Miroslav Radović ma wizję: Mogę grać z "Ljubo" za Markiem ustawionym z przodu

- Nie jest powiedziane, że jak wróci "Sagan" to wrócę na skrzydło. Przecież mogę grać z "Ljubo" za Markiem ustawionym z przodu. Ale to moja wizja, od ustalania składu jest trener - powiedział po meczu w Szczecinie pomocnik Legii Miroslav Radović.
W poniedziałek Legia pewnie wygrała z Pogonią 3:0, a serbski duet Danijel Ljuboja - Miroslav Radović napędzał grę zespołu. Pierwszy grał na szpicy, drugi tuż za nim - Serbowie po raz kolejny udowodnili, że grając blisko siebie potrafią ze sobą doskonale współpracować.

Ljuboja w spotkaniu z Pogonią pokazał, że jest przydatny na każdej pozycji. Strzelił w Szczecinie dwa gole, a przy bramce Jakuba Koseckiego popisał się fenomenalnym zagraniem do Radovicia, które otworzyło legionistom drogę do bramki. Radović gola w Szczecinie nie strzelił, ale z przodu był bardzo aktywny.

Czy trener Jan Urban po meczu z Pogonią przekonał się, że Radović na skrzydle, a Radović w środku pola to zupełnie inny piłkarz? Wygląda na to, że to właśnie ten piłkarz zyskał najwięcej na problemach zdrowotnych Marka Saganowskiego. Kiedy Saganowski grał, Radović nie błyszczał występując na skrzydle. Teraz wrócił do środka i prezentuje się zdecydowanie lepiej.

- Nigdy nie powiedziałem, że środek pola nie jest optymalną pozycją dla Radovicia. On potrafi grać i w środku, i na prawej stronie. Żałuję, że mimo wielu prób, nie strzelił dzisiaj gola, ale zagrał dobry mecz - skomentował po spotkaniu poczynania Radovicia Urban.

Sam zawodnik przyznał, że pozycja, na której grał za czasów trenera Macieja Skorży, jest dla niego ulubionym miejscem na boisku. - W środku czuję się najlepiej, ale to trener ustala skład i on decyduje gdzie będę grał. Ja nigdy nie ukrywałem, że z Danijelem Ljuboją współpracuje mi się najlepiej. Grając bliżej niego jest to łatwiejsze - powiedział Radović.

- Nie jest powiedziane, że jak wróci "Sagan" to wrócę na skrzydło. Przecież mogę grać z "Ljubo" za Markiem ustawionym z przodu. Ale to moja wizja, od ustalania składu jest trener - przyznał Radović. - Nawet kosztem mojego powrotu na skrzydło chciałbym, aby "Sagan" wrócił do nas jak najszybciej - zakończył.