T-Mobile Ekstraklasa. Legia - Widzew po raz pierwszy

W niedzielę o 17. Legia zmierzy się z Widzewem (transmisja w Canal+ Sport). kibice w Warszawie obejrzą MECZ... dwa razy. W środę oba zespoły spotkają się w Pucharze Polski.
Przed rokiem w październiku warszawiacy pokonali Widzew na wyjeździe 1:0, kończąc okres fatalnej gry na początku jesieni (przegrali cztery z pięciu meczów w lidze). Przed spotkaniem były nerwy, po nim ulga. Teraz piłkarze i trener rozpoczną mecz w zupełnie innych humorach. - Trudno porównywać Legię sprzed roku z obecną. To coś nieprawdopodobnego. Wtedy czułem się jak na dziurawej łodzi. Wylewałem wodę, a jej wciąż było pełno. Teraz w drużynie jest stabilizacja i pewność. Dodatkowo nowi piłkarze, Kuciak, Ljuboja i Żewłakow, wpłynęli na to, że zespół gra lepiej - ocenia trener Maciej Skorża.

Jego drużyna jest na fali. W czwartek pokonała w Bukareszcie Rapid 1:0 w trzeciej kolejce Ligi Europejskiej. To szóste zwycięstwo z rzędu i czwarty z pięciu ostatnich meczów, w którym Legia nie straciła gola. W niedzielę będzie zdecydowanym faworytem. - Te spotkania zawsze budzą dodatkowe emocje, ale choć jesteśmy trochę zmęczeni po meczu pucharowym, interesuje nas tylko zwycięstwo - zapowiada Skorża.

W połowie lat 90-tych mecze Legii z Widzewem decydowały o mistrzostwie. Grali w nich reprezentanci Polski, a drużyny biły się w Lidze Mistrzów. Dziś Legia reprezentantów ma dwóch - Macieja Rybusa i Jakuba Wawrzyniaka. W pucharach potrafi zagrać efektownie, ale na razie w Lidze Europejskiej, a nie w Lidze Mistrzów.

Za to Widzew sportowo w niczym nie przypomina zespołu sprzed półtorej dekady. Od jedenastu lat nie skończył sezonu w górnej połowie tabeli, za to cztery razy musiał walczyć w drugiej lidze. Z dziesięciu ostatnich meczów ligowych z Legią przegrał wszystkie.

Widzew przyjedzie na Łazienkowską po dwóch ligowych porażkach. Tydzień temu poległ na własnym stadionie w derbach Łodzi z ŁKS (0:1). W dodatku zabraknie ukaranych za kartki napastnika Piotra Grzelczaka i obrońcy Bruno Pinheiro. W Legii, poza kontuzjowanym do końca roku napastnikiem Michalem Hubnikiem, wszyscy są zdrowi. Jakub Wawrzyniak zszedł z boiska w Bukareszcie 10 minut przed końcem meczu ze stłuczoną nogą, ale uraz nie wyklucza go ze spotkania z Widzewem.

Legia Warszawa - Widzew Łódź, niedziela godz. 17., sędziuje Paweł Gil (Lublin), transmisja: Canal+ Sport

Legia: Kuciak - Jedrzejczyk, Żewłakow, Komorowski, Wawrzyniak (Rzeźniczak) - Żyro (Manu), Vrdoljak, Radović, Borysiuk, Rybus - Ljuboja

Śmieszne reklamy z polskimi sportowcami [WIDEO]