Sport.pl

Jak Legia zdobywała mistrzostwa. I jak ich nie zdobywała

Walka o mistrzostwo Polski wkracza w decydującą fazę. Legia w ostatnich latach udane finisze przeplatała z rozczarowującymi. Jak będzie tym razem?
Ekstraklasa.tv: Tytuł przepadnie Legii przez fatalne błędy? »

Do końca sezonu pozostały dwie kolejki - Legia (57 punktów) gra jeszcze na wyjeździe ze Śląskiem Wrocław i u siebie z Ruchem Chorzów. Nie wchodząc w szczegóły - musi wygrywać i liczyć na potknięcia Wisły Kraków (58 pkt) i Lecha Poznań (57). Jak Legii wychodziły w ostatnich latach zacięte finisze?

Na początku lat 90. warszawiacy kończyli rozgrywki w środku tabeli, ale w 1993 roku pojawiła się szansa, by nawiązać do sukcesów z lat 50. i 60. Do ostatnich kolejek Legia rywalizowała z ŁKS Łódź i Lechem. Zwycięstwo w ostatniej kolejce 6:0 z Wisłą dawało Legii pierwszy tytuł od 23 lat, ale "niedziela cudów", w której oprócz wysokiego zwycięstwa Legii doszło także do rozgromienia 7:1 Olimpii Poznań przez ŁKS, wzbudziła podejrzenia PZPN, który anulował wyniki Legii i ŁKS w ostatniej kolejce, przyznając tytuł Lechowi. Dowodów korupcji nigdy nie ujawniono, ale Legię ukarano grzywną w wysokości 500 mln zł i wyrzucono z europejskich pucharów.

Rok później, również w dramatycznych okolicznościach, Legia mistrzostwo zdobyła. Mimo trzech punktów ujemnych w związku z aferą z poprzedniego sezonu na finiszu wyprzedziła o punkt GKS Katowice i o dwa Górnik Zabrze. Śląskie drużyny wytrwale Legię goniły, ale ta nie przegrywała - sześć zwycięstw z rzędu (bramki 22:4) przypieczętował remis z Górnikiem na Łazienkowskiej w ostatniej kolejce. W 1995 roku Legia powtórzyła sukces, choć tytuł zapewniła sobie już na kilka meczów przed końcem sezonu.

Kolejne dwa lata to przegrane finisze z Widzewem Łódź. Od sezonu 1995/96 za zwycięstwo w lidze przyznawano trzy zamiast dwóch punktów. Legia, która w tym sezonie osiągnęła ćwierćfinał Ligi Mistrzów, do meczu z Widzewem na Łazienkowskiej, cztery kolejki przed końcem sezonu, przystąpiła po ośmiu kolejnych zwycięstwach w lidze, w których straciła tylko jednego gola. Ale coś się zacięło. Legioniści przegrali 1:2, choć prowadzili po bramce Tomasza Wieszczyckiego, a tydzień później tylko zremisowali 0:0 ze Śląskiem we Wrocławiu. - To nasza największa porażka w ciągu ostatnich trzech lat - mówił wtedy obrońca Marek Jóźwiak, dzisiejszy skaut Legii. Widzew odskoczył na pięć punktów i przewagi nie oddał.

Końcówka kolejnego sezonu przeszła do historii. Legia, którą opuścili piłkarze stanowiący trzon zespołu rok wcześniej, znów rywalizowała z Widzewem i znów przegrała na Łazienkowskiej, tym razem w przedostatniej kolejce. Legia przed meczem traciła do Widzewa tylko punkt i jeszcze pięć minut przed końcem spotkania wygrywała 2:0. Ale łodzianie strzelili trzy bramki i w zabrali Legii tytuł sprzed nosa. - Zachowaliśmy się jak frajerzy. Tak przegrywają juniorzy - rozpaczał obrońca Legii Igor Kozioł. - W trzy minuty zmarnowaliśmy wysiłek całego roku - dodawał trener Legii Mirosław Jabłoński.

Potem Legia długo nie liczyła się w walce o mistrzostwo, choć zawsze była w czołówce. Nie była jednak w stanie nawiązać równorzędnej walki z ŁKS, Polonią Warszawa i dwukrotnie z Wisłą. Na finiszach sezonów walczyła o miejsca 3-5.

Siódmy tytuł w historii klubu udało się wywalczyć w 2002 roku. To był dziwny sezon z podziałem na dwie grupy i wiosenną rywalizacją w grupie mistrzowskiej i spadkowej. Legia w eksperymentalnych rozgrywkach sprawdziła się doskonale - goniła ją broniąca tytułu Wisła, ale trzy kolejki przed końcem warszawiacy wywieźli z Krakowa remis 1:1. Dwa kolejne remisy w ostatnich meczach dały punkt przewagi i złote medale.

Mistrzostwa Legia nie obroniła. Nie stanęła nawet na podium - pogoń za Wisłą w praktyce przekreśliła porażka 1:3 z Widzewem na cztery kolejki przed końcem rozgrywek. Później warszawiacy musieli jeszcze trzykrotnie uznać wyższość Wisły, która mistrzostwo zdobywała z wysoką przewagą.

W 2006 roku siedem kolejek przed końcem Legia miała sześć punktów przewagi nad Wisłą, a końcówka warszawiaków stała pod znakiem zwycięstw 1:0. Wisła goniła, w ostatniej kolejce wygrała nawet 2:1 na Łazienkowskiej, ale Legia tytuł zapewniła sobie tydzień wcześniej dzięki wygranej w Zabrzu z Górnikiem.

W sezonie 2006/07 niedoścignione były rewelacje rozgrywek - Zagłębie Lubin i GKS Bełchatów. Rok temu Wisła wygrała z przewagą 14 punktów nad Legią.



Magazyn Ekstraklasy: Skandal w Zabrzu hańbą Górnika