Sport.pl

Obrona Legii dziurawa jak nigdy. 16 straconych goli w 11 meczach

W jedenastu dotychczasowych meczach, towarzyskich i oficjalnych, Legia Warszawa straciła aż 16 bramek. To tylko o jedną mniej niż w całym poprzednim sezonie ligowym - podkreśla Przegląd Sportowy.
W ostatnich meczach rywale strzelali Legii gole po błędach stoperów - Marko Szulera, Michała Żewłakowa i Inakiego Astiza. Trener Jan Urban się denerwuje, zawodnicy uspokajają kibiców, ale u progu meczów z dużo bardziej wymagającymi rywalami niż Metalurgs Lipawa na dziś obronny kłopot wydaje się być tym najpoważniejszym - pisze Przegląd Sportowy.

Po cztery stracone bramki ze Spartą Praga i Metalistem Charków można było usprawiedliwić ciężkimi treningami. Dwumecz w europejskich pucharach z Łotyszami znowu przywołał temat. Trzy strzały, trzy gole, dwa błędy Żewłakowa, jeden Astiza. W meczu z Borussią klopsa zaliczył Szuler, wystawiając piłkę Robertowi Lewandowskiemu we własnym polu bramkowym. - Marko nie może popełniać takich błędów, bo jest ostatnią instancją przed bramkarzem. W defensywie czeka nas wiele pracy - mówi trener.