Sport.pl

Saganowski i Żewłakow o potencjalnych rywalach Legii w Lidze Europy

W poniedziałek Legia pozna rywala, z którym zmierzy się w II rundzie kwalifikacyjnej Ligi Europy. Marek Saganowski przyznaje, że nie jest ważne, na kogo Legia trafi w losowaniu, z kolei Michał Żewłakow chciałby uniknąć dalekich podróży.
Saganowski jest nowym nabytkiem Legii. Zawodnik na razie na treningach prezentuje się bardzo dobrze. I jak sam przyznaje, interesuje go tylko dobre przepracowanie okresu przygotowawczego.

- Nawet się w tej chwili nie zastanawiam, na kogo trafimy. Mamy okres przygotowawczy i na tym się skupiam. Zaraz wyjeżdżamy do Austrii, a kogo Legii przydzieli los nie ma dla mnie znaczenia - mówił Saganowski po sobotnim wewnętrznym sparingu, w którym strzelił trzy gole.

Żewłakow podchodzi do sprawy nieco inaczej. Zdaniem doświadczonego obrońcy, to na kogo trafi Legia ma znaczenie, ale tylko jeżeli chodzi o kwestie logistyczne. - Nie chciałbym, abyśmy trafili na jakąś drużynę, która zmuszałaby nas do jakiejś egzotycznej eskapady. W takim momencie, na początku sezonu, podróże mogą skomplikować taki dwumecz.

- Jeśli chodzi o klasę zespołu, na jaki trafimy, to nie ma, co wybierać. Jeśli poważnie myślimy o zbliżającym się sezonie i awansie do rundy zasadniczej Ligi Europy, to takie mecze w drugiej rundzie musimy po prostu wygrywać bez - powiedział Żewłakow

Losowanie odbędzie się w poniedziałek 25 czerwca w szwajcarskim Nyonie. Legia jest rozstawiona w II rundzie. Potencjalni rywale, na których może trawić to m.in. FK Sarajewo (Bośnia i Hercegowina), Levadia Tallin (Estonia), Łokomotiw Płowdiw (Bułgaria), Skonto Ryga (Łotwa), Sligo Rovers (Irlandia), Chazar Lenkoran (Azerbejdżan).

Początek losowania o godzinie 14.30.

Więcej o: