Sport.pl

Arkadiusz Klimek: Metalurgs to nie są "kelnerzy"

- Nasz futbol ma ostatnio troszkę kłopotów, ale nie ukrywajmy, że Legia powinna sobie poradzić z takim rywalem - twierdzi w rozmowie z sewisem Legia.Net Arkadiusz Klimek, były napastnik m.in. Wisły Płock, Zagłębia Lubin, Panioniosu Ateny i Hearts of Midlothian. W 2008 r. pół sezonu spędził w Metalurgu, czwartkowym rywalu Legii w drugiej rundzie eliminacji Ligi Europejskiej.
- W Metalurgu gra kilku reprezentantów kraju. Na pewno nie są to kelnerzy. Wszyscy w tym zespole utrzymują się z gry w piłkę. Nasz futbol ma ostatnio troszkę kłopotów, ale nie ukrywajmy, że Legia powinna sobie poradzić z takim rywalem. Podopieczni Jana Urbana nie mogą jednak zlekceważyć rywali, szkoleniowiec nie może też zagrać drugim składem - twierdzi Klimek.

- Nie jest to znacznie słabsza liga od polskiej, ale słabsza. Przytoczyłbym tu przykład Artioma Rudniewa, który wtedy występował w FC Daugava i niczym się nie wyróżniał. Wszyscy za to wiemy jak wyglądała jego kariera w Polsce. Występowałem również na Litwie i mogę porównać ją z Łotwą. W Virslidze można zobaczyć lepszy futbol niż w kraju, z którym graniczymy. To wyrównane rozgrywki, w których o zwycięstwo zawsze bije się kilka ekip ze Skonto Ryga, Metalurgiem i Daugavą na czele. Drużyna z Lipawy pewnie spokojnie uplasowała się w środku tabeli naszej Ekstraklasy - wyjaśnia.

Całą rozmowę z Arkadiuszem Klimkiem znajdziecie w serwisie Legia.Net »


Więcej o: