Ile osób, tyle opinii, czyli legioniści o piłkach z Ligi Europy

Legioniści od kilku dni trenują piłkami, którymi zagrają w meczu z Metalurgsem Lipawa. - Latają i fruwają, są takie jak do golfa - mówił drugi trener Jacek Magiera po jednym z treningów. - Ja nie widzę znaczącej różnicy. Mi osobiście ta piłka pasuje - twierdzi skrzydłowy Michał Żyro.
Czy piłki, którymi gra się w Lidze Europy, różnią się od tych, którymi Legia gra na krajowych boiskach? - Tak, te z Ligi Europy szybciej latają i zmieniają kierunek w locie - pokazuje w powietrzu ręką falujący lot piłki bramkarz Duszan Kuciak.- Jeśli porównać je do tych, którymi gramy w ekstraklasie, to różnica jest duża. Teraz jest z nimi trochę problemów, ale potrenujemy nimi trochę i nie będzie źle - zapewnia. - Tak samo miałem z piłkami Pumy, gdy przychodziłem do Polski - dodaje Słowak.

Krzysztof Dowhań, trener bramkarzy, również zauważa różnicę. - To nie są te same futbolówki, którymi graliśmy w poprzedniej edycji Ligi Europy. Mają chyba inną ilość łat - zastanawia się Dowhań. - Jeśli chodzi o konstrukcję, to wyglądają tak samo jak piłki Tango 12, czyli piłki Adidasa, którymi grano na Euro 2012 - podsumowuje trener bramkarzy.

Specjalista od piłek w firmie Adidas Piotr Szeleszczuk zaprzecza jednak, że piłki z bieżącej i poprzedniej edycji Ligi Europy różnią się od siebie ilością łat. - Jeśli chodzi o konstrukcję obecnej piłki to jest ona zrobiona tak samo jak ta w poprzedniej edycji. Obie futbolówki różnią się tylko od siebie wzornictwem - zapewnia.

Specjalnej różnicy między piłkami nie zauważa Michał Żyro. - Teraz już te technologie wytwarzania piłek są na tak wysokim poziomie, że ja nie widzę znaczącej różnicy. Dla mnie wszystkie są podobne. Gorzej na pewno mają bramkarze, bo przy bronieniu strzałów te niewielkie różnice mogą im bardzo przeszkadzać. Mi osobiście ta piłka jednak pasuje, jest cięższa od tej, którą gramy w ekstraklasie - wyjaśnia Żyro.

Zupełnie inaczej o piłkach z Ligi Europy wypowiada się Michał Kucharczyk. W przeciwieństwie do Żyro uważa on, że piłki, którymi zagrają w europejskich pucharach są lżejsze. - Według mnie te piłki są lżejsze od tych ligowych. Są pokryte tak jakby mniejszą ilością gąbki - wyjaśnia Kucharczyk.

Obaj piłkarze są jednak zgodni, co do tego, że piłkami z Ligi Europy lepiej się strzela - Siedzą lepiej na nodze niż piłki z ekstraklasy - mówi Kucharczyk. - Lepiej odchodzą od nogi, fajniej się strzela - dodaje Żyro.

Jacek Magiera na niedzielnym treningu strzelał i dośrodkowywał piłkami z Ligi Europy na bramkę Duszana Kuciaka. - Latają i fruwają, są takie jak do golfa. Musimy teraz trenować tymi piłkami, aby się do nich przyzwyczaić. Na pewno są inne od tych, którymi do tej pory graliśmy. A czy lepsze? To się zobaczy w czwartek - uśmiecha się Magiera.

Legia w czwartek zagra na wyjeździe z łotewskim Metalurgs Lipawa w II rundzie kwalifikacyjnej Ligi Europy. Początek spotkania o godzinie 17. Transmisji meczu w polskiej telewizji nie będzie.

- Możemy czuć się zmęczeni, ale musimy być gotowi - mówi kapitan Legii Michał Żewłakow »