Sport.pl

TBL. Tajemnica startu Polonii

Mieli walczyć o przetrwanie, a wygrali już cztery z ośmiu meczów. Koszykarze Polonii są pozytywnym zaskoczeniem początku sezonu Tauron Basket Ligi
Przed sezonem Polonia była kandydatem do spadku - zadłużony klub miał największe problemy z uzyskaniem licencji na grę w TBL, najdłużej czekał na gwarancje budżetowe, najpóźniej rozpoczął przygotowania. Na dodatek aż siedmiu z 13 zgłoszonych do rozgrywek zawodników to urodzone na przełomie lat 80. i 90. żółtodzioby, które wspólnie uciułały w poprzednich sezonach 37 krótkich epizodów w ekstraklasie.

Tymczasem po ośmiu meczach "Czarne Koszule" zajmują z bilansem 4-4 wysokie szóste miejsce. Polonia zwyciężała nie tylko słabe Kotwicę Kołobrzeg i Siarkę Tarnobrzeg, ale także solidne PGE Turów Zgorzelec i Zastal Zielona Góra. Dwie wygrane - z Turowem i z Siarką - przyszły na wyjazdach, gdzie poloniści rozegrali aż sześć z dotychczasowych ośmiu meczów, ze względu na opóźniony remont hali Koło.

- Spokojnie, sezon jest długi - przestrzega przed wychwalaniem drużyny Wojciech Kamiński, ale zadowolenie w jego głosie słychać wyraźnie. Dlaczego Polonia zaczęła rozgrywki z takim impetem?

Bo koszykarze grają dobrze

Każdy z polonistów świetnie wywiązuje się ze swojej roli - Darnell Hinson miał być i jest liderem. Amerykański rzucający zdobywa po 17 punktów w meczu, momentami gra jako rozgrywający, nieźle broni.

Kapitan Harding Nana jest skuteczny pod koszem (13 pkt., 8,3 zbiórki na mecz), a wspomagają go rozskakany i roześmiany Tony Easley (9,6 pkt., 6,4 zbiórki i aż 2,2 bloku) oraz solidny David Palmer.

Skrzydłowy Łukasz Wichniarz wykorzystuje swoją najsilniejszą broń i trafia za trzy ze skutecznością 40 proc. Rzadziej rzuca, ale częściej trafia (46 proc.) Alan Czujkowski, który zastępuje Wichniarza na skrzydle lub Hinsona na obwodzie. 20-letni koszykarz robi postępy, potrafi zaskoczyć sprytną asystą.

Świetnie uzupełniają się też rozgrywający - pierwszym jest 21-letni Marcin Nowakowski, który ze średnią 3,9 asysty na mecz jest najlepszym polskim podającym ligi. Zmiennikiem "Małego" jest o trzy lata młodszy Michał Kwiatkowski, który dopiero uczy się gry w seniorach, ale gra rozsądnie i bez strachu - w czterech zwycięskich meczach "Kwiatek" miał zaledwie cztery straty w 77 minut!

Bo Polonia nie czuje presji

Opóźniony początek przygotowań, najmłodszy skład w lidze i niewielkie oczekiwania wobec Polonii sprawiły, że zespół Kamińskiego przystąpił do rozgrywek bez presji - na inaugurację postraszył we Włocławku wicemistrza Anwil ("Czarne Koszule" przegrały minimalnie 56:59), już w 3. kolejce ograł w Zgorzelcu faworyzowany Turów, prezentując koszykówkę prostą, skuteczną i zespołową.

Dobre mecze Polonia przeplata zwykle ze słabszymi, ale trzy wygrane w ostatnich czterech spotkaniach pokazują, że drużyna czuje moc i potrafi wykorzystywać słabości rywali. Powoli zaczynają się jednak schody, bo raz, że oczekiwania wobec Polonii rosną, a dwa, że sześciu najbliższych rywali to zespoły mierzące w medal.

Bo terminarz jest dobry

Polonia rozegrała przed sezonem niewiele sparingów, a rozgrywki zaczęła od trzech spotkań z mocarzami (Anwil, Prokom, Turów). - To nam pomogło, bo dopełniło okres przygotowawczy. Mieliśmy szansę sprawdzić się z silnymi zespołami i zobaczyliśmy, na co nas stać - mówi Kamiński.

Po ciężkiej inauguracji Polonia rozegrała kilka spotkań z drużynami środka i końca tabeli, a na dodatek po czterech wyjazdach wróciła wreszcie do własnej hali, gdzie na razie ma bilans 2-0.

Bardzo ważne jest także to, że "Czarne Koszule" rozegrały w terminie swój mecz z Prokomem, przez co drużyna nie wypadła z rytmu. Mistrzowie Polski ciągną trzy sroki za ogon (TBL, Euroliga, liga VTB) i część spotkań przenoszą, na co narzekają trenerzy rywali.

Bo liga jest słabsza

Wymieniany na końcu, ale być może najistotniejszy czynnik dobrego początku Polonii. Prokomowi zdarza się wystawiać w lidze rezerwowy skład, kryzys miał Anwil, a obecnie przechodzi go PBG Basket Poznań. Nierówno gra Trefl, a fatalnie rozpoczęły rozgrywki AZS Koszalin i Polpharma Starogard. Zaskakującym liderem jest Energa Czarni Słupsk.

- Liga jest nieco słabsza. Niedużo, ale trochę jednak tak - przyznaje Kamiński. - Poziom rozgrywek w ostatnich latach się wahał wraz ze zmianami przepisów dotyczących obcokrajowców i Polaków. Teraz obserwujemy tendencję powrotu Polaków z lig zagranicznych, ale oni od razu nie zostają gwiazdami - tłumaczy trener.

Co osiągnie Polonia w tym sezonie? - Naszym podstawowym celem wciąż jest zapewnienie sobie utrzymania, choć apetyt oczywiście rośnie w miarę jedzenia. W każdym kolejnym meczu chcemy walczyć o zwycięstwo - powtarza Kamiński.

W niedzielę o 17.30 Polonia podejmuje zawodzący ostatnio PBG Basket Poznań (4-4). Jeśli wygra, jeśli zwycięstwa "Czarnych Koszul" będą przychodzić regularnie, to może się okazać, że - wbrew oczekiwaniom - Polonia po raz drugi z rzędu zagra w play-off.



Liczba Polonii

34

tyle rzutów - najwięcej w lidze - zablokowali koszykarze "Czarnych Koszul"