Liga Europejska. Leszek Miklas: Chciałem uniknąc Sportingu

- Oczywiście, że celem jest awans. Skoro w Lidze Europejskiej grają Manchester United i Manchester City, które odpadły z Ligi Mistrzów i to dla nich na pewno nie jest szczyt marzeń, to dlaczego Legia miałaby nie zagrać dwóch doskonałych spotkań i wyeliminować Sporting. Choć nie jest to łatwe.
Kuba Dybalski: Cieszy się pan z losowania?

Leszek Miklas: Pod względem sportowym to nie było dobre losowanie. Zawsze w takiej sytuacji patrzę na ewentualnych rywali i zastanawiam się na kogo chciałbym trafić, a na kogo nie. Najbardziej chciałem uniknąć drużyn z ligi hiszpańskiej i portugalskiej.

Celem nie jest przejście do kolejnej fazy tylko by zagrać jak najlepiej?

- Oczywiście, że celem jest awans. Skoro w Lidze Europejskiej grają Manchester United i Manchester City, które odpadły z Ligi Mistrzów i to dla nich na pewno nie jest szczyt marzeń, to dlaczego Legia miałaby nie zagrać dwóch doskonałych spotkań i wyeliminować Sporting. Choć nie jest to łatwe.

W dodatku jeśli to się uda to w następnej fazie trafilibyście na właśnie na City lub FC Porto...

- Nie koncentrowałem się nawet na tym drugim losowaniu. W 1/8 finału możemy trafić na rywali o tyle atrakcyjniejszych o ile jeszcze silniejszych niż Sporting. Jeśli będziemy mieli to szczęście, że będzie okazja zastanawiać się nad kolejnymi rywalami, to odpowiem na to pytanie.

Ale pod względem biznesowym trafiliście bardzo dobrze. stadion będzie pełny.

- Pod tym względem to dobre losowanie. Pierwszy mecz gramy u siebie. Nie będzie znany jeszcze wynik rewanżu. Wszystko będzie otwarte. Z drugiej strony Sporting to osiemnastokrotny mistrz Portugalii. Dziewiętnaście razy zdobywał puchar tego kraju. Powinien być niezwykle atrakcyjny dla kibiców. Trzeba jeszcze wspomnieć, że w ostatnim sezonie przeprowadził największe transfery w historii klubu. Wydał ponad 30 mln euro. Tam jest budowana drużyna, która w przyszłości może stanowić o sile portugalskiej piłki. To plejada piłkarzy, których naprawdę warto zobaczyć.

Nie będzie problemu z wypełnieniem stadionu. Czy bierzecie pod uwagę np. podniesienie cen biletów?

- Jeszcze tego nie omawialiśmy. Pewnie będziemy chcieli wybrać wariant optymalny. Chodzi o to, by stadion był pełny, a my pewnie też będziemy chcieli optymalizować zyski.

A Legia przygotowując się do tych meczów też przeprowadzi największe transfery w historii klubu?

- Chcielibyśmy być mocniejsi niż jesteśmy dzisiaj, ale będzie to zależało od tego na ile pozwolą nam warunki finansowe. Będziemy wiedzieli do końca tego roku. Patrząc na grę zespołu na pewno potrzebujemy zmiany w formacjach ofensywnych. W obronie powinniśmy sobie dać radę. Na pewno nie jesteśmy w stanie konkurować ze Sportingiem na sumy i ilość piłkarzy.

Na losowaniu był prezes Kosmala, pana zabrakło. Dzielicie się losowaniami?

- Byłem z drużyną w Izraelu. Gdy dziś lądowaliśmy na Okęciu, to prezes Kosmala właśnie wylatywał do Genewy. Tylko dlatego tak wyszło. Musze przyznać, że do tej pory miał więcej szczęścia w losowaniach niż dziś.

Jakub Wawrzyniak: » Sami robimy sobie kłopot


Więcej o: