Żewłakow po badaniach. Uraz nie jest poważny

Wygląda na to, że kontuzja obrońcy Legii nie jest tak poważna jak wcześniej sądzono. Piłkarz przed południem przeszedł badania w jednej z warszawskich klinik i według lekarzy uraz nie jest poważny - dowiedział się serwis Warszawa.sport.pl.
Po środowym meczu z Arką Gdynia, w którym Żewłakow zagrał tylko kwadrans i zszedł z kontuzją, trener Legii Maciej Skorża twierdził, że to poważny uraz. - To kontuzja mięśniowa, a takie leczą się długo. Mam nadzieję, że w tym sezonie jeszcze zagra - mówił.

Wygląda jednak na to, że Żewłakow pomoże zespołowi w końcówce sezonu, choć nie wiadomo jak długo potrwa leczenie. W najbliższym meczu w lidze, w sobotę z Widzewem, raczej nie wystąpi - wynika z naszych informacji.

Oprócz Żewłakowa problemy zdrowotne mają też inni piłkarze Legii. Michał Kucharczyk, który w środę zastąpił Żewłakowa, został zniesiony z boiska w 55. minucie ze wstrząśnieniem mózgu. Na uraz narzeka Michał Żyro, a Artur Jędrzejczyk biegał po boisku z bandażem na głowie.

Poza tym ostatnim wszyscy w czwartek nie trenowali.

Tańsze bilety na mecz Legia - Sevilla »