Legia, drużyna najbardziej piłsudska. Ale kiedy powstała?

W 2016 roku Legia Warszawa będzie obchodzić stulecie istnienia. Czy jednak rzeczywiście jeden z najlepszych polskich klubów sięga historią do Legionów? Legia powstawała latami, w ogniu wojennej zawieruchy, oficerskich sporów i walki o boisko.
Jesienią 1925 r. grupa działaczy Wojskowego Klubu Sportowego Legia wpadła na pomysł zorganizowania jubileuszu. A historię, choć krótką, miał burzliwą. Legia była zakładana dwa razy. Przetrwała jeden rozpad, jedną fuzję, jeden rozłam, dwie wojny i jedno odzyskanie niepodległości. Dla podupadającego klubu wielka feta miała być pokazem siły i prężnej działalności, choć już wtedy dyskusyjne było, czy Legia rzeczywiście powstała dziesięć lat wcześniej.

Żołnierze w spodenkach

Datę 1916 r. zna każdy kibic. Znajdzie ją na flagach i gadżetach sprzedawanych w klubowym sklepie. Każdy z mniejszą lub większą znajomością szczegółów potrafi też opowiedzieć, jak to w kwietniu 1916 r. w okolicy Maniewicz nad Styrem grupa legionowych żołnierzy założyła klub piłkarski, który potem stał się jednym z najbardziej utytułowanych w kraju, ośmiokrotnym mistrzem kraju i czternastokrotnym zdobywcą Pucharu Polski, wielokrotnie reprezentującym kraj w europejskich pucharach. Ale czy wojskowy zespół, który istniał półtora roku, jest protoplastą dzisiejszej drużyny z Łazienkowskiej?

W tym, że żołnierze Piłsudskiego grali w piłkę nie ma nic dziwnego. Rekrutowali się z Galicji, byłego zaboru austriackiego, w której przedwojenne piłkarskie tradycje były bardzo silne. Mocne drużyny istniały nie tylko w Krakowie i Lwowie, ale też w mniejszych miastach regionu. Już pod koniec XIX w. Na krakowskich Błoniach regularnie trenowano football. Gdy wybuchła wojna i piłkarze poszli w kamasze, w większych oddziałów istniała jakaś drużyna.

Dzięki wspomnieniom kapitana Stanisława Mielecha, późniejszego piłkarza, działacza Legii i publicysty prasy sportowej, a w tamtym okresie walczącego w legionach piłkarza Cracovii, wiadomo, że w kwietniu 1916 r. w kancelarii kompanii sztabowej Komendy Legionów Polskich zebrali się żołnierze-piłkarze z pomysłem założenia klubu, będącego reprezentacją całych Legionów. Obrady były burzliwe, spierano się nad nazwą (odrzucono m.in. "Drużyna Komendy Legionów" i "Styr"), ostatecznie wybrano "Drużyna Sportowa Legia". Miała biało-czarne barwy i białą literę L na czarnym tle jako herb.

Stroje, z resztek mundurów, uszyła legionistom lwowska Liga Kobiet. Lwowianki zapewniły też piłkę do treningów. Legia (nazywana też Drużyną Legionową) grała gdzie się dało. Ogrywała inne zespoły wojskowe, a na jej meczach bywał sam komendant Piłsudski. Do Warszawy trafiła z frontem wiosną 1917 r. Tu wzbudziła zainteresowanie jako zespół z najlepszych galicyjskich piłkarzy. Dużą publiczność miał zremisowany 1:1 mecz z Polonią. Z kolei gdy w czerwcu tego roku Legia pojechała do Krakowa i wygrała 2:1, tamtejsza prasa potraktowała spotkanie jak derby. "Legia składa się głównie z najlepszych graczy Cracovii sprzed trzech lat, tak że wczorajsze zawody miały charakter rodzinny, bratania się, a nieraz ustępowania i omyłek, tłumaczących się tym, że gracze często zapominali, kto przeciwko komu gra" - pisał Ilustrowany Kurier Codzienny. Zespół w praktyce przestał istnieć, gdy rozpoczął się kryzys przysięgowy i polskich żołnierzy internowano.

Wasserab - łącznik

I tu zaczyna się problem. W opublikowanym w 2003 r. w magazynie "Mówią Wieki" artykule, autor dr Robert Gawkowski broni tezy, że Legia nie powstała w 1916 r. ale dopiero w latach 20-tych i odwoływanie się do wcześniejszej daty jest nadużyciem. Na pewno związki Legii legionowej z Warszawą ograniczały się tylko do kilku miesięcy, gdy żołnierze stacjonowali w stolicy i grali na Agrykoli - jedynym dostępnym w Warszawie boisku. Widzowie obserwujący np. spotkanie z Polonią jak swoich traktowali polonistów. Artykuł wywołał dość duże poruszenie. Kibice, przywiązani do daty, na forach internetowych nie zostawili na autorze suchej nitki.

Klub - tym razem niewątpliwie warszawski - powstał 14 kwietnia 1920 r. w Kasynie Oficerskim na Zamku Królewskim. Grupa oficerów postanowiła założyć wielosekcyjny klub sportowy, który miał organizować zawody, propagować sport i organizować czas wolny żołnierzy. Warszawski Klub Sportowy (WKS) nie tylko nie nazywał się wtedy "Legia", ale miał też inne barwy (biało-czerwone). Z drużyną Legionów łączyła go tradycja centralnego wojskowego klubu sportowego i osoba porucznika Zygmunta Wasseraba. Był jednym z fundatorów i pomysłodawców nazwy legionowej Legii, jednym z założycieli WKS w Warszawie, a potem wiceprezesem klubu. Jednak na zebraniu w Zamku Królewskim był jedyną osobą pamiętającą Legię z czasów wojny, a jak przyznaje Gawkowski, to niewiele by łączyć oba kluby.

WKS był wielosekcyjny, ale szybko popularność zyskała sekcja piłkarska głównie dlatego, że futbol szybko zdobywał kibiców w całej Polsce. Latem 1922 r. postanowiono połączyć WKS z najstarszym warszawskim klubem - Koroną. Z jednej strony połączenie i zmiana statutu dopuszczająca do członkostwa cywilów pozwoliła na wzmocnienie składu mocno przetrzebionego przez wojnę polsko-bolszewicką. Z kolei dla Korony pomysł wydawał się atrakcyjny, bo sama nie miała własnego boiska, za to WKS otrzymał rok wcześniej tereny przy ulicy Myśliwieckiej 3, które szybko zagospodarowano pod dwa boiska, zbudowano trybuny, kasy a teren ogrodzono. Działacze i piłkarze dawnej Korony szybko zorientowali się, że fuzja jest w istocie wchłonięciem ich klubu przez WKS. Szybko z nowego tworu odeszli (część z nich, np. znani wówczas w Warszawie bracia Bułanowowie, przeniosłą się do Polonii), a pozostały po nich klubowe, biało-zielone barwy i nazwa "Legia", którą ustalił zmieniony statut Wojskowego Klubów Sportowego Legia.

Legia i Lechia

"Drużyna była słaba. Obok starszych panów, odwykłych od dyscypliny i niezbyt przestrzegających abstynencji [...] byli zawodnicy prowincjonalni [...] niewiele umiejący" - przytacza opinię wspomnianego wcześniej Stanisława Mielecha Gawkowski. Losy kapitana, który siedem lat wcześniej zakładał klub legionowy, znów przecięły się z Legią gdy w 1923 r. został ściągnięty do Warszawy (po wojennej przygodzie z drużyną legionową wrócił do Cracovii). Jako oficer musiał wykonać rozkaz, z którego początkowo nie był zadowolony, a stosunki w klubie i sposób zarządzania oceniał bardzo surowo.

Wśród działaczy trwały spory między tymi, którzy chcieli wzmocnienia sekcji typowo wojskowych (szermierka, jeździectwo), a sympatykami piłki nożnej. W 1923 r. upadłą sekcja lekkoatletyczna. Niezadowolenie było tak wielkie, że jesienią 1925 r. grupa ponad stu działaczy WKS założyło konkurencyjny klub - Lechia Warszawa.

Doszło do przedziwnej sytuacji. Lechia miała tę samą siedzibę i to samo boisko co WKS Legia. Działacze dwóch klubów pracowali w tym samym budynku. Działacze Legii postanowili ratować się... budując solidne zaplecze polityczne. I zrobili to po mistrzowsku. Honorowym prezesem został generał Aleksander Litwinowicz, do działalności w klubie wciągnięto też generałów Romana Góreckiego późniejszy prezes) i Jana Wróblewskiego. Wszyscy trzej - piłsudczycy - byli zaangażowani w zamach majowy rok później. Wtedy też, pod koniec 1925 r. zaczęto odwoływać się do tradycji drużyny Legionów. Po pierwsze pomagało to przyciągnąć do klubu piłsudczyków, co stworzyło Legii mocne zaplecze polityczne. Po drugie pozwoliło na zaplanowanie na rok 1926 jubileuszu dziesięciolecia. Miał być huczny i udowodnić, że Legia działa prężnie.

Ostatecznie jubileuszu nie było, bo okazał się niepotrzebny. Klub okazał się jednym z największych wygranych zamachu majowego. Już 12 maja tereny przy Myśliwieckiej przyznano mu z powrotem na wyłączność. Co prawda o rozdziale boisk dla wszystkich warszawskich drużyn miał decydować specjalny komitet z udziałem zainteresowanych, ale na jego czele stanął... przedstawiciel Legii kpt. Wasserab. Ówczesny prezes, wspomniany wcześniej gen. Górecki, został potem prezesem Banku Gospodarstwa Krajowego, dzięki czemu Legia otrzymała kredyty na budowę stadionu nazwanego potem imieniem marszałka Piłsudskiego. Ten sam Górecki, był jednym z głównych organizatorów i pierwszym Polskiej Ligi Piłki Nożnej, utworzonej w 1927 r. Legia do niej trafiła, choć wcześniej, gdy mistrza Polski wyłaniano w rozgrywkach nieligowych, ani razu nie walczyła o tytuł, nie wychodząc poza rozgrywki okręgowe. Lechia po kilku latach się rozpadła.

Kiedy zaczyna się Legia?

Klub który dziś znamy powstawał przez kilka lat. Sam herb jest kompilacją kilku różnych emblematów. Z herbu legionowego jest kształt tarczy i "elka" w kółeczku. Biały i zielony to kolory warszawskiej Korony, z którą połączono się w 1922 r. Czerwony pas dodano już po wojnie. Brakuje koloru czarnego, choć w herbie Legii "pomajowej" był czarny pas, symbolizujący lwowskie korzenie drużyny Legionowej. Ale ten kolor jest w barwach klubu.

Brakuje jednak mocnego powiązania między drużyną Legionów, a założonym w 1920 r. WKS. - W 1916 r. Mielech nadawał nazwę Legia nie warszawskiemu klubowi, tylko legionowej reprezentacji złożonej z najlepszych piłkarzy Krakowa i Lwowa - mówił kilka lat temu w wywiadzie dla "Życia Warszawy" dr. Gawkowski. Data 1916 r., jako początek istnienia Legii był przez lata promowany przez szefostwo klubu, bo podkreślał jego wojskowy charakter. W 1966 r. Ministerstwo Obrony Narodowej wydało monumentalną, liczącą ponad tysiąc stron kronikę "Legia Warszawa 1916-1966. 50 lat w służbie polskiego sportu. Historia, wspomnienia, fakty". Pięć lat temu klub hucznie obchodził 90-te urodziny, choć być może właściwe 90-lecie wypadało przed rokiem, lub wypada tuż przed Euro 2012.