Sport.pl

Porażka Sportingu w ostatnim meczu przed spotkaniem z Legią

Sporting Lizbona, rywal Legii w 1/16 finału Ligi Europejskiej, przegrał w sobotę 0:2 na wyjeździe z nieco niżej notowanym od siebie CS Maritimo.
Pierwszego gola strzelił Sportingowi Selim Benachour w 21. minucie, wynik ustali w 60. Danilo Dias. Po 18 spotkaniach Sporting ma 32 punkty - traci aż 16 do prowadzącej Benfiki i po osiem do FC Porto i Bragi. Maritimo, dzięki sobotniej wygranej, zrównało się punktami ze Sportingiem.

Rywal Legii jest ostatnio w słabej formie - kilka dni wcześniej odpadł z rozgrywek o Puchar Ligi. - Było u nas wiele zmian latem i zespół dopiero się kształtuje. To na pewno nie jest łatwy sezon dla Sportingu. Zmiany, których dokonaliśmy w lecie, były jednak konieczne - mówił ostatnio trener Sportingu Domingos Paciencia.

- Przed meczem faworytem są Portugalczycy, ale ich ostatnie słabsze występy sprawiają, że ich notowania nieco spadły - ocenia Marek Saganowski, były napastnik Legii i m.in. portugalskiej Vitorii Guimaraes.

- Na tym etapie rywalizacji o awansie do dalszej fazy turnieju decyduje 180 minut i bardzo często dyspozycja dnia. Jeżeli Legia zagra tak jak w meczach ze Spartakiem Moskwa czy Rapidem Bukareszt, to nie stoi na straconej pozycji i może sprawić kolejną niespodziankę - uważa Saganowski.

Więcej o: