Tomasza Chałasa odwróciły wynik. Pruszkowianie wciąż prowadzą w tabeli (53 pkt., tyle samo Widzew, który w tej kolejce dostał walkower za mecz z Kmitą Zabierzów), nad trzecią Koroną mają już 7 pkt. przewagi, nad Zagłębiem Lubin (dziś gra z GKS Katowice) - 8.

W niedzielę przed liderem kolejny sprawdzian na szczycie - do Pruszkowa przyjeżdża Zagłębie.

Dobry początek gospodarzy

Gospodarze rozpoczęli z ogromnym animuszem. Ich ataki były przeprowadzane szybko, z rozmachem. Podopieczni Włodzimierza Gąsiora co chwila gościli pod bramką Adriana Bieńka. W 6. minucie po koronkowej akcji tria Ernest Konon - Edi - Jacek Kiełb bliski zdobycia gola był ten pierwszy. Piłka minimalnie minęła jednak słupek. Ale co się odwlecze... Już 60 sekund później Konon z bliska dobił futbolówkę po strzale Kiełba i Korona objęła prowadzenie. Kolejne minuty to kolejne ataki zmasowane gospodarzy, ale już bez powodzenia.

Pierwsza groźna akcja i gol

Po przerwie do głosu zaczął dochodzić jednak lider z Pruszkowa. Znicz przejął inicjatywę, coraz częściej zagrażając Radosławowi Cierznakowi. I pierwszy groźny atak podopieczni Dariusza Kubickiego zakończyli bramką. W prosty sposób "rozklepali" kielecką defensywę i strzałem z 10 metrów wyrównał Tomasz Feliksiak. Uskrzydleni goście kontynuowali ataki. Już trzy minuty później cieszyli się z drugiego gola. Po fatalnym błędzie Łukasza Nawotczyńskiego w sytuacji sam na sam z Cierzniakiem wynik podwyższył Tomasz Chałas. Korona do końca próbowała odwrócić losy mecze, ale pewnie grający w defensywie Znicz nie dał sobie wydrzeć cennego zwycięstwa w Kielcach.

Korona Kielce - Znicz Pruszków 1:2 (1:0)

Bramki: Konon (7.) - Feliksiak (67.), Chałas (71.)

Korona: Cierzniak - Kuzera, Szyndrowski, Nawotczyński, Bednarek - Łatka (70. Popławski), Wilk (74. Nowak), Markiewicz Ż, Kiełb - Edi, Konon (70. Michałek)

Znicz: Bieniek (53. Błażejczyk) - Klepczarek, Kokosiński, Kowalski (44. Aleksa), Januszewski - Rybaczuk, Osoliński, Ekwueme, Kaczmarek - Feliksiak, Chałas Ż (90. Misiuk)

Sędziował: Jacek Zygmunt (Jarosław).

Widzów: 10851

Korona marketingiem stoi, czyli Włosi w Kielcach - o 19. kolejce czytaj tutaj »