O ile mniej strzałów oddaje Legia na wiosnę?

W 11 ligowych meczach w 2012 roku prowadząca w tabeli T-Mobile Ekstraklasy Legia strzeliła zaledwie 12 goli. W 17 spotkaniach jesienią - 29. Po zmianach w składzie i wobec słabszej formy piłkarzy zespół Macieja Skorży rzadziej atakuje i oddaje mniej strzałów. A jeśli nawet, to rzadziej trafia w bramkę. To m.in. dlatego Legia traci przewagę na finiszu sezonu.
Na podstawie statystyk w legijnym serwisie na Warszawa.sport.pl łatwo można wykazać to, co widać gołym okiem, gdy ogląda się ostatnie mecze Legii - drużyna Skorży nie wygrywa, nie strzela wielu goli, nie przeprowadza płynnych akcji. Za kreowanie coraz częściej zabiera się najlepszy strzelec Legii Danijel Ljuboja, którego nie ma kto zastąpić w polu karnym.

W 17 meczach jesienią Legia strzelała średnio 1,7 bramki na spotkanie. Aż sześć razy zdobyła minimum trzy gole w meczu (Cracovia, Górnik, ŁKS, Lechia i dwukrotnie Zagłębie). W 11 wiosennych spotkaniach średnia bramek spadła do 1,09. Poza wyjazdowym meczem ze Śląskiem, który rozpoczął się od niespotykanych błędów gospodarzy, a Legia wygrała 4:0, warszawiacy ani razu nie strzelili trzech bramek.

Mniejsza liczba goli bierze się z rzadszych strzałów - jesienią legioniści oddali 204 strzały, czyli średnio 12 na mecz. Wiosną - 105, czyli przeciętnie 9,5. Skuteczność pozostała podobna - celne próby, to ok. 48 proc., choć, siłą rzeczy, strzałów, które trafiają w bramkę rywali, jest mniej - na jesieni było ich średnio 5,7, a na wiosnę jest ich 4,6.

Inna statystyka - w jesiennych spotkaniach Legia aż w sześciu spotkaniach oddawała minimum 15 strzałów na bramkę rywali, na wiosnę nie udało jej się to ani razu.

Co ciekawe, Legia, mimo wiosennej niemocy, wciąż jest jednym z najczęściej strzelających zespołów w T-Mobile Ekstraklasie. W 28 kolejkach więcej strzałów oddały tylko Wisła (333) i Śląsk (319). Legia ma ich 309, a najgorszy pod tym względem w lidze Widzew - 220.

Z czego wynika strzelecki regres Legii? Po pierwsze: w zimie do Tereka Grozny odszedł Maciej Rybus, najlepszy podający zespołu (osiem asyst w 17 meczach). Po drugie: w słabszej formie jest Miroslav Radović (sześć goli i asysta na jesieni, asysta na wiosnę). Po trzecie: po zdobyciu pozycji lidera Legia zaczęła grać zachowawczo, nie atakuje nawet, jeśli gra u siebie ze słabszym rywalem.

- Legię gubi zbytnia pewność siebie - mówił ostatnio Andrzej Juskowiak, ekspert Polsatu. - Ze słów piłkarzy i trenerów wynika, że można wygrać mecz grając słabo. Jesienią i w kilku wiosennych meczach to wychodziło, ale w końcówce sezonu, w kluczowych meczach, taka taktyka nie może przynieść sukcesu - dodał Juskowiak.

Po 28. kolejkach Legia jest liderem T-Mobile Ekstraklasy, ale jej przewaga jest minimalna. Warszawiacy mają 50 punktów, tyle samo ma drugi w tabeli Śląsk. 49 zgromadził Ruch, a po 48 Lech i Korona. Do końca sezonu pozostały dwie kolejki.

Jak strzela Legia?

jesień-wiosna
17mecze11
29gole12
1,7średnio1,09
204strzały105
12średnio9,5
98celne51
5,7średnio4,6