PIĘCIU NA PIĘCIU o derbach Warszawy. Kto bardziej zna się na futbolu: Walter czy Wojciechowski?

Piątkowe derby Warszawy (20.30, Pepsi Arena) to starcie drużyn walczących o mistrzostwo Polski - Legia ucieka, Polonia goni. Który piłkarz jednych najbardziej przydałby się drugim? Kto może być bohaterem derbów? Wreszcie jak wyglądałaby najlepsza jedenastka stworzona z piłkarzy obu zespołów? Zastanawiali się nad tym eksperci w debacie Warszawa.sport.pl PIĘCIU NA PIĘCIU.
Mecz rozpocznie się o 20.30. Transmisja w Canal+ Sport, relacja na żywo na Warszawa.sport.pl.

Mariusz Walter czy Józef Wojciechowski - kto bardziej się zna na futbolu?

Michał Pol, ekspert nSport: Mariusz Walter. Wiem, bo rozmawiałem z oboma. Prezes Wojciechowski nie kryje zresztą, że dopiero się uczy. I to od siedmiu lat, więc zaraz będzie na poziomie gimnazjum.

Olgierd Kwiatkowski, Warszawa.sport.pl: Żaden z nich. To tylko kwestia doboru współpracowników. Legia ma od wielu lat Marka Jóźwiaka, wcześniej Mirosława Trzeciaka. Wystarczyło, że oni się znają na futbolu. Doradców Wojciechowskiego była cała masa. W tym tkwi problem, że za dużo i nie zapewniali spójnej koncepcji rozwoju klubu.

Izabela Koprowiak, "Przegląd Sportowy": Na polskim Walter, na amerykańskim Wojciechowski. Właściciel Legii zarządza klubem o dwa lata dłużej i chyba zorientował się już, że podstawą jest inwestowanie w młodzież. Ale to bardziej wiedza o zarządzaniu klubem niż o samym futbolu. Tę trudno ocenić, bo Walter bardzo waży słowa i rzadko wypowiada się merytorycznie. Właściciel Polonii udziela się często i chętnie, sporo na pewno się nauczył, bo po prostu musiał - sparzył się już na wielu doradcach i teraz sam prowadzi politykę transferową. A oceniając jego wiedzę po ostatnich transferach można stwierdzić, że wcale nie jest słaba, bo na razie Dwaliszwiliemu bliżej do gwiazdy niż do transferowego niewypału.

Marcin Rosłoń, Canal+: Mariusz Walter. Chociaż moim zdaniem nie jest to kwestia czystego znawstwa na piłce nożnej, lecz dłuższy staż w ekstraklasie i diametralnie różny sposób bycia od Józefa Wojciechowskiego. I w życiu, i w tym biznesie. Wojciechowski to twarda ręka, wszyscy przed nim drżą, od niepewnego trenera, przez szatnię, po szeregowych pracowników klubu. Niełatwo pod taką presją o świetne wyniki. Walter to prezes cierpliwy, czasem aż zanadto. Obaj popełniali i popełniają błędy, lecz reagują na nie w inny sposób. Tym wygrywa w tym sezonie na razie właściciel Legii i sama ona w zestawieniu z Polonią.

Jacek Kinowski, Czarna eLka: Mariusz Walter. Józefowi Wojciechowskiemu bardzo zależy, żeby udowodnić znajomość piłkarskich arkanów, tworzy trenerskie rady doradcze, ostatnio jest i skautem, i dyrektorem sportowym, panem i władcą futbolowego okrętu. Mariusz Walter pojawia się na treningach, sparingach, meczach, zbiera informacje, ale od bezpośredniego doraźnego wpływu na trenera czy drużynę się wstrzymuje. Jest armatorem, nawigację statku podczas rejsu powierza kapitanowi. Jako piłkarski ekspert posiadł zasadę niedostępną dla właściciela "Czarnych Koszul" - jest nią pokora wobec futbolu.

Który piłkarz Legii najbardziej przydałby się Polonii, i który piłkarz Polonii najbardziej przydałby się Legii?

Pol: Polonii - Ljuboja, bo taki piłkarz przydałby się każdej drużynie ekstraklasy. Legii z Polonii nie przydałby się nikt, ale napiszę, że Daniel Sikorski. Trzeba wydobyć chłopaka z Klubu Kokosa, a młodym w Legii łatwiej się przebić i dostają drugą szansę.

Kwiatkowski: Polonii - Kuciak i tylko on. Klub ma problem z bramkarzem, o czym świadczy rotacja na tej pozycji. Raz gra Przyrowski, raz Gliwa, a obaj popełniają błędy. Legii, i każdemu innemu polskiemu klubowi - Władimir Dwaliszwili. Gruzin wkrótce będzie gwiazdą polskiej ligi. Jest silny i szybki niczym dzik, sprytny pod bramką jak lis.

Koprowiak: Polonii - Kuciak, bo Gliwa miał kilka wpadek, a Przyrowski jeszcze więcej. Legii - Cani, który sprawdził się już jako snajper. Legia takiego potrzebowała, a nadal nie wiadomo, jak w tej roli poradzi sobie Blanco.

Rosłoń: Polonii - Wolski. Legii - Jodłowiec. Polonii brakuje łącznika między pomocą a atakiem. Kogoś takiego jak Wolski w Legii. Szybkiego, świetnego technicznie, pomysłowo rozbieganego po boisku. Pewnie z Wolskim Egdar Cani miałby kilka goli więcej na koncie ponad swoją aktualną "dychę". Natomiast Legii przydałby się niewątpliwie uniwersalny reprezentant Polski Tomek Jodłowiec. Na stopera lub na pozycję defensywnego pomocnika - grać umie na obu.

Kinowski: Polonii - Kuciak, Legii - Cani i Dwaliszwili. Polonia na bramce ma prawie kandydata do kadry Franciszka Smudy oraz prawie bramkarza Tottenhamu- ale prawie robi dużą różnicę. W Legii, jeżeli Ismael Blanco i Nacho Novo się sprawdzą, przywołanie piłkarzy Polonii okaże się bezzasadne. Jeżeli jednak argentyński "Zorro" z hiszpańskim "Szkotem" zawiodą, w Legii będą zazdrościli Polonii sprowadzenia i Caniego i Dwaliszwiliego.

Bramkarz, obrona, pomoc, atak, rezerwy, trener. Gdzie Polonia ma największą przewagę nad Legią, a gdzie Legia nad Polonią?

Pol: Legia największą przewagę ma w bramce i w pomocy. Polonia może liczyć na atak (Cani może strzelić Legii gole) i może trochę na obronę. Choć jej mocny punkt Baszczyński akurat nie zagra.

Kwiatkowski: W tej chwili Polonia ma przewagę w ofensywie, choć została ona osłabiona przed derbami prawdopodobną stratą Bruno, Jeża i Szultesa. Cani i Dwaliszwili współpracują ze sobą jednak coraz lepiej, a Wszołek to jeden z najbardziej niedocenianych piłkarzy w polskiej lidze i w Polonii. Legia przewagę ma w bramce. Opisałem to w odpowiedzi na poprzednie pytanie.

Koprowiak: Legia ma przewagę w bramce. Polonia - w ataku. Ljuboja lepiej się sprawdza jako cofnięty napastnik, a Polonia ma teraz dwóch klasowych zawodników w napadzie: Caniego i Dwaliszwiliego.

Rosłoń: Największym atutem będzie boisko. Odpowiem nietypowo, ale nie jest tajemnicą, że przewaga jest po stronie lidera. Jak porównuję składy to jest niemal 50 na 50, trenerzy z mistrzostwami Polski, Cani i Ljuboja w ataku Ale to Legia jest bogatsza o pięć punktów, jest rozpędzona i ma za sobą pełny stadion. To atut w derbach bezcenny.

Kinowski: Na podstawie ostatniej kolejki skuteczność ataku jest atutem Polonii i utrapieniem Legii. Trenerzy są siebie godni, chyba, że w Polonii za głośno podpowiadać będzie "budka suflera". W Polsce nie ma silniejszej ławki rezerwowych od legijnej. Przy grze technicznej, kombinacyjnej, Legia jawi się zdecydowanym faworytem, niezależnie od formacji. Przy nastawieniu na siłowe zdominowanie przeciwnika, szanse "Czarnych Koszul" rosną.

Kogo - i dlaczego - typujesz na bohatera derbów?

Pol: A kogóż by innego jak nie Wolskiego! Chociaż akurat on może być dokładnie pilnowany i wówczas stworzy się miejsce do popisu dla doświadczonego weterana, czyli Ljuboji. On na pewno będzie chciał zaświecić w derbach.

Kwiatkowski: Pawła Wszołka. Świetnie spisuje się w meczach o stawkę: w poprzednich derbach, z Wisłą, z Lechem wypracował gole. Nieźle zagrał też w końcówce z Jagiellonią.

Koprowiak: Blanco lub Novo - czas by się zaaklimatyzowali i zaczęli strzelać. Albo Dwaliszwili - po trzech asystach z Jagiellonią pora na bramkę.

Rosłoń: Kogoś z trójki Żyro, Kucharczyk, Piątek. Jako warszawiak chciałbym, żeby bohaterem został ktoś pochodzący ze stolicy. Łukasz Piątek z Polonii to bohater drugiego planu, ale i tacy mogą zaistnieć w derbach. Kibicuję "Żyrce", bo pamiętam go jako dzieciaka z Akademii - jesienią zaczepił mnie na stadionie Legii i przypomniał jak mi kiedyś obiecał, że na pewno zaistnieje w pierwszej drużynie. Gdy oglądam filmowe Oscary, zawsze bardziej przeżywam statuetki za role drugoplanowe, trudniej się wybić przy gwiazdach. Kibicuję warszawiakom szczególnie w derbach.

Kinowski: Jakub Rzeźniczak. Odpowiedź pozornie wydaje się oczywista, bohaterem derbów powinien być Rafał Wolski. Ja jednak obstawię, że cichym legijnym herosem będzie piłkarz, który zapewne bramki nie strzeli, asysty nie zaliczy, nawet miejsca w wyjściowej jedenastce nie może być pewny, ale dzięki swej nieustępliwości, zadziorności, zdecydowaniu, umiejętnemu czyszczeniu przedpola własnej strefy obronnej, będzie miał ogromny wpływ na końcowy pozytywny wynik.

Stwórz najlepszą jedenastkę Warszawy z piłkarzy Legii i Polonii.

Pol: Kuciak - Baszczyński, Żewłakow, Astiz, Jędrzejczyk - Vrdoljak, Dwaliszwili, Novo - Wolski, Ljuboja - Cani

Kwiatkowski: Kuciak - Rzeźniczak, Baszczyński, Żewłakow, Wawrzyniak - Dwaliszwili, Jodłowiec, Bruno, Wolski - Ljuboja, Cani.

Koprowiak: Kuciak - Todorovski, Żewłakow, Baszczyński, Warzyniak - Radović, Wolski, Jodłowiec, Bruno - Ljuboja - Dwaliszwili.

Rosłoń: Na pewno nie najlepsza, taka moja "football fiction": Kuciak - Jędrzejczyk, Żewłakow, Baszczyński, Wawrzyniak (doceniam Brzyskiego, ale reprezentant ma pierwszeństwo:) - Kucharczyk, Piątek, Jodłowiec, Gol, Wszołek - Wolski (Żyro na zmianę).

Kinowski: Skoro w stolicy działa szkółka Barcy, to i jedenastka Warszawy będzie wzorem "Blaugrany" ofensywnie ustawiona, oczywiście z uwzględnieniem "cichego herosa", zatem: Kuciak - Jędrzejczyk, Żewłakow, Astiz, Wawrzyniak - Wolski, Rzeźniczak, Radović - Dwaliszwili, Cani, Ljuboja.





Jakim wynikiem zakończą się derby Warszawy (16 marca, stadion Legii)?
Więcej o: