Eksperci o powołaniu Saganowskiego. "W Brazylii raczej już nie zagra". "Nie patrzmy na wiek"

33-letni Marek Saganowski po kilku latach przerwy wraca do reprezentacji. - To duże zaskoczenie. Wydawało się, że Fornalik postawi na młodzież - mówi o powołaniu piłkarza Legii były snajper kadry Andrzej Juskowiak. - Nie ma co patrzeć na wiek, tylko na obecną formę - twierdzi Sławomir Chałaśkiewicz.
We wtorek Waldemar Fornalik podał nazwiska zawodników z polskiej ligi powołanych na wrześniowe mecze eliminacji mistrzostw świata z Czarnogórą (7 września) i Mołdawią (11 września).

Wśród piłkarzy z których zamierza skorzystać nowy selekcjoner snajper Legii jest najstarszy. - Powołanie dla niego jest dużym zaskoczeniem, ale nie ma co patrzeć na wiek, tylko na to czy zawodnik jest w dobrej dyspozycji. Saganowski jest w dużym gazie. Mecze pucharowe i początek sezonu ligowego pokazały, że jest to obecnie najlepszy napastnik polskiej ligi. Kadrze może dać bardzo dużo - twierdzi były gracz między innymi Widzewa i Hansy Rostock Sławomir Chałaśkiewicz.

Częściowo zgada się z nim Juskowiak. - Podczas Euro 2008 przekonaliśmy się, że w kadrze powinni grać piłkarze, którzy są w najlepszej formie, a nie ci którzy mają zasługi. Z drugiej strony wydawało się, że Fornalik postawi na młodzież, a tu widzimy 33-letniego zawodnika. Patrząc w przyszłość, to nie jest najlepszy pomysł. Trudno przypuszczać, żeby Saganowski zagrał za dwa lata w Brazylii. Uważam to za bardzo odważną decyzję - mówi Juskowiak.

Wśród reprezentacyjnych napastników zawodnikiem nie do ruszenia jest na razie Robert Lewandowski. Czy wobec tego dla Saganowskiego znajdzie się miejsce w pierwszym składzie?

- Widzę do na pozycji zawodnika ustawionego tuż za napastnikiem, jako piłkarza włączającego się do akcji ofensywnych z głębi pola. Może dać reprezentacji dużo spokoju. On potrafi przetrzymać piłkę i nie panikuje - charakteryzuje gracza Legii Chałaśkiewicz.

- Po tym co pokazał w meczu z Estonią Artur Sobiech, Fornalik próbuje coś zmienić. Za Saganowskim przemawia przede wszystkim doświadczenie. Taki gracz zwiększy selekcjonerowi pole manewru. Może być zawodnikiem wchodzącym na boisku z ławki, ale też grać od początku meczu. Fizycznie prezentuje się bardzo dobrze. W ataku poradzi sobie na każdej stronie. To jego ogromny atut - twierdzi Juskowiak.