Sport.pl

Legia rusza po mistrzostwo, Skorża walczy o pracę

W niedzielę o 17 w pierwszym meczu sezonu Legia podejmuje Zagłębie Lubin. Maciej Skorża musi wystartować lepiej niż przed rokiem, bo każde potknięcie może oznaczać dla niego stratę pracy. Transmisja w Canal+ Sport.
Rok temu inauguracja sezonu wypadła dla Legii fatalnie. W derbach Warszawy przegrała przy Łazienkowskiej 0:3. W sześciu pierwszych meczach cztery razy schodziła z boiska pokonana. Teraz Skorża na taki start nie może sobie pozwolić.

Trener Legii pod koniec poprzedniego sezonu zaskakująco utrzymał pracę, jego los w Warszawie wydawał się przesądzony po jedenastu ligowych porażkach, ale szefowie nie dogadali się z następcą Vladimirem Weissem. Teraz trener zdaje sobie sprawę, że słaby start może oznaczać zwolnienie.

Uratować go może tylko mistrzostwo Polski. A nie będzie łatwo. - O podium powalczy więcej drużyn. Liczba punktów, jakie w zeszłym sezonie zdobyła Wisła, w tym roku nie wystarczy do zdobycia tytułu. To będzie sezon trudniejszy od poprzedniego - przewiduje Skorża.

Pierwszy krok do odbudowania zaufania prezesów zrobił jednak w dobrym stylu. W czwartek Legia wygrała na wyjeździe z tureckim Gaziantepsporem 1:0 w pierwszym meczu III rundy eliminacji Ligi Europejskiej, choć bukmacherzy szanse rywali oceniali trzykrotnie wyżej niż warszawiaków. Czasu na odpoczynek legioniści mają jednak niewiele. W piątek przed południem piłkarze wylądowali na Okęciu, a kilka godzin później mieli trening. W sobotę będą trenować na głównym boisku.

Legia ma być lepsza głównie dzięki pozyskanym w przerwie letniej piłkarzom. Serbski napastnik Danijel Ljuboja (33 lata) i były kapitan reprezentacji Polski Michał Żewłakow (35 lat) mają dać drużynie spokój i doświadczenie. Z nimi w składzie zespół ma nie tracić głowy w kryzysowych sytuacjach, jak to się zdarzało w zeszłym sezonie. Trzecim letnim transferem jest Izraelczyk Moshe Ohayon. Środkowy pomocnik musi jednak wrócić do formy, bo od maja trenował tylko indywidualnie po odejściu z FC Adshod.

Humor Skorży poprawia na pewno stan zdrowia piłkarzy, którzy w okresie przygotowawczym często narzekali na urazy. Zdrowy jest duet napastników Danijel Ljuboja i Michal Hubnik. Ten pierwszy zagrał prawie pełny mecz w Gaziantep, choć wcześniej wydawało się, że ma siły tylko na godzinę gry. Przy ustalaniu składu na niedzielny mecz będą brani pod uwagę Dickson Choto, który miał problem z mięśniem uda, i narzekający na plecy Tomasz Kiełbowicz. Grać nie może tylko Jakub Kosecki.

Z Zagłębiem w poprzednim sezonie Legia zdobyła tylko punkt. W Lubinie przegrała 1:2. Przy Łazienkowskiej było 2:2, a remis uratował w ostatniej minucie Hubnik. Na dodatek drużyna prowadzona przez byłego trenera warszawiaków Jana Urbana mocno się latem wzmocniła - do zespołu trafili m.in. Darvydas Sernas, który strzelił w poprzednim sezonie 10 goli dla Widzewa, i pomocnik Maciej Małkowski, który co sezon był najlepiej asystującym w GKS Bełchatów.

Legia Warszawa - Zagłębie Lubin, niedziela, godz. 17, sędziuje Daniel Stefański (Bydgoszcz), transmisja Canal+ Sport. Skład Legii: Skaba - Rzeźniczak, Żewłakow, Komorowski, Wawrzyniak - Manu, Vrdoljak, Radović, Borysiuk, Kucharczyk - Ljuboja.