Sport.pl

T-Mobile Ekstraklasa. Strzelec Rafał Wolski

Rafał Wolski jest jednym z kilku wychowanków Akademii Piłkarskiej Legii Warszawa, którzy ostatnio coraz częściej występują w pierwszym składzie zespołu z Łazenikowskiej. Wśród nich jest najskuteczniejszy. W środę z Widzewem zdobył trzecia bramkę w sezonie.
- Dwie bramki w dwóch kolejnych meczach z takim rywalem jak Widzew to wielka sprawa. To motywuje mnie do jeszcze cięższej pracy. Trener daje mi coraz więcej okazji do gry. Będę gotowy także na spotkanie w Poznaniu - powiedział w rozmowie z legia.com po środowym meczu ofensywny pomocnik. 19-latek trafił do bramki rywali w imponującym stylu, dryblingiem ośmieszając obronę Widzewa. Trzy dni wcześniej temu samemu Widzewowi strzelił gola w lidze, w 90. minucie z precyzją strzelając obok słupka. Miesiąc temu trafił do bramki Rozwoju II Katowice w poprzedniej rundzie Pucharu Polski.

Jak na nastolatka, który o miejsce w składzie Legii rywalizuje z Miroslavem Radoviciem, Januszem Golem i strzelającym do niedawna gola za golem w lidze izraelskiej Moshe Ohayonem, to sporo. Ze wspomnianym Golem i Manu jest ex aequo trzecim strzelcem zespołu. Więcej bramek zdobyli w tym sezonie tylko Miroslav Radović (9) i Danijel Ljuboja (7).

Rafał Wolski to ten sam rocznik, co inne "młode wilki" w Legii - skrzydłowy Michał Żyro, napastnik Michał Efir, czy bramkarz Jakub Szumski. Znają się z Akademii i ze szkoły. Zanim trafili do pierwszej drużyny razem grali w Młodej Ekstraklasie. Wolski do Warszawy trafił z Jastrzębia Głowaczów w sezonie 2008/09, w kolejnym zadebiutował w Młodej Legii, a w ubiegłym był jednym z najlepszych strzelców zespołu (trafiał 7 razy), choć rozegrał tylko 17 meczów. Tak mało, bo już zimą trener Maciej Skorża zabrał go na zgrupowanie do Hiszpanii, a potem wpuszczał go na boisko w drugich połowach meczów w Pucharze Polski i w lidze.

Na pierwszego gola Wolski musiał jednak zaczekać do obecnego sezonu. Początkowo tylko z trybun patrzył jak coraz częściej w pierwszej drużynie Legii gra jego rówieśnik Michał Żyro. Ale w meczach z Widzewem już obaj strzelali gole.

Młody pomocnik nie jest ani wysoki (179 cm) ani masywny (66 kg), ale na boisku porusza się umiejętnie znajdując miejsce miedzy obrońcami. W środę tuż przed przerwą mógł zdobyć bramkę głową, ale strzelił niecelnie. Dużo widzi na boisku, w niedzielnym meczu z Widzewem świetnie wypatrzył miejsce między nogami obrońcy a słupkiem i precyzyjnie strzelił do bramki. W biegu dobrze kontroluje piłkę.

- Bardzo się cieszę zwłaszcza z bramki Rafała Wolskiego - mówił po środowym meczu z Widzewem trener Maciej Skorża. Teraz ma kłopot. Jak posadzić na ławce piłkarza, który strzela gola co mecz?



32 tysiące fanów. Plus jeden? Profil Sport.pl na Facebooku »


Więcej o: