NextGen Series. Europa chce polskich juniorów

Nie ma powodu, by wasze kluby nie grały w małej Lidze Mistrzów. Płacimy za podróże i zakwaterowanie, nie wymagamy od drużyn wpisowego - mówi rzecznik NextGen Series
Liga Mistrzów dla piłkarzy do lat 19 wystartowała latem. Zaproszono do niej 16 klubów z 11 krajów, do wiosennych ćwierćfinałów awansowały: Barcelona, Sporting Lizbona, Aston Villa, Tottenham, Olympique Marsylia, Liverpool, Ajax Amsterdam oraz (prawdopodobnie) Inter Mediolan. O miejsce w fazie pucharowej rywalizowali m.in. król strzelców mundialu siedemnastolatków Souleymane Coulibaly (Tottenham) i kupiony przez Liverpool za 600 tys. funtów Raheem Sterling (suma może wzrosnąć aż do 5 mln), najlepszym strzelcem fazy grupowej z siedmioma golami został kameruński napastnik Barcelony Jean-Marie Dongou.

W poniedziałek opublikowaliśmy w "Gazecie" list do dyrektorów sportowych Lecha i Legii - ale nie tylko do nich - by zgłosili juniorów do tych rozgrywek. W środę usłyszeliśmy, że klub z Poznania złoży ofertę w styczniu, Zagłębie Lubin szybko ustali, co zrobić, by zagrać w elicie, a Legia pomysłem "się zainteresuje". Większość działaczy klubów ekstraklasy obawiało się jednak o koszty.

- Płacimy za podróże i zakwaterowanie, nie wymagamy od drużyn wpisowego. Decyzję o przyjęciu podejmujemy po rozmowach z klubami. Nie chcę powiedzieć, czego wymagamy, ważne, by klub miał dobrą szkółkę i stadion. W tym sezonie spotkania rozgrywano np. na Anfield w Liverpoolu i Villa Park w Aston Villi, gdzie odbywają się mecze Premier League - mówi rzecznik rozgrywek.

Twórca rozgrywek Mark Warburton tłumaczy, że stworzył je, bo zauważył, że piłkarze, którzy dobijają do wieku seniora, ale nie grają jeszcze w pierwszych drużynach, skazani są na występy w rezerwach, gdzie poziom nie jest wysoki. - Chcemy wypełnić pustkę i pomóc młodym zawodnikom w przebiciu się do profesjonalnego futbolu - tłumaczy Warburton, dyrektor sportowy trzecioligowego angielskiego Brentford.

Pomysł spodobał się w Europie, Manchester City po zgłoszeniu do NextGen Series wycofał drużynę z ligi rezerw. - Cieszymy się, że nasi piłkarze mogą polecieć na mecz z Barceloną - mówi dyrektor szkółki Celticu. Twórcy chcą, by w przyszłości rozgrywki transmitowały telewizje. W tym sezonie najczęściej pokazują je kanały klubowe.

W następnym sezonie w NextGen Series wystąpią już 32 zespoły, prawdopodobnie do elity dołączą juniorzy Manchesteru United, Arsenalu, Chelsea czy Realu Madryt, których szkółki należą do najlepszych na kontynencie. - W tym sezonie zależało nam na tym, by wystartować. Za kilka lat chcemy mieć wszystkie najlepsze drużyny, ale zależy nam także, by zaprosić kluby z wielu krajów. Wzięliśmy już drużyny z Norwegii, dlaczego mielibyśmy nie wziąć z Polski? - mówi rzecznik.

Kluby z ekstraklasy muszą się jednak spieszyć. Zgłoszeń jest mnóstwo, prawdopodobnie za kilka lat do rozgrywek trzeba będzie przebijać się przez kwalifikacje. A o to będzie trudno, bo akademie najlepszych zespołów: czeskich, słowackich, rosyjskich, chorwackich czy serbskich są wyżej cenione od naszych.