Tak grała Legia. Najlepsi trzej muszkieterowie

Gdyby nie Duszan Kuciak, Michał Żewłakow i Danijel Ljuboja, warszawiacy mogliby w ogóle zapomnieć o walce o mistrzostwo, a ostatecznie o miejscu na podium i wywalczonym Pucharze Polski. Cała trójka trafiła do Legii przed tym sezonem i okazała się filarami zespołu.
Duszan Kuciak (27 meczów, 13 puszczonych goli, średnia ocen w skali 1-6: 3,7 - najwyższa w lidze)

Kuciak początkowo w ogóle nie mógł bronić w Legii, bo warszawiacy czekali aż na Łazienkowską trafi jego certyfikat. Słowak z poprzednim klubem - rumuńskim Vaslui - rozstał się w atmosferze kłótni o zaległe pieniądze, a spór musiała rozstrzygnąć FIFA. W Legii zadebiutował w meczu ze Spartakiem w Moskwie i gdy w pierwszej połowie warszawiacy stracili dwa gole wydawało się, że będzie to mało efektowny debiut. Potem jednak strzelili trzy, a Kuciak miejsca między słupkami już nie oddał.

27-letni bramkarz najmilej wspomina zapewne mecz w Moskwie. Najgorzej spotkanie z PSV przy Łazienkowskiej, w którym wyleciał z boiska z czerwoną kartką (jedyną kartką w tym sezonie). Od piątej kolejki bronił w każdym meczu ligowym zagrał też w ośmiu spotkaniach Ligi Europejskiej, a także półfinałach i finale Pucharu Polski.

Słowak między słupkami jest równie skuteczny jak jego rodak, broniący w Legii kilka lat temu Jan Mucha. W 36 meczach puścił 30 goli, ale w lidze, w 27 spotkaniach, zaledwie 13 razy wyciągał piłkę z siatki. Jest doskonale wygimnastykowany. Ma świetny refleks i skutecznie broni na linii i w sytuacjach sam na sam. Jedyne, z czym ma problem, to wychodzenie do dośrodkowań, gdy często piąstkuje piłkę zamiast ją łapać.

Michał Żewłakow (28 meczów, dwie żółte kartki, średnia ocen w skali 1-6: 3,32)

Obroną Legii kierował 36-letni Michał Żewłakow. Selekcjoner Franciszek Smuda zamknął przed byłym obrońcą m.in. Anderlechtu i Olympiakosu drzwi reprezentacji, choć ten był jednym z najlepszych w lidze w tym sezonie. Do Legii trafił, bo chcąc wrócić do Polski pod koniec kariery, nie chciał rezygnować z walki o trofea i chyba sam nie spodziewał się jak dobry sezon go czeka.

Żewłakow z miejsca stał się podstawowym stoperem Legii. Zagrał w 11 meczach Ligi Europejskiej (zabrakło go tylko w rewanżu z Hapoelem, gdy trener Maciej Skorża wystawił drugi skład). W lidze z powodu kontuzji nie zagrał tylko w meczu z Lechem. Legia przegrała 0:1, a brak Żewłakowa był bardzo widoczny. Gola warszawiacy stracili po błędzie obrony.

Wicekapitan Legii nie jest szybkim piłkarzem i gdy ma się ścigać z rywalem, często przegrywa. Ale rzadko się ściga, bo przede wszystkim doskonale ustawia się na boisku i przewiduje jak rozwinie się akcja. Wygrywa pojedynki jeden na jednego. Skorża zwraca uwagę na jego umiejętność zagrania do przodu i rozpoczęcia akcji ofensywnej.

Danijel Ljuboja (30 meczów, 11 goli, dwie asysty, średnia ocen w skali 1-6: 3,2)

O dwa lata młodszy od Żewłakowa Ljuboja kieruje ofensywą tak, jak wspomniany stoper obroną. Ljuboja z Legią negocjował długo. Początkowo nie był przekonany do przeprowadzki do Warszawy, musiał zobaczyć stadion i miasto. Niedawno nie zastanawiał się jednak długo przedłużając kontrakt na kolejny sezon i godząc się na mniejszą pensję. Dla Legii to doskonała wiadomość, bo drużyna jest od niego uzależniona.

Serb przychodził do Warszawy z łatką piłkarza kłótliwego i skandalisty. Ale przy Łazienkowskiej nic takiego nie miało miejsca, a Skorża był nim zachwycony. Ljuboję często można zobaczyć grymaszącego na boisku i energicznie gestykulującego po nieudanych zagraniach swoich lub kolegów. - Tak bardzo mu zależy - tłumaczył go trener Legii.

Ljuboja bierze udział w prawie każdej akcji, choć teoretycznie jest napastnikiem, często cofa się po piłkę do środkowej linii, albo biegnie na skrzydło. Bierze udział w prawie każdej akcji. Lubi wymieniać krótkie podania z kolegami i grać z pierwszej piłki. Chętnie podchodzi do rzutów wolnych, choć wychodzą mu rzadko. Ale jeśli już, jak w meczu ze Śląskiem czy Jagiellonią, to gole z nich są niezwykle urodziwe. Nie ma w Legii drugiego piłkarza w ofensywie, któremu tak trudno zabrać piłkę.

Ljuboja jest jedynym piłkarzem Legii, który zagrał we wszystkich meczach w lidze i Lidze Europejskiej, do tego cztery razy wystąpił w Pucharze Polski. Łącznie strzelił 14 goli (11 w lidze).

Kto był najlepszym piłkarzem Legii w minionym sezonie?