Jan Urban: Młodzież? Pomysł Legii na drużynę jest dobry

- Zostałem zatrudniony, by przynosić Legii zyski? Chciałbym żeby tak było - powiedział w środę trener Legii Jan Urban, zapytany o wprowadzanie do zespołu młodych piłkarzy. "Zyski" mają pochodzić z promowania młodych piłkarzy w warszawskiej akademii. - Nigdy nie bałem się dać szansy młodemu piłkarzowi, ale nie gra u mnie nikt, kto na to nie zasłużył - mówi trener Legii.
- Mam dużo cierpliwości do młodzieży, bo wiem jak zachowują się piłkarze w pierwszych latach gry w dorosłej piłce. Wahania formy są duże. Może Ariel Borysiuk szybko ją ustabilizował, ale np. Maciek Rybus, choć dwa lata starszy, miał z tym problemy - mówi Urban.

W latach 2007 - 2010, gdy po raz pierwszy pracował przy Łazienkowskiej, wprowadził do drużyny pomocnika Ariela Borysiuka i skrzydłowego Macieja Rybusa. Na obu Legia pół roku temu zarobiła łącznie 5 mln euro. W pierwszym meczu z Metalurgsem w Lipawie Urban zaufał 21-letniemu Danielowi Łukasikowi i 22-letniemu Jakubowi Koseckiemu i się nie zawiódł. - Widzę że na treningach młodzi dają z siebie tyle ile mogą - twierdzi.

- Pomysł Legii na drużynę jest dobry. Niektórym pozwalamy trenować z pierwszą drużyną, dla innych ten szczebel jest trochę za wysoki. Już staramy się ich wypożyczać, by mieli gdzie grać - mówi trener Legii.

- Cieszę się m.in. z tego, że kiedyś Kuba Rzeźniczak, potem Artur Jędrzejczyk, teraz Kuba Kosecki, byli na wypożyczeniach, a teraz są w pierwszym zespole. Kiedyś wydawało się, że trzeba być w Legii, by w niej zadebiutować. Ci którzy byli wypożyczani, mieli mniejszą szansę by wrócić. Ta trójka pokazuje, że to nie musi tak być.

W środę Legia potwierdziła wypożyczenia obrońców Wojciecha Lisowskiego i Damiana Zbozienia do Piasta Gliwice.

Jan Urban: » Z Metalurgsem trzeba wygrać i to przekonująco