Sport.pl

Kucharz na ostro: W Lidze Europejskiej nie liczę na wiele

Początek ligi tuż-tuż, więc zaczynają się pierwsze spekulacje, czego można się spodziewać po nowym sezonie. Jeśli chodzi o ekstraklasę, to myślę, że będzie bez wielkich zmian. O czołowe miejsca będą walczyły te same drużyny, które w poprzednim sezonie rozdawały karty - pisze Cezary Kucharski.
Stawiam przekornie na Wisłę Kraków, ale sądzę, że Legia bardziej włączy się do walki o tytuł aniżeli w minionym roku. Wprawdzie specjalnie się nie wzmocnili - jedynie Marcinem Mięcielem, ale pozbycie się "toksycznych aktywów", czyli Hiszpanów, może przynieść pozytywne skutki. Już nie będzie można zwalać winy na nieudane transfery, a dyrektor sportowy nie będzie już głównym celem krytykantów - bo niewiele zepsuł.

Większa odpowiedzialność i ewentualna krytyka za brak majstra spadnie na piłkarzy i trenera. Trzy sezony bez mistrzostwa przy Łazienkowskiej to już wystarczająco długo, bo cierpliwość właścicieli się kiedyś skończy. Dlatego też uważam, że piłkarze i ich trener będą wyjątkowo umotywowani. Jak nigdy przedtem. Nowy stadion zapełni się łatwiej, gdy będzie na nim występował mistrz Polski.

Polonia się niby wzmocniła, ale tak naprawdę nie wiadomo, co nowi piłkarze wniosą do drużyny. Aby na to pytanie odpowiedzieć, potrzeba jeszcze czasu. Sądzę również, że odejście Radka Majewskiego dobrze zrobi drużynie, a przede wszystkim jemu samemu.

W europejskich pucharach nie liczę na wiele od naszych zespołów. Preludium w wykonaniu Wisły Kraków w eliminacjach do Ligi Mistrzów nastraja mnie ponurymi myślami, bo zwycięstwa Legii i Polonii nad jakimiś kelnerami z San Marino i półamatorami z Gruzji to nie jest żaden wyznacznik postępu.

Przewiduję, że po kolejnej fazie eliminacji do Ligi Europejskiej ostanie nam się jedna drużyna w tych rozgrywkach!!! Dlaczego tak sądzę? Ano dlatego, że jakieś tezy trzeba stawiać, a lepiej być pozytywnie zaskoczonym niż negatywnie - rozczarowanym. Utkwiła mi też w pamięci opinia byłego trenera Wisły Kraków Dana Petrescu o naszych piłkarzach. "Jeżeli nie zmienią swojego podejścia do wykonywanego zawodu, takie wpadki jak Wisły z Levadią będą się wam zdarzać coraz częściej".

Więcej o: