Sport.pl

Liga Europejska: Arkadiusz Radomski opowiada o rywalu Polonii

Drużyna z Bredy jest szanowana w całej Holandii. Na swoim stadionie potrafi pokonać każdego. Uważam, że do Warszawy przyjedzie po remis, by kwestię awansu rozstrzygnąć u siebie - mówi Sport.pl grający w NEC Nijmegen 32-letni były reprezentant Polski.
W czwartek o godz. 20 przy ul. Konwiktorskiej Polonia zagra pierwszy mecz III rundy eliminacyjnej Ligi Europejskiej. Rywalem będzie NAC Breda, ósmy zespół poprzedniego sezonu holenderskiej ekstraklasy. Rewanż 6 sierpnia w Holandii.

Robert Błoński: Rywal Polonii to dobra drużyna?

Arkadiusz Radomski: Ciekawa. Miks młodych i starych zawodników. Grają ofensywny futbol, potrafią być niebezpieczni dla każdego. Polonię czeka ciężka przeprawa.

Największe gwiazdy NAC?

- Problem w tym, że oni gwiazd nie mają. No może 29-letni napastnik Matthew Amoah i 32-letni skrzydłowy Anthony Lurling. Oni są najbardziej niebezpieczni, na nich trzeba uważać. Lurling biega z lewej strony do środka, ma sporo swobody, dużo widzi. Obaj myślą na boisku. Trzeci, na którego warto zwrócić uwagę, to doświadczony, 32-letni reprezentant Węgier Csaba Feher. Gra na prawej obronie, do NAC przyszedł z PSV. Polscy kibice znają również Fina Joonasa Kolkkę. Ma 35 lat, ale jego doświadczenie jest bezcenne.

Jak gra NAC?

- U siebie w ustawieniu 4-3-3. Dużo atakują, przede wszystkim skrzydłami. Na wyjazdach są ostrożniejsi, trener ustawia ich 4-4-2. Cofają się i czyhają na kontry. Zapewniam, że mają odpowiednich zawodników do przeprowadzania szybkich akcji po odzyskaniu piłki. Jestem przekonany, że w Warszawie zaczną spokojnie, na pewno nie ruszą na Polonię.

Ich słabe punkty?

- Środkowi obrońcy są wysocy, wolni i mało zwrotni. Szybki napastnik biegający między nimi może coś zdziałać.

Ósmy zespół ligi holenderskiej jest faworytem w konfrontacji z czwartą drużyną polskiej ekstraklasy?

- Nie skreślam Polonii, ale to NAC ma moim zdaniem większe szanse na awans. Polonia nie może się ich wystraszyć, nie może pozwolić grać piłką, oddać inicjatywę i zostawić wolne miejsce. Niech krótko ich trzyma, przeszkadza, nie pozwala wymieniać podań. Holendrzy nie lubią pressingu, ale jak im się pozwoli grać, to technicznie i taktycznie są tak zaawansowani, że sobie poradzą z wieloma drużynami. Polonia powinna grać pressingiem, nękać i nieustannie próbować zmusić do błędu.

Jak NAC traktuje Ligę Europejską?

- Bardzo poważnie, nie wiem nawet, czy te rozgrywki nie są dla nich istotniejsze niż liga. To nie jest team na Champions League i zdają sobie z tego sprawę, ale jeśli mają okazję pokazać się w Europie, to chcą pozostać w pucharach jak najdłużej. Na pewno nie zlekceważą Polonii. Mają szeroki, wyrównany zespół. Nie dokonali wielkich transferów, odszedł tylko lewy obrońca, któremu skończył się kontrakt - do hiszpańskiej Malagi. W Holandii NAC jest szanowane, bo to niewygodna drużyna dla każdego. Na wyjazdach potrafią zabójczo skontrować, u siebie są bezkompromisowi. Atakują i mają za sobą głośnych kibiców.

Interesują się Polonią?

- Moim bliskim kolegą jest ich bramkarz Jelle ten Rouwelaar. Znamy się jeszcze z czasów, gdy graliśmy w Austrii Wiedeń. Dzwonił nawet po losowaniu i śmiał się, że jego drużyna znowu przyjeżdża do Warszawy. Kiedy my graliśmy przeciwko Legii, Jelle akurat leczył kontuzję. Pytał mnie o Polonię, co to za drużyna. Nie umiałem wiele powiedzieć, ostrzegłem, żeby nie liczył, że trafili na słabeusza.

Co może być atutem Polonii?

- To, że dopiero za tydzień rusza liga holenderska. Zawodnicy nie są w optymalnej formie. Dyspozycja każdego jest niewiadomą. Wiem, że polska ekstraklasa też zaczyna się w weekend. Ale jeśli ktoś ma liczyć na nieobliczalność i coś nieprzewidzianego, to Polonia. Dlatego NAC czuje respekt i do Warszawy przyjeżdża jednak z lekkimi obawami.

To kto awansuje do kolejnej rundy?

- Chyba jednak Holendrzy. Ale w rozmowie z Jelle ostrzegłem go, że będą mieli ciężko. Podejrzewam więc, że NAC zagra w Warszawie o remis, będąc przekonanym, że rewanż na swoim boisku łatwo wygra.

Sparing z Okęciem

We wtorek o godz. 18 na stadionie przy ul. Radarowej Polonia rozegra sparing z czwartoligowym Okęciem Warszawa. W spotkaniu wystąpią zawodnicy rezerwowi oraz testowany przez "Czarne Koszule" Senegalczyk Alpha Oumar Sow. Po tym meczu trener Jacek Grembocki ma zdecydować, czy piłkarz z Afryki zostanie w Polonii. Będzie to już drugi sparing z Okęciem zespołu z Konwiktorskiej w ostatnich dniach. W piątek poloniści wygrali 3:1.

Więcej o: