Sport.pl

Adamczuk: Novo to typ podobny do Gattuso

- Gra w ataku, ale jednocześnie jest pierwszym obrońcą. W Szkocji technika się przydaje, ale pierwsza rzecz, której się wymaga to zapieprzanie przez cały mecz. Jeśli przyjechał do Warszawy by grać, a nie zarabiać, kibice go polubią - mówi Dariusz Adamczuk, który pamięta Hiszpana z występów w Szkocji. Sam grał z przerwami w Glasgow Rangers w latach 1999-2003.
- Minąłem się z nim w Rangers, bo gdy odchodziłem, on przychodził. Ale wcześniej grał w Dundee FC - wspomina Adamczuk w rozmowie z Warszawa.sport.pl. - To nie jest typowy Hiszpan. Jest bardzo waleczny, biega przez 90 minut. Gra w ataku, ale jednocześnie jest pierwszym obrońcą. To podobny typ do Gennaro Gattuso, który też grał w Rangersach. W Szkocji technika się przydaje, ale pierwsza rzecz, której się wymaga to zapieprzanie przez cały mecz - mówi Adamczuk.

Novo urodził się w hiszpańskim Ferrol, ale w Szkocji grał przez prawie 10 lat. Początkowo w drugoligowym Raith Rovers, potem w Dundee FC, a potem w latach 2004-10 w Glasgow Rangers. - Do Dundee przychodził jako zupełnie nieznany piłkarz. Tam się wybił. Potem trafił do Glasgow, gdzie miał świetny pierwszy sezon. Potem nie zawsze grał w pierwszym składzie, ale nawet jak wchodził z ławki był groźny. Gra jako napastnik, ale notuje też sporo asyst, potrafi dośrodkować - tłumaczy Adamczuk.

Ostatnie półtora roku spędził w Sportingu Gijon, gdzie grywał coraz mniej. - Nie wiem, co się z nim stało odkąd odszedł do Hiszpanii, ale jeśli przyjechał do Warszawy by grać, a nie zarabiać, kibice go polubią. Jeśli to jest piłkarz, którego pamiętam sprzed dwóch lat, to bardzo się Legii przyda i nie trzeba się martwić o odejście Macieja Rybusa - kończy Adamczuk.

Legia » ma następcę Macieja Rybusa


Więcej o: