Ekstraklasa. Arka lustrzanym odbiciem Legii

Warszawski zespół w tym sezonie wygrywa z najlepszymi, a punkty traci ze słabszymi. Arka, niedzielny rywal, z silniejszymi od siebie głównie przegrywa.
W niedzielę Legia zagra ostatni mecz ligowy w tym roku. Z Arką już wygrała w drugiej kolejce. Po męczarniach wywiozła z Gdyni skromne zwycięstwo 1:0, a zapewnił je Maciej Rybus, trafiając w końcówce z rzutu wolnego. Było to jedno z trzech zaledwie zwycięstw Legii z drużynami z dołu tabeli. Tyle samo zwycięstw, ile w całym sezonie odniosła Arka.

Gdynianie wygrywali z bezpośrednimi rywalami do utrzymania się w lidze. Pokonali u siebie Odrę Wodzisław (2:0), a na wyjazdach wygrali z Zagłębiem Lubin (2:0) i z Koroną Kielce (2:1). Poza tym z drużynami z dolnej połowy tabeli nie przegrali ani razu. Legia dała się ograć przez ostatnią w tabeli Odrę Wodzisław (0:1) i drugą od końca Jagiellonię Białystok (0:2).

Z kolei z drużynami z górnej połowy tabeli Arka aż siedem meczów przegrała, w tym obydwa derbowe spotkania z Lechią Gdańsk (po 1:2). Legia w siedmiu meczach z ligową czołówką tylko raz straciła punkty, remisując z ósmym w tabeli Śląskiem. Arka w dziewięciu meczach zremisowała tylko dwa razy, choć udało jej się urwać punkty Lechowi (1:1).

Odkąd Arka w ubiegłym sezonie wróciła do ekstraklasy, Legia grała z nią w lidze trzy razy, wygrywając wszystkie trzy mecze, nie tracąc gola. Dwa spośród czterech goli strzelonych gdynianom zdobył Takesure Chinyama, ale on w niedzielę nie zagra, bo leczy kolano. Nie zagra też Miroslav Radović, który trafił w piątej kolejce poprzedniego sezonu, ale naderwał mięsień w pachwinie. Większy problem ma jednak Arka, która zagra bez dwóch napastników. Przemysław Trytko i Marcin Wachowicz leczą kontuzje. Łącznie strzelili dla Arki siedem goli, czyli połowę strzeleckiego dorobku w tym sezonie.

Mistrzem jesieni w Ekstraklasie - Wisła Kraków »