Sport.pl

Andrzej Juskowiak: Gra Sportingu kompletnie się nie klei

PRZEGLĄD PRASY: Były napastnik Sportingu Lizbona Andrzej Juskowiak przyznaje w rozmowie z Przeglądem Sportowym, że portugalski zespół gra obecnie dużo gorzej niż jeszcze kilka miesięcy temu. - Oglądałem ich dwa, niedawne mecze, między innymi przeciwko Olhanense. Nie potrafili stworzyć dobrych, czystych sytuacji podbramkowych - ocenia. Legia zagra z Portugalczykami w czwartek o 19.
- Sporting ma problemy z wygrywaniem, są spore naciski na trenera, duża presja. Oglądałem ich dwa, niedawne mecze, między innymi przeciwko Olhanense. Nie potrafili stworzyć dobrych, czystych sytuacji podbramkowych. Trzy miesiące wcześniej widziałem Sporting, który prezentował się znacznie lepiej. Dziś ma kilku kontuzjowanych piłkarzy, gra kompletnie mu się nie klei. Z Olhanense Sporting zremisował, a powinien przegrać, uniknął tego, bo cudownie bronił Rui Patricio. Lizbończycy mają problem z konstruowaniem akcji, co wcześniej było ich mocną stroną. Widać, że piłkarze boją się wziąć odpowiedzialność na boisku. Podobny problem miał Sporting Braga za czasów... trenera Paciencii - mówi Juskowiak, który zaznacza, że choć Braga przed rokiem awansowała do finału Ligi Europejskiej, to grała najgorszą piłkę w lidze portugalskiej.

- Teraz, mimo problemów, Sporting zapewne zechce dominować, a Legia z tego powodu może liczyć na wyprowadzenie kontr. W Portugalii zespoły tak się organizują, żeby dać rozgrywać dwójce środkowych obrońców, w Sportingu bierze się za to Oguchi Onyewu. Wysoki, a jego wielkim atutem są... długie nogi. Bardzo groźny przy stałych fragmentach - ostrzega ekspert Polsatu.

Legia » straciła na odwołaniu Superpucharu


Więcej o: