Kto trenerem Polonii? Listkiewicz chciałby Libicha

Rewanż w Bredzie będzie sprawdzianem dla piłkarzy i trenera. Zobaczymy, czy potrafią się podnieść po klęsce w Kielcach - mówi ?Gazecie? Michał Listkiewicz, obecnie doradca właściciela Polonii Józefa Wojciechowskiego.
Były prezes PZPN był w niedzielę w Kielcach, gdzie Polonia przegrała ligowy mecz z Koroną 0:4. Zdenerwowany Józef Wojciechowski wyszedł ze stadionu po stracie czwartego gola. Zapowiedział, że jeśli w czwartek drużyna z Konwiktorskiej przegra rewanżowy mecz III rundy eliminacji Ligi Europejskiej z NSC Bredą, trener straci stanowisko.

- To porażka trenera - mówił Wojciechowski po meczu w Kielcach. - Z Henrykiem Apostelem [dyrektor sportowy Polonii] i Michałem Listkiewiczem zastanowimy się, co robić. Zapis w kontrakcie z Jackiem Grembockim jest jasny: dwie porażki oraz remis w kolejnych trzech meczach i rozwiązujemy umowę.

- Pan Wojciechowski był bardzo przygnębiony. Nie wkurzony, ale smutny i zawiedziony - opowiada Listkiewicz, który oficjalnie nie pełni w klubie żadnej funkcji. - Doradzam w sprawach międzynarodowych, nie biorę za to ani złotówki. Podpowiedziałem prezesowi zatrudnienie Henia Apostela, rekomendowałem węgierskiego napastnika Kulcsara [Listkiewicz jest z wykształcenia hungarystą]. Ale decyzję o transferze podejmował trener. Z Polonią, moim ulubionym klubem, dzieje się coś złego. Zagrała słabo i przegrała rewanż z Budućnostią Podgorica, teraz przegrała z Bredą i Koroną. W tych meczach grała dobrze tylko pół godziny. Mecz trwa półtorej.

Wojciechowski nie ma jeszcze kandydata na nowego trenera. Nie będzie nim na pewno 68-letni Apostel, były selekcjoner reprezentacji. - Trzeba będzie szukać trenera wśród młodych ludzi - mówił Wojciechowski.

Listkiewicz podpowiada, że być może dobrym kandydatem byłby 31-letni Michał Libich, który obecnie prowadzi Polonię w Młodej Ekstraklasie. Zastąpił w niej właśnie Grembockiego i osiągnął dużo lepsze rezultaty. - W Gdańsku nie bali się zatrudnić jako strażaka trenera juniorów Tomasza Kafarskiego i ten się sprawdził. Może to jest metoda? Dać szansę komuś młodemu, a nie zatrudniać ciągle trenerów z karuzeli. Z jednego klubu spadają, idą do drugiego i tak dalej - mówi Listkiewicz. - Libich to pracowity chłopak, kiedy byłem prezesem PZPN, prowadził kadrę juniorów. Mam o nim jak najlepszą opinię. W Młodej Ekstraklasie zajął z Polonią trzecie miejsce. Nie wiem, czy już teraz nadszedł jego czas, ale kiedyś musi dostać szansę. Na pewno jednak w klubie musi być stabilizacja pod względem szkoleniowym.

Listkiewicz wierzy, że w czwartek nie będzie rozmów o trenerze, tylko radość z awansu. Że Polonia zagra w Bredzie świetny mecz i postara się o niespodziankę.

- Niech zawodnicy pokażą, że mają charakter i jaja - apeluje Listkiewicz. - Niech pokażą, że szanują właściciela, niech zagrają dla niego. Awans sprawi prezesowi Wojciechowskiemu więcej radości, niż porażka w Kielcach przysporzyła goryczy. Chciałbym, żeby Polonia sprawiła sensację. Niech piłkarze spotkają się we własnym gronie i nawet w ostrych słowach wszystko sobie wyjaśnią. Kadra Polonii jest za duża, liczy ponad 30 zawodników. Trzeba będzie ją zmniejszyć. Bo jeśli znowu dojdzie do jakiegoś obciachu, różnie może być. Widocznie są jakieś zapisy w kontrakcie trenera mówiące o warunkach rozwiązania umowy. Podpisując kontrakt, każdy wiedział, jakie są warunki. Piłkarze wiedzą, że za awans jest solidna premia, powinni dla tego Józka naprawdę zagrać najlepiej, jak potrafią. To będzie sprawdzian charakteru i dla nich, i dla trenera. Mam nadzieję, że po dobrym meczu i dobrym wyniku uda się zapomnieć o tej nieszczęsnej wpadce w Kielcach i Grembocki pozostanie na stanowisku.



Ivanovski na liście transferowej

Filip Ivanovski znalazł się na liście transferowej, którą ogłosiła Polonia Warszawa. Zdecydowały o tym względy pozasportowe.

Macedończyk ma bowiem jeszcze przez rok ważny kontrakt, za pół roku będzie mógł podpisać umowę z nowym klubem. Raczej nie z Polonią, która przede wszystkim myślała o tym, żeby sprzedać swojego najskuteczniejszego piłkarza (12 goli w poprzednim sezonie). Nie udało się. Niedawno z Ivanovskiego zrezygnował niemiecki Karlsruher, wcześniej sam piłkarz nie wyraził zgody na transfer do Amkaru Perm. Widać wyraźnie, że Ivanovski jest odsuwany na bok przez Polonię. W pierwszym meczu III rundy eliminacyjnej Ligi Europejskiej z NAC Breda siedział na ławce rezerwowych, w Kielcach z Koroną wszedł na boisko w drugiej połowie. Klub z Konwiktorskiej już zatrudnił trzech nowych piłkarzy ofensywnych - Michała Chałbińskiego, Tamasa Kulcsara i Milana Nikolica - a myśli o sprowadzeniu dwóch kolejnych: Predraga Sikimica i Alpha Oumar Sow.

Na liście transferowej znalazł się też Jacek Kosmalski oraz Piotr Dziewicki, który dość niespodziewanie stracił miejsce w składzie. Polonia chce wypożyczyć kilku młodych piłkarzy obecnych w kadrze. Wkrótce rozwiąże kontrakt za porozumieniem stron z macedońskim obrońcą Vlade Lazarevskim.