Młoda Legia wciąż w Pucharze Polski. Awans do I rundy!

Drużyna Młodej Legii pokonała 2:1 Bogdankę II Łęczna w rundzie wstępnej Pucharu Polski. W następnej rundzie mogą już trafić na zespół z ekstraklasy, a w kolejnej... na Legię.
Żadna z drużyn Młodej Ekstraklasy nigdy nie doszła tak daleko w Pucharze Polski. W czwartek Młodzi Legioniści poznają rywala w I rundzie Pucharu Polski (mecz zagrają 1 sierpnia). Może to być zespół z I ligi, lub Piast Gliwice, albo Pogoń Szczecin, które awansowały do ekstraklasy. Rywala pozna też "dorosła" Legia, bo rozlosowane zostaną też pary kolejnej rundy. Teoretycznie 4 lub 5 sierpnia może zmierzyć się Legia z Młodą Legią.

Legioniści zaczęli z animuszem. Już w pierwszych minutach groźnie strzelał Marcel Gąsior, ale minimalnie minął się z piłką. Kilka minut później Mateusz Cichocki zderzył się z jednym z rywali głową i przez dłuższy czas był opatrywany na murawie, Po chwili wstał o własnych siłach i wrócił na boisko, ale po kilku minutach musiał zostać zmieniony.

Z trybun młodych legionistów oglądali trener Jan Urban z asystentami Jackiem Magierą i "Kibu" Vicuną, oraz odpowiedzialnym w klubie za transfery Markiem Jóźwiakiem. Oglądali zacięty mecz, choć piłkarze z Łęcznej popełniali sporo błędów w rozegraniu piłki. Młodzi legioniści przeważali, ale rywale skutecznie rozbijali ich ataki. Jeśli warszawiacy doszli do okazji strzeleckich to pudłowali, lub świetnie bronił bramkarz rywali.

Bardzo groźny był Aleksander Jagiełło. 17-latek, który na co dzień trenuje z pierwszym zespołem, wielokrotnie próbował wbiegać z piłką w pole karne rywali i strzelać na bramkę. Tuż przed przerwą efektownie minął dwóch rywali, ale jego strzał obronił bramkarz Bogdanki.

W 57. minucie warszawiacy objęli prowadzenie. Trafił Patryk Mikita. 19-latek przyszedł do zespołu Dariusza Banasika tego lata z Agrykoli i przed tygodniem strzelił gola Motorowi Lublin w poprzedniej fazie Pucharu Polski. Ale legioniści cieszyli się... minutę. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego wyrównał Marcin Kalkowski.

Legioniści mieli przewagę, ale nie potrafili jej wykorzystać. Kilka minut po straconym golu Mateusz Romachów minął dwóch rywali, ale nikt nie dobił jego podania zagranego wzdłuż linii bramkowej. Strzał Mikity z linii bramkowej wybijał bramkarz Bogdanki. W dodatku na kilkanaście minut przed końcem meczu z powodu kontuzji Młoda Legia straciła kolejnego piłkarza. Z boiska musiał zejść Jagiełło.

Ale w 88. minucie świetnym strzałem popisał się Romachów. Dał Młodej Legii prowadzenie, ale mało brakowało, a chwilę później powtórzyłaby się sytuacja sprzed pół godziny. Po akcji Bogdanki piłka trafiła w słupek bramki bronionej przez Oskara Pogorzelca.

Już w środę Młoda Legia wyjeżdża na Ruhr Cup 2012, czyli jeden z najmocniej obsadzonych turniejów młodzieżowych w Europie. Zagra tam m.in. z Borussią Dortmund i Juventusem. Specjalnie dla niej przesunięto o jeden dzień mecz z Bogdanką. Młodym warszawiakom to nie przeszkodziło.

Młoda Legia - Bogdanka II Łęczna 2:1 (0:0): Mikita (57.), Romachów (88.) - Kalkowski (58.)

Legia: Oskar Pogorzelec, Maciej Prusinowski, Mateusz Cichocki (15. Łukasz Bogusławski), Cezary Michalak, Bartosz Widejko, Kordian Latos, Mateusz Kurowski (53. Michał Janusiewicz), Marcel Gąsior, Aleksander Jagiełło (77. Łukasz Turzyniecki), Mateusz Romachów, Patryk Mikita

Bogdanka II: Mateusz Budzyński - Michał Bancerz, Mateusz Pielach, Marcin Kalkowski, Adam Osiecki - Sebastian Klajda, Piotr Rembiesa, Paweł Pisarczyk (51. Jan Siegieda), Damian Kwiatkowski - Bartosz Wiązowski, Michał Paluch (72. Patryk Stopa)