Ojrzyński przed meczem w Warszawie: Jedziemy spłatać figla

- Nie wygraliśmy jeszcze na Legii, ale to jest dodatkowy smaczek tego spotkania. Do czwartku Estonia też nigdy nie wygrała z Polską - mówił na konferencji prasowej przed meczem z Legią trener kielczan, Leszek Ojrzyński. Mecz Legii z Koroną w niedzielę o godzinie 17.00.
Przed rozpoczęciem poprzedniego sezonu Korona była przez ekspertów skazywana jedynie na walkę o utrzymanie. Jednak wystarczyło kilka ligowych kolejek, aby opinia o zespole uległa zmianie. Niezwykle ambitni piłkarze Leszka Ojrzyńskiego szybko urośli do miana rewelacji rozgrywek. Niemal do ostatniej kolejki walczyli o europejskie puchary.

- Chcemy iść podobną drogą jak rok temu, bo ona się sprawdzała. To jest jednak nowy rozdział. Nie możemy żyć już historią. Trzeba patrzeć do przodu i myśleć o kolejnych rozwiązaniach - mówi przed tym sezonem Ojrzyński.

Już na początku rozgrywek czeka ich trudne zadanie. W niedzielę zagrają z Legią, tydzień później zmierzą się ze Śląskiem. Na Łazienkowskiej zespół z Kielc nie odniósł jeszcze nigdy zwycięstwa. - To jest dodatkowy smaczek tego spotkania. Do czwartku Estonia też nigdy nie wygrała z Polską. Jedziemy tam spłatać figla, bo na pewno faworytem jest Legia - deklaruje Ojrzyński.

- Sam jestem ciekawy jak to będzie wyglądało, bo trening treningiem, a sparing sparingiem. Mecze mistrzowskie to jednak inny gatunek i inna presja. Czasami grają nie tylko umiejętności, ale też głowa - uważa szkoleniowiec.