Smuda przyjdzie później

Polonia podejmuje w niedzielę Śląsk Wrocław. Warszawski zespół poprowadzi jeszcze Jacek Grembocki. - Jeżeli podejmę jakiekolwiek decyzje personalne, to w przyszłym tygodniu - zapowiada właściciel klubu Józef Wojciechowski. Ekstraklasa na żywo na Sport.pl od 14:45.
Los Grembockiego jako trenera Polonii zawisł na włosku po niedzielnej przegranej 0:4 w Kielcach z Koroną. - To przegrana trenera - powiedział po tym meczu Józef Wojciechowski. Niemal natychmiast podjął rozmowy z Franciszkiem Smudą. Zanosiło się, że do zmiany szkoleniowca dojdzie w piątek, gdy drużyna "Czarnych Koszul" wróci z Holandii, gdzie przegrywając 1:3 z NAC Breda, odpadła z Ligi Europejskiej. Na Konwiktorskiej nic się nie zmienia. Na razie.

- Chcę najpierw porozmawiać z trenerem, radą drużyny. Chcę się dowiedzieć, co im siedzi w głowach, zanalizować dokładnie sytuację w zespole. Przed tymi rozmowami nie podejmę żadnej decyzji - mówi "Gazecie" Józef Wojciechowski.

Nieoficjalnie wiadomo, że właściciel Polonii wspólnie ze swoim doradcą, byłym prezesem PZPN Michałem Listkiewiczem nadal prowadzi negocjacje ze Smudą. Były szkoleniowiec nie chciał jednak podjąć pracy w Warszawie w tym tygodniu. Dał sobie czas, pozostały jeszcze do ustalenia szczegóły kontraktu, a wśród nich najważniejszy - klauzula, że na wypadek propozycji z reprezentacji Polski Smuda będzie mógł odejść z klubu. Najprawdopodobniej były trener Lecha Poznań poprowadzi Polonię w następnym meczu ligowym z... Lechem Poznań 16 sierpnia we Wronkach, ale możliwy jest też poślizg w negocjacjach. Smuda nie za bardzo chce zadebiutować w Polonii spotkaniem ze swoim byłym klubem.

Pracą Grembockiego i jej wynikami Wojciechowski jest bardzo zawiedziony. - Nie pojechałem do Holandii, bo niestety spodziewałem się porażki - przyznał prezes Polonii. W Kielcach zarzucił mu błędy w taktyce i wysoką porażkę, jakiej dawno żaden z trenerów Polonii nie poniósł.

Dotychczasowy trener Polonii ze Śląskiem zagra o honor i godne rozstanie się z dotychczasowym stanowiskiem. Jest w ciężkiej sytuacji, zespół jest rozbity wynikami (porażki w trzech ostatnich meczach, bilans bramkowy 1:8) i niejasną sytuacją w klubie, w którym trener nie ma mocnej pozycji i podejmuje chaotyczne decyzje.

Co mecz Polonia gra inną jedenastką. W siedmiu meczach obecnego sezonu w warszawskim zespole grało już 21 zawodników, w trzech ostatnich, czyli dwóch Ligi Europejskiej i z Koroną - 19. Najwięcej zmian jest w najsłabszej formacji "Czarnych Koszul" - w ataku. W pierwszym meczu z NAC Breda w podstawowej jedenastce zagrał Michał Chałbiński, w rewanżu Filip Ivanovski, a w Kielcach - Jacek Kosmalski i Węgier Tamas Kulcsar. Nie wygląda to na stosowanie rotacji w składzie, ale brak wiary w formę piłkarzy i testowanie kolejnych ustawień, choć sezon sparingów już się zakończył. Jak zagra Polonia ze Śląskiem, pozostaje tajemnicą. Możliwości dokonania zmian w składzie Jacek Grembocki ma jeszcze sporo. Szeroka kadra zespołu liczy w tej chwili ponad 30 zawodników.

POLONIA WARSZAWA - ŚLĄSK WROCŁAW. Niedziela, godz. 14.45 (transmisja Orange Sport) - ul. Konwiktorska 6. Przypuszczalny skład Polonii: Sebastian Przyrowski - Marek Sokołowski, Tomasz Jodłowiec, Łukasz Skrzyński, Mariusz Zasada - Adrian Mierzejewski, Igor Kozioł, Łukasz Trałka, Jarosław Lato - Marcelo Sarvas - Filip Ivanovski. Przypuszczalny skład Śląska: Ivo Vazgec - Krzysztof Wołczek, Piotr Celeban, Amir Spahić, Mariusz Pawelec - Marek Ganczarczyk, Antoni Łukasiewicz, Krzysztof Ulatowski, Sebastian Dudek - Janusz Gancarczyk, Tomasz Szewczuk.

Smuda na treningu "Czarnych Koszul" czytaj tutaj »