Rozstrzygnięcie w sprawie meczu z Gryfem w poniedziałek. Bez "drastycznych decyzji"?

- Zbierzemy się o 13., decyzji spodziewałbym się ok. 13.30 - powiedział Warszawa.sport.pl szef Wydziału Gier PZPN Wojciech Jugo. W poniedziałek zdecydują czy uznać protest Gryfa Wejherowo po wtorkowym meczu w 1/4 finału Pucharu Polski.
Legia wygrała w Wejherowie w pierwszym meczu 3:0 (rewanż we wtorek o 20.30 przy Łazienkowskiej), ale po spotkaniu przedstawiciele pomorskiego klubu złożyli protest, bo według nich Artur Jędrzejczyk zagrał w tym spotkaniu bezprawnie. - W protokole, który po meczu został podpisany przez kierowników obu drużyn, nie ma żadnej adnotacji, że przed rozpoczęciem spotkania dokonana została zmiana Jędrzejczyka za Rzeźniczaka. Przedstawiciele Legii popełnili błąd, dlatego chcemy wyjaśnienia tej sprawy i spokojnie czekamy na rozwój wypadków - wyjaśnił dyrektor sportowy wejherowskiego klubu Wiesław Renusz.

Za tego rodzaju błąd Legii może grozić nawet walkower. Wtedy we wtorek na własnym stadionie musiała by odrabiać straty. Wojciech Jugo, szef Wydziału Gier, który zdecyduje o winie i karze nie chce komentować sprawy. - Nie spodziewałbym się drastycznych decyzji. Dla mnie sprawa jest dość oczywista, ale musze przeprowadzić postępowanie - mówi, nie wchodząc w szczegóły sprawy. - Zbierzemy się o 13., decyzji spodziewałbym się ok. 13.30, po wysłuchaniu obu stron. Od razu o niej poinformujemy - wyjaśnia.

Legia w tym sezonie broni trofeum wywalczonego przed rokiem.

Legii » grozi walkower