FGE. Nowy rozdział Lidera

Koszykarki Matizolu Lidera Pruszków po raz pierwszy w historii klubu zagrają w czwartek w play-off o mistrzostwo Polski - ćwierćfinałowym rywalem w Gdyni będzie broniący tytułu Lotos. Internetową transmisję spotkania można oglądać od 18 na stronie Sporttv.com.pl.
Kiedy w 2006 roku rodzice koszykarek młodzieżowego UKS Lider zakładali "prawdziwy" klub, w którym córki miałyby szansę kontynuować karierę w seniorskiej koszykówce, Lotos nieoczekiwanie zakończył dominację w ekstraklasie. Drużyna z Gdyni w latach 1998-2005 zdobywała mistrzostwo w każdym sezonie, ale nawet w kolejnych, nieco słabszych sezonach, nie zsunęła się z podium.

W dwóch ostatnich latach, kiedy Lider awansował, a potem zajął 10. miejsce w Ford Germaz Ekstraklasie, Lotos wrócił na szczyt, a w tym sezonie znów jest poważnym kandydatem do mistrzostwa - gdynianki w 2011 roku nie przegrały meczu, w lidze zwyciężyły w 10 spotkaniach z rzędu. Ostatni raz przegrały 19 grudnia u siebie z... Liderem.

- Lotos to zespół bardzo doświadczony, dobrze zorganizowany, z bogatą historią - mówi trener Lidera Arkadiusz Koniecki i dodaje: - My w ostatnich sezonach jesteśmy na fali wznoszącej, i to dla nas dobrze, że na takim etapie rozgrywek skonfrontujemy się właśnie z Lotosem. Postaramy się postawić rywalom wysokie wymagania i znaleźć jakiś sposób na tę drużynę.

Gdzie Koniecki chce szukać przewag swojej drużyny? - Uważam, że na obwodzie jesteśmy w stanie Lotosowi się przeciwstawić. Jeśli nasze wysokie panie sprostają zadaniu i powstrzymają Milkę Bjelicę i Martę Jujkę, a także wracającą do zdrowia Darię Mieloszyńską, to będziemy mieć szansę. Chcemy przeciwstawić się mistrzowi także agresywną obroną - tłumaczy Koniecki.

Lider największe żądła, które mogą ukłuć Lotos, ma w osobach Amerykanek - rzucającą Adrianne Ross (średnio 14,8 punktu na mecz) i skrzydłową Bernice Mosby (11,6) stać na świetne mecze, choć to samo, a nawet więcej, można powiedzieć o obwodowych Lotosu Monice Wright oraz Nakiecie Swanier.

Lotos jest w formie, co przyznaje jego grecki trener George Dikeoulakos: - Nasz zespół jest w bardzo dobrej sytuacji - i psychologicznej, i mentalnej. Rozgrywamy fantastyczne mecze, jesteśmy jedyną niepokonaną drużyną w tym roku.

- Nie możemy jednak tracić głowy, bo każdy mecz jest inny. Przed nami play-off i drużyna Lidera, która już udowodniła, jak niebezpiecznym zespołem potrafi być. Nie możemy zapomnieć, że już raz udało im się na naszym boisku wywalczyć zwycięstwo, więc mamy więcej powodów, aby być ostrożnym - dodał Grek.

Rywalizacja w ćwierćfinale play-off toczy się do dwóch zwycięstw - po dzisiejszym spotkaniu w Gdyni, w niedzielę o 18 Lider podejmie Lotos w Pruszkowie. W przypadku stanu 1-1 decydujący mecz odbędzie się w środę 23 marca w Gdyni.