Sport.pl

Michał Żewłakow: Pierwszy mecz ze Sportingiem to niewypał

- Nie patrzmy na rywali, najważniejsze, żebyśmy to my nie popełnili błędów z Warszawy - mówi 36-letni stoper Legii przed rewanżowym meczem 1/16 finału Ligi Europejskiej ze Sportingiem w Lizbonie. Pierwszy mecz Legia zremisowała ze Sportingiem 2:2. Relacja w czwartek od 21.05 na Sport.pl.
Najstarszy i najbardziej doświadczony obrońca Legii uważa, że Sporting jest do wyeliminowania przez warszawski zespół. - Przed pierwszym meczem, w Warszawie, byłem przygotowany na więcej z ich strony - powiedział Żewłakow Warszawa.Sport.pl po przylocie do Lizbony. - Spartak, z którym graliśmy w kwalifikacjach i PSV, nasz rywal grupowy, były lepsze od portugalskiej drużyny. To był dziwny mecz, przeważaliśmy, ale też traciliśmy bramki. Rewanż może jednak to wszystko zweryfikować. Zdajemy sobie sprawę, jak wyglądał początek sezonu w naszym wykonaniu. Pierwszy mecz był niewypałem, dlatego teraz chcemy po sportowemu zareagować. Najlepszą okazją jest rewanż, dobrze że gramy go tak szybko. Musimy sobie uświadomić, przed jaką szansą stoimy, takich spotkań, na takich stadionach i z takim rywalem nie gra się na co dzień. Wygrywając tutaj możemy napisać fajny rozdział polskiej piłki klubowej.

Polska drużyna jeszcze nigdy nie wygrała pucharowego meczu w Portugalii. W dziesięciu próbach, strzeliła tylko trzy gole. Ale Legia przyjechała do Lizbony z podniesioną głową. Jej piłkarze mają świadomość, że w Warszawie byli lepsi, ale nie wykorzystali swojej szansy. Pogrążony w kryzysie i chaosie Sporting trzy dni przed spotkaniem przy Łazienkowskiej wymienił trenera Paciencię na Sa Pinto. Były piłkarz klubu słabego stylu nie odmienił, ale przywrócił drużynie szczęście. Z Legią strzeliła wyrównującego gola dwie minuty przed końcem, w ostatnim ligowym spotkaniu pokonała 11. w tabeli Pacos de Ferreira 1:0 po golu samobójczym.

- U siebie, mając wsparcie tysięcy kibiców, będą lepsi niż w Warszawie, ale ja nie myślę o tym, jak zagra Sporting - mówi Żewłakow. - Chodzi o to, żebyśmy nie popełnili błędów z Warszawy i zagrali na swoim poziomie. Wtedy stadion i boisko mają mniejsze znaczenie. Ostatnio, kiedy byłem w Lizbonie, Anderlecht przegrał z Benfiką w eliminacjach Ligi Mistrzów. Ale w rewanżu było 3:0 i to my awansowaliśmy.

Miroslav Radović » mecz obejrzy w Warszawie


Więcej o:
Komentarze (2)
Michał Żewłakow: Pierwszy mecz ze Sportingiem to niewypał
Zaloguj się
  • Gość: slawek6842

    Oceniono 11 razy 7

    większość naszych drużyn i piłkarz nigdy nie awansuje do 1/16 więc szacunek im się należy

  • ranek1960

    Oceniono 1 raz 1

    pozdrowienia zdrowia i awansu i udowodnij temu bucowi(smuda) co jesteś wart

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX