Sport.pl

Jacy młodzi piłkarze Legii zagrali z Sevillą

- To było bezcenne doświadczenie dla naszej młodzieży - powiedział po meczu z Sevillą (0:2) trener Legii Maciej Skorża. Młodych legionistów wybiegło na murawę sporo. Kim są?
Na bramce 85 minut zagrał Jakub Szumski. To jeden z piłkarzy z rocznika 92', na razie "najlepszego" w dziejach akademii Legii. 20-latek z pierwszym zespołem trenuje już trzeci sezon, ale nie zagrał jeszcze żadnego oficjalnego meczu. Grywa tylko w Młodej Ekstraklasie. Jeszcze niedawno był dopiero czwartym bramkarzem. Po odejściu zimą Marijana Antolovicia i kontuzji Wojciecha Skaby, który leczy wybity kciuk, to on siada teraz na ławce rezerwowych Legii, gdy broni Duszan Kuciak. Szumski jest warszawiakiem, a do Akademii Legii trafił w 2000 r. czyli w momencie jej powstania.

W pierwszym składzie zagrali środkowi pomocnicy Daniel Łukasik i Dominik Furman, a także skrzydłowy Bartosz Żurek. To właśnie Łukasika i Furmana Skorża wymienił po meczu jako tych, którzy zrobili na nim najlepsze wrażenie. Ten pierwszy ma 21 lat. Pochodzi z Giżycka, a do Legii trafił pięć lat temu. To defensywny pomocnik, który coraz częściej dostaje szansę gry w pierwszym składzie. Zagrał w tym sezonie dwa razy w lidze, dwa razy w Pucharze Polski i w pierwszym składzie w meczu z Hapoelem w Tel Awiwie w ostatniej kolejce rundy grupowej Ligi Europejskiej. Potrafi odebrać rywalowi piłkę, choć czasem zbyt często zwleka z oddaniem jej koledze. Z Sevillą zagrał jako defensywny pomocnik, choć często wchodził w miejsce Artura Jędrzejczyka na środku obrony, gdy ten biegł do przodu. W drugiej połowie zagrał na prawej obronie.

20-letni Furman, były kapitan Młodej Legii, do pierwszego zespołu mógłby trafić pewnie jeszcze szybciej niż Łukasik, ale przeszkodziło mu zerwanie więzadeł krzyżowych, przez które stracił większość ubiegłego sezonu. W "dorosłej" Legii debiutował w meczu z Gryfem w Wejherowie (3:0). Spośród środkowych pomocników Legii wydaje się najbardziej wszechstronny. Lubi biegać do przodu i rozgrywać piłkę. To on jako pierwszy legionista strzelał w meczu z Sevillą. W 18 meczach Młodej Legii w tym sezonie strzelił 8 goli (połowę z rzutów karnych). Pochodzi z mazowieckiego Szydłowca. W akademii Legii trenuje od 2005 r.

19-letni, lewonożny Żurek zadebiutował w Legii w pamiętnym meczu ze Śląskiem we Wrocławiu (4:0). - Prawą nogę też ma nie od parady - mówi o nim szef akademii Jacek Mazurek, który, by sprowadzić go na Łazienkowską przed tym sezonem z KSZO Ostrowiec stoczył walkę z Wisłą, Lechem i Arką Gdynia. - W Ostrowcu grał za napastnikiem. W Młodej Ekstraklasie jako skrzydłowy. Ma nieprzeciętny drybling i dośrodkowanie, a przede wszystkim dużą umiejętność gry jeden na jeden - ocenia wszechstronność piłkarza Mazurek. W meczu z Sevillą Żurek często tracił piłkę, ale w pierwszej połowie trafił w poprzeczkę, a w drugiej wywalczył rzut karny. Pochodzi z Sosnowca, a zaczynał grać w piłkę w Pinczowie. Choć nie ma 20 lat, Legia jest jego trzecim klubem w karierze.

W 64. minucie na boisko weszli Michał Efir i Mateusz Cichocki - kolejni 20-latkowie. Obaj błyszczą wiosną w Młodej Legii, która prowadzi w tabeli Młodej Ekstraklasy. Efir pochodzi z Lublina, w Legii jest trzeci sezon i strzela gola za golem. Młody napastnik trafiałby częściej ale przez cały 2011 r. nie grał z powodu kontuzji kolana. Wiosną w siedmiu meczach trafiał pięć razy, w tym co mecz w czterech ostatnich kolejkach. Wciąż czeka na debiut w oficjalnym meczu "dorosłej Legii".

Cichocki - warszawiak, który do Legii trafił cztery lata temu z GKP Targówek - jest z kolei środkowym obrońcą i już drugi sezon podstawowym stoperem Młodej Legii. To on w młodzieżowej druzynie ma pozycję, którą w "pierwszej" ma Michał Żewłakow. - Piłka nie przeszkadza mi w grze. Staram się zagrywać długie podania na skrzydła, gram ambitnie i nie unikam walki - mówił o sobie w rozmowie z Legia.Net wysoki (187 cm) obrońca. On też nie zagrał jeszcze żadnego meczu w pierwszym zespole.

W 74. minucie Jakuba Rzeźniczaka zmienił Albert Bruce, który dopiero 30 grudnia skończył 18 lat i wtedy trafił do Legii z ghańskiego Asante Kotoko. Tak młodego piłkarza, sprowadzonego z tak daleka, który w dodatku trafił od razu do kadry pierwszego zespołu jeszcze w Legii nie było. Skorża mówi o defensywnym pomocniku, że to przyszłość drużyny. Na razie młody piłkarz zagrał zaledwie pięć meczów (łącznie 187 minut) w Młodej Legii, ale na treningach pokazuje siłę i zaangażowanie.

W 85. minucie Szumskiego zmienił w bramce 21-letni Konrad Jałocha. Z urodzenia warszawiak w akademii Legii trenuje od 2007 r. Broni w Młodej Legii niewiele, bo zwykle gra Szumski, ale wpadł w oko trenerowi Krzysztofowi Dowhaniowi. Zimą pojechał z pierwszym zespołem na zgrupowanie do Turcji i od czasu do czasu ćwiczy z pierwszym zespołem. Wpaść w oko zresztą mu nietrudno, bo mierzy równo dwa metry.

Legia » przegrała z Sevillą na Stadionie Narodowym


Więcej o: