Sport.pl

Sprawiedliwość z Japonii

W niedzielę we Wronkach Polonia przejdzie pierwszy poważny sprawdzian ligowy. O 19.15 gra z liderem ekstraklasy - Lechem Poznań.
To będzie już czwarty mecz obu drużyn w tym roku. W trzech rozegranych na przełomie kwietnia i maja "Czarne Koszule" prowadzone przez obecnego szkoleniowca Jacka Grembockiego z zespołem trenowanym przez przyszłego trenera Franciszka Smudę. Po każdym spotkaniu poloniści czuli się przegrani i pokrzywdzeni.

30 kwietnia, w pierwszym meczu półfinału Pucharu Polski zremisowały 1:1. Sędzia Robert Małek nie zauważył pozycji spalonej przy golu dla Lecha, nie podyktował karnego za faul na Łukaszu Trałce. W rewanżu piłkarzy Polonii niesprawiedliwie potraktował Mirosław Górecki. Niesłusznie odgwizdał rzut karny za faul Vlade Lazarevskiego. Ale później sami piłkarze zmarnowali swoją szansę. Po wyrównującej bramce Tomasza Jodłowca w ostatniej minucie Jacek Kosmalski nie trafił do pustej bramki. W rzutach karnych nie trafili żadnej "jedenastki". Stracili wielką okazję na zdobycie trofeum. W finale czekał na nich Ruch Chorzów.

Spotkanie ligowe w przedostatniej kolejce było jednym z najbardziej dramatycznych pojedynków w ekstraklasie na Konwiktorskiej w ostatnich latach. Remis 3:3, dwie ewidentnie błędne decyzje Roberta Małka przy bramkach dla Lecha, wyrzucony na trybuny Jacek Grembocki, klub ukarany za wejście do szatni sędziów właściciela Józefa Wojciechowskiego.

Skąd taka niesamowita forma Lecha? odpowiada Robert Lewandowski
Dziś nie sposób typować, że Polonia może stoczyć tak wyrównany mecz, chyba że ze względu na pamięć tych ostatnich potyczek i tego, czego dokonali stołeczni piłkarze - zwycięstwa zapewnionego w doliczonym czasie gry - ze Śląskiem Wrocław w poprzedniej kolejce. Mimo wszystko jednak zespół "Czarnych Koszul" znacznie się zmienił. Nie gra już tak dobrze, zwłaszcza w obronie (sześć bramek straconych w dwóch ligowych meczach, czyli dwie trzecie tego, co w 15. rundzie jesiennej poprzedniego sezonu!), kilku piłkarzy - bramkarz Sebastian Przyrowski, pomocnicy Jarosław Lato i Łukasz Trałka - znacznie obniżyło loty. W klubie wciąż panuje chaos w związku z niewyjaśnioną oficjalnie sprawą, kto będzie pierwszym trenerem za tydzień lub dwa - Grembocki czy Smuda?

A Lech jest liderem ekstraklasy. W dwóch meczach jego piłkarze strzelili osiem goli. Do tego dochodzi imponujący wynik z Norwegii w Lidze Europejskiej 6:1 z Friedrikstad. Trenerem zespołu jest Jacek Zieliński, były szkoleniowiec Polonii, a wcześniej Groclinu, którego zawodnicy tworzą dziś trzon "Czarnych Koszul". - Paru piłkarzy jeszcze zostało, ale to inny zespół. Inny trener, inna filozofia - mówi dziś Zieliński. Na wczorajszej konferencji prasowej przyznał, że w letniej przerwie otrzymał od Józefa Wojciechowskiego propozycję ponownego prowadzenia Polonii. Odmówił, bo prowadził już zaawansowane rozmowy z Lechem.

Z jednego powodu piłkarze Polonii przystępują do tego meczu z komfortem psychicznym - we Wronkach sędzią nie będzie Robert Małek ani żaden inny polski sędzia. Spotkanie poprowadzi Kenji Ogiya. Japończyk był arbitrem środowego meczu reprezentacji Polska - Grecja. Może tym razem obędzie się bez sędziowskich kontrowersji.

LECH POZNAŃ - POLONIA WARSZAWA. Niedziela, godz. 19.15 (transmisja Canal+ Sport) - Wronki, ul. Leśna 15a. Sędziuje: Kenji Ogiya. Lech: Grzegorz Kasprzik - Dimitrij Injac, Manuel Arboleda, Ivan Djurdjević (Bartosz Bosacki), Seweryn Gancarczyk - Sławomir Peszko, Tomasz Bandrowski, Semir Stilić, Jakub Wilk - Robert Lewandowski, Hernan Rengifo. Polonia: Sebastian Przyrowski - Radek Mynarz, Tomasz Jodłowiec, Piotr Dziewicki, Mariusz Zasada - Adrian Mierzejewski, Igor Kozioł, Marcelo Sarvas, Jarosław Lato - Filip Ivanovski, Daniel Gołębiewski.