Sport.pl

T-Mobile Ekstraklasa. Czym Legia może zaskoczyć Lecha

- Żadnego piłkarza Legii nie zamieniłbym na zawodnika Lecha - mówi przed niedzielnym meczem w Poznaniu trener warszawiaków Maciej Skorża. Transmisja w Canal+ Sport o 17. Relacja na Sport.pl
W zeszłym sezonie Legia ograła Lecha u siebie (2:1), przegrała w Poznaniu (0:1), w finale Pucharu Polski zremisowała po dogrywce 1:1, a trofeum wywalczyła w rzutach karnych. Trener Maciej Skorża najbardziej pamięta porażkę na wyjeździe. - Nie byliśmy gorsi, zagraliśmy dobry mecz, a przegraliśmy. Chcemy się zrewanżować - zapowiada.

Lech nie stracił gola w lidze od trzech kolejek, ale Legia wygrała osiem ostatnich spotkań we wszystkich rozgrywkach. Przed miesiącem ograła Wisłę Kraków 2:0. - Fajnie byłoby pokonać w rundzie i Wisłę, i Lecha - mówi trener Legii.

Gdyby szukać przewag Lecha w starciu z Legią, to oprócz wypełnionego ponad 30 tys. kibiców stadionu byłby nią Artjom Rudniew. Łotysz strzelił w tym sezonie 14 goli w lidze, miał trzy hat tricki.

- Trener każdej drużyny, która gra z Lechem, uczula obrońców na Rudniewa. Trudno znaleźć sposób na powstrzymanie Łotysza. Wystarczy mu kilka sekund, by znaleźć się w dobrej sytuacji. Ma niesamowity instynkt. Ale jestem spokojny, nasza obrona jest w dobrej formie - mówi Skorża.

Obrona

Trener chwali grę w defensywie, bo Legia nie straciła gola w ostatnich czterech meczach w lidze. Duszan Kuciak wyrasta na najlepszego bramkarza w lidze, broni skutecznie i efektownie. W poprzedniej kolejce instynktownie odbił strzał z kilku metrów Przemysława Oziębały z Widzewa w stylu, który przypominał interwencje Jana Muchy.

Lewy obrońca Jakub Wawrzyniak jeszcze rok temu był zsyłany do Młodej Legii, a teraz nie tylko gra w pierwszym składzie, strzela gole (w środowym meczu Pucharu Polski), ale występuje też w pierwszej jedenastce reprezentacji Polski. Powołania do kadry dostaje też Marcin Komorowski. Z trzeciego lewego obrońcy Skorża zrobił pierwszorzędnego stopera, który pomaga na środku defensywy Michałowi Żewłakowowi. Były kapitan reprezentacji ma w zespole nienaruszalną pozycję, kieruje nie tylko obroną, ale całym zespołem.

Na prawej obronie Artur Jędrzejczyk wygrał rywalizację z Jakubem Rzeźniczakiem, jednym z pewniaków z poprzedniego sezonu. On i Komorowski nie są jedynymi w Legii, którzy grają lepiej, niż się po nich spodziewano.

Kadra

- Gra Legii opiera się na większej liczbie piłkarzy niż w Lechu. Prawie każdy jest indywidualnością - twierdzi Skorża. - Kilku może przesądzić o wyniku spotkania - uważa były napastnik Legii Cezary Kucharski. - Lech jest zbyt uzależniony od Artjoma Rudniewa. Gdy jest w formie, strzela gola za golem, ale gdy Łotysz nie trafia, to Lech ma problem - dodaje.

Przed tygodniem legioniści pokonali w lidze Widzew 2:0. W środę z tym samym rywalem w Pucharze Polski wygrali 3:0, choć Skorża wystawił inną jedenastkę niż kilka dni wcześniej. Jeszcze kilka miesięcy temu nie miał dużego manewru przy ustalaniu składu. Nie grali kontuzjowani lub ci bez formy. Teraz niektórzy legioniści mają kłopot z załapaniem się na ławkę rezerwowych, choć ciężko pracują i nie dolegają im urazy. - Na pozycji Moshe Ohayona jest duża konkurencja. To wzór profesjonalizmu i dobrze pracuje na treningach, ale będzie musiał poczekać na swoją kolej - odpowiadał wczoraj Skorża na pytanie o sprowadzonego przed sezonem pomocnika, który ostatnio w ogóle nie gra. Rzeźniczak zagrał bardzo dobrze w meczu pucharowym z Widzewem, ale w niedzielę usiądzie na ławce. - Nic mu nie brakuje, by grać w pierwszym składzie, ale mogę wystawić tylko jednego prawego obrońcę - rozkłada ręce Skorża.

Młodzież

Zarówno w Poznaniu, jak i w Warszawie trenerzy w tym sezonie wystawiają nastolatków. Kontuzjowanego Manuela Arboledę w środku obrony Lecha zastępuje 19-letni Marcin Kamiński. 20-letni Mateusz Możdżeń gra w środku pomocy, ale strzelał i asystował tylko na początku sezonu. Ostatnio głośno za to o młodzieży z Legii. Wygraną z Widzewem w poprzedniej kolejce zapewniły Legii gole 19-latków - Michała Żyry i Rafała Wolskiego. Żyro gra już w pierwszym zespole regularnie. Wolski, choć zwykle wchodzi na boisko z ławki rezerwowych i rozegrał w tym sezonie tylko 219 minut, strzelił już trzy gole. Więcej w Legii mają tylko Miroslav Radović i Danijel Ljuboja.

- Gdzieś ostatnio przeczytałem, że jestem bardzo zachowawczym trenerem. Ryzyko to dla mnie ostateczność. Gdybym widział, że Żyro nie jest w formie, tobym go nigdy nie wystawiał - twierdzi trener Legii. - W poprzednim sezonie Michał nie był gotowy. Teraz widzę w nim pełnowartościowego piłkarza, którego obarczam takimi samymi zadaniami jak 30-latków. Młodzi przez rok przygotowywali się do tego, by grać w pierwszym składzie, i idzie im coraz lepiej - kończy trener Legii.

106 - razy Lech grał z Legią. 44 razy wygrali warszawiacy. 32 razy triumfował Lech.

Lech Poznań - Legia Warszawa, niedziela, godz. 17, sędziuje Hubert Siejewicz (Białystok), transmisja Canal+ Sport

Lech: Burić - Wojtkowiak, Kamiński, Wołąkiewicz, Henriquez - Możdżeń, Murawski, Wilk - Stilić, Rudniew, Kriwiec

Legia: Kuciak - Jędrzejczyk, Żewłakow, Komorowski, Wawrzyniak - Radović, Borysiuk, Vrdoljak, Gol, Rybus - Ljuboja

Lech - Legia » - mecz napastników, jakich nie było


Więcej o: