Supersnajper Ljuboja: Bije rekordy i goni legendy Legii

Serbski napastnik w dwóch ostatnich meczach strzelił po dwa gole. Bije własne rekordy i goni historycznych rekordzistów z Legii.
Danijel Ljuboja w tym sezonie strzela średnio 0,8 gola na mecz. Tylko w lidze ma skuteczność 0,89 gola na mecz - w dziewięciu meczach trafił osiem razy. To statystyka w polskiej piłce spotykana bardzo rzadko. W zeszłym sezonie jak na zawołanie strzelał dla Lecha Łotysz Artjom Rudniew. 25 goli w 33 meczach to jednak średnia mniejsza (0,76) niż osiągnięcia Serba. W Legii po raz ostatni tak skuteczny był Lucjan Brychczy, który w sezonie 1963/64 strzelił 24 gole w 29 meczach, czyli 0,83 gola na mecz.

Zobacz INFOGRAFIKĘ

W zeszłym sezonie jak na zawołanie strzelał dla Lecha Łotysz Artjom Rudniew. 25 goli w 33 meczach to jednak średnia mniejsza (0,76) niż osiągnięcia Serba. W Legii po raz ostatni tak skuteczny był Lucjan Brychczy, który w sezonie 1963/64 strzelił 24 gole w 29 meczach, czyli 0,83 gola na mecz.

34-letni Ljuboja nigdy nie był tak skuteczny. Jeszcze gdy grał we francuskich Sochaux, Strasbourgu, a potem w Grenoble, zdarzało mu się trafiać kilkanaście razy w całym sezonie. W poprzednim, już w barwach Legii strzelił 14 goli w 46 meczach. - Cieszę się, że jestem na pierwszym miejscu w klasyfikacji strzelców, ale zdecydowanie bardziej interesują mnie punkty w lidze - mówi napastnik.

- To jest przede wszystkim bardzo dobrze wyszkolony technicznie piłkarz ze świetnie ułożoną lewą nogą - mówi Dariusz Dziekanowski który w sezonie 1986/87 trafił dla Legii 23 razy w 37 meczach. - Legia półtora roku temu zrobiła świetny interes, bo to jeden z piłkarzy, który wzbogaca polską ligę - dodaje.

Napastnika chwali trener Jan Urban. - Bardzo podoba mi się jego zaangażowanie. Biega po boisku niczym młodzian i ciężko pracuje zarówno w ofensywie i defensywie - mówił niedawno. Na początku sezonu Ljuboja stworzył bardzo skuteczny duet z Markiem Saganowskim. Grał za jego plecami, często wymieniał się z nim pozycjami. Serb lubi rozgrywać piłkę, więc na "nowej" pozycji (w poprzednim sezonie grał jako wysunięty napastnik) czuł się doskonale. Ale kilka tygodni temu okazało się, że Saganowski musi pauzować z powodu kłopotów z sercem. Urban nie szukał nowego napastnika, tylko przesunął Serba do przodu.

- Ljuboja w Legii to taki wolny elektron. W takiej roli czuje się najlepiej. Wiem, że jeśli nie będzie otrzymywał podań to cofnie się po piłkę, bo lubi być pod grą - tłumaczył. - Ale na tę chwilę Ljuboja najwięcej jakości da nam na szpicy - przekonywał. I w trzech meczach w takim ustawieniu Serb strzelił cztery gole.

Skąd taka skuteczność napastnika? - Cały zespół gra w tym sezonie bardziej ofensywnie. Dawniej wystarczyło wyłączyć z gry Ljuboję i już warszawiacy byli sparaliżowani. Teraz jest więcej piłkarzy kreatywnych, którzy sami mogą coś zrobić - tłumaczy Dziekanowski.

Andrzej Juskowiak, który w karierze strzelał gole dla Lecha, Sportingu Lizbona, Olympiakosu i klubów Bundesligi dodaje, że Serb zadomowił się w ekstraklasie. - Do drugiego sezonu jest lepiej przygotowany. Poznał ligę, a to sprytny piłkarz, wie co zrobić, by łatwiej było mu strzelać gole. Mam też wrażenie, że jemu pasuje rola gwiazdy. W Bundeslidze był jednym z wielu. Tutaj jego ego jest dopieszczone.

Czym Serb wyróżnia się w ekstraklasie? - Panowaniem nad piłką - wskazuje Juskowiak. - Potrafi ją przyjąć tak, że obrońcy trudno jest mu ją zabrać. W efekcie rywale go nie atakują i pozwalają mu obrócić się z piłką. Wywalczył sobie to, że gra mu się łatwiej. Poza tym przy swoich 34 latach wcale nie jest takim wolnym piłkarzem.

Słabe strony? Nie gra tak dobrze głową jak np. Saganowski. Ale w tym sezonie zdobył już w ten sposób dwie bramki. - Nie można więc powiedzieć, że gra nią źle, ale nie przesadzałbym - mówi Dziekanowski. - Każdy napastnik po prostu korzysta z tego, co umie robić najlepiej, czyli w jego przypadku jest to gra lewą nogą, umiejętność zastawiania się, dryblingu. Ljuboja rzeczywiście lepiej czuje się, gdy piłka jest przy ziemi niż w powietrzu.

- Charakter i pewność siebie, czasem mu przeszkadza. Często denerwuje się, gdy mu nie idzie. A mi brakuje w jego wykonaniu np. poklepania kogoś po plecach po nieudanej akcji - mówi Juskowiak.

Jeśli Ljuboja w niedzielę w Gdańsku strzeli Lechii dwa gole, wyrówna swój dorobek strzelecki z poprzedniego sezonu. Do najskuteczniejszego - Mariana Łańko, który w 1927 r. w 25 meczach strzelił dla Legii 30 goli - jeszcze mu trochę brakuje.

Legioniści ze średnią co najmniej 0,5 gola na mecz w sezonie

1927 - 30/25 Marian Łańko, 16/23 Józef "Kuba" Ciszewski, 12/18 Józef Nawrot

1928 - 28/26 Łańko, 20/26 Nawrot, 16/27 Ciszewski

1930 - 22/20 Nawrot, 14/21 Ciszewski, 10/19 Wacław Przeździecki

1931 - 19/21 Nawrot, 13/21 Ciszewski

1948 - 11/15 Aleksander Szy-mański

1950 - 11/22 Wacław Sąsiadek

1951 - 10/16 Longin Janeczek

1952 - 11/12 Oskar Brajter

1953 - 17/21 Henryk Szymborski

1954 - 20/23 Ernest Pohl

1955 - 16/18 Pohl, 14/26 Lucjan Brychczy, 13/26 Henryk Kempny

1956 - 26/28 Kempny, 25/26 Brychczy, 20/29 Pohl

1957 - 22/20 Brychczy, 19/23 Kempny

1958 - 15/16 Brychczy

1960 - 13/24 Brychczy, 10/20 Tadeusz Błażejewski

1961 - 14/25 Błażejewski

1963/64 - 24/29 Brychczy

1964/65 - 27/36 Brychczy

1968/69 - 19/38 Kazimierz Deyna

1971/72 - 18/36 Deyna

1979/80 - 17/34 Marek Kusto

1980/81 - 20/32 Krzysztof Adamczyk

1985/86 - 19/38 Tomasz Arceusz

1986/87 - 23/37 Dariusz Dziekanowski

1992/93 - 28/39 Maciej Śliwowski

1993/94 - 16/22 Jerzy Podbrożny

1995/96 - 21/37 Podbrożny

1996/97 - 23/34 Cezary Kucharski

1999/00 - 28/44 Sylwester Czereszewski

2001/02 - 21/36 Kucharski, 12/24 Bartosz Karwan

2002/03 - 29/38 Stanko Svitlica, 11/21 Marek Saganowski

2003/04 - 11/16 Svitlica, 11/16 Piotr Włodarczyk

2004/05 - 21/42 Saganowski

2008/09 - 21/35 Takesure Chinyama

2012/13* - 12/15 Danijel Ljuboja

kolejno: sezon, gole/mecze, piłkarz

* - do końca października

W zestawieniu uwzględniono piłkarzy, którzy strzelili co najmniej 10 goli w sezonie.

Więcej o: