Sport.pl

Puchar Polski. Żewłakow: Chcemy zakończyć sezon kropką nad "i" - mistrzostwem

- To dla mnie specjalny wieczór, bo to moje pierwsze trofeum zdobyte w Polsce, a niedawno przecież skończyłem 36 lat. Mam nadzieję, że nie ostatnie. Chcemy zakończyć sezon kropką nad i czyli mistrzostwem - powiedział po finałowym meczu Pucharu Polski Michał Żewłakow. - Teraz, w lidze, będzie nam jeszcze trudniej - dodał skrzydłowy zdobywcy PP Michał Żyro
Michał Żyro: Teraz, w lidze, będzie nam jeszcze trudniej. Wszystkie drużyny zawsze wyjątkowo mobilizują się na mecze z nami, a po zdobyciu Pucharu Polski, ich koncentracja i chęć odebrania nam punktów będzie jeszcze większa. W finale PP miałem dwie asysty i strzeliłem gola. Bramka powinna paść wcześniej, ale w pierwszej połowie nie wykorzystałem okazji jeden na jednego. W szatni, spokojnie, przeanalizowałem wszystko, nie przejąłem się tym, co zrobiłem, bo prowadziliśmy 2:0 i zaraz po przerwie nie popełniłem podobnego błędu. Kontrolowaliśmy ten finał, to był klucz do zdobycia tego trofeum. Gdybyśmy przegrali finał, pytania byłyby podobne, też czekałby nas tydzień czy dwanaście dni prawdy. Ważne, że zagraliśmy w dobrym stylu, mnie cieszy współpraca z Danijelem Ljuboją i Miro Radoviciem. To nieprawda, że z którymkolwiek z Serbów miałem konflikt, że specjalnie nie podajemy do siebie piłki. Dziś było widać współpracę. Pokazaliśmy, że mamy ogromny potencjał.

Michał Żewłakow: To dla mnie specjalny wieczór, bo to moje pierwsze trofeum zdobyte w Polsce, a niedawno przecież skończyłem 36 lat. Mam nadzieję, że nie ostatnie. Chcemy zakończyć sezon kropką nad i czyli mistrzostwem. Mamy sytuację, w której wszystko zależy od nas. Jeśli w lidze zagramy przynajmniej tak dobrze jak w finale Pucharu Polski, będziemy potrafili tak panować nad rywalem jak dzisiaj, to uważam, że Legia będzie świętować podwójną koronę. W ostatnich dwóch meczach ligowych, w których nie grałem, reagowałem emocjonalnie. Chciałbym pomóc, być na boisku, nerwy i emocje buzowały, gdy oglądałem spotkania z Widzewem czy Lechem. Porozmawialiśmy między sobą, porozmawialiśmy z trenerem i w Kielcach było widać naszą reakcję na ostatnie wydarzenia. Najpiękniejsze z tego wszystkiego jest to, że zobaczyliśmy inną drużynę i inną grę. To była reakcja na to, co o nas ostatnio mówiliście czy pisaliście. Nie mamy czasu zastanawiać się, czy teraz będzie łatwiej czy trudniej, czy presja będzie większa czy mniejsza. Musimy wygrać trzy razy i tyle. Wiemy, jak wygrywać w lidze. Nie gramy z drużynami, które są od nas o klasę lepsze. Wszystko w naszych głowach i nogach. Jeśli chcemy być mistrzem, musimy sobie poradzić w takich warunkach.

Tydzień temu pisaliście, że to Ruch jest głównym faworytem do mistrzostwa, drużyną, która może zatrzymać Legię. Teraz okazuje się, że finał PP był spacerkiem. Nie popadajmy ze skrajności w skrajność. Dziś wyszedł nam dobry mecz, Ruch nie potrafił zneutralizować naszych silnych stron, ale to wciąż dobra drużyna. Podejrzewam, że udowodnią to w następnym meczu. Ciągle mogą zdobyć tytuł. To nie jest zespół, który nagle zgasł i nie ma w tym sezonie ambicji. Zobaczycie, że do ostatniej kolejki będą walczyć o tytuł. Nie wiem, czy zostaję w Legii. Na razie myślę o tym, żeby zostać mistrzem Polski. A później może będzie odrobina przyjemności. Rok temu, kiedy podpisywałem roczny kontrakt z Legią, powiedziałem, że chciałbym w niej grać jak najdłużej. Chciałem, żeby przez ten sezon Legia przyjrzała się mojej osobie jako człowiekowi i piłkarzowi i w odpowiednim momencie zadecydowała, co dalej.

Michal Żyro miał udział przy wszystkich golach i to była jego reakcja na to, co pokazywał ostatnio. Poprzednie występy nie były za bardzo udane, ale to jest młody zawodnik. Ranga meczu go nie dosięgnęła, był jednym z najsilniejszych punktów zespołu.

Jakub Wawrzyniak To był nasz najlepszy mecz w tej rundzie, poza wygraną 4:0 ze Śląskiem we wrocławiu. Podobało mi się, że wszyscy się wzajemnie pozytywnie nakręcaliśmy. Zachowanie po odbiorze piłki było takie, jakiego życzylibyśmy sobie w każdym meczu. Zrealizowaliśmy taktykę, którą założyliśmy sobie przed meczem. Bardzo ważne były wszystkie ważne mecze, które w tym sezonie zagraliśmy. W lidze i w pucharach. To doświadczenie bardzo się nam przydało.

Dziś przeczytałem, że drużyny walczą o "turbodoładowanie". Po takim zwycięstwie jak dziś mamy doskonałą sytuację wyjściową przed ostatnimi meczami sezonu. Jesteśmy na pierwszym miejscu w tabeli i wszystko zależy od nas.

Więcej o: