Sport.pl

Ekstraklasa. Zieliński: Na Smolarka trzeba chuchać i dmuchać

PRZEGLĄD PRASY. - Praca w Polonii to jest dobra, ale pod warunkiem, że będzie trochę więcej spokoju - mówi w rozmowie z ?Faktem? Jacek Zieliński, który powrócił na ławkę trenerską w Polonii Warszawa. Jak zaznacza, prezes Józef Wojciechowski mu go zapewni. Szkoleniowiec Polonii wciąż wierzy też w Ebiego Smolarka.
Wojciechowski znany jest z braku cierpliwości wobec szkoleniowców Polonii. Zieliński jest już piątym, który w tym sezonie poprowadzi stołeczny klub. Ma dostać większy kredyt zaufania niż poprzednicy.

- Rozmawiałem z prezesem Wojciechowskim długo na ten temat i myślę, że wszystko będzie tu zmierzało ku lepszemu. Jest między nami duża chęć i nić porozumienia - mówi w rozmowie z "Faktem".

Zieliński nie ma w kontrakcie specjalnej klauzuli, która zapewniałaby mu pewność zatrudnienia.

- Komfort jest kiedy się wygrywa. Myślę, że prezes też wie, że wystarczy tych szybkich, gwałtownych działań. Trzeba pewne rzeczy tutaj zmienić - tłumaczy.

Pomóc Smolarkowi

Jedną z pierwszych decyzji Zielińskiego w Polonii było przywrócenie do pierwszej drużyny Ebiego Smolarka, przesuniętego do drużyny młodzieżowej przez Piotra Stokowca.

- Ebi ma swoją specyfikę. Czasami trzeba pochuchać i pogłaskać go. Jest to chłopak, który umie grać w piłkę. Trzeba mu pomóc, a on wtedy pomoże Polonii - tłumaczy swoją decyzję.

Znasz się na Ekstraklasie? Wejdź do gry i Wygraj Ligę! »


Więcej o: