Sport.pl

Andrzej Iwan: Legia imponuje konsekwencją w grze. Europejskie puchary w zasięgu Polonii

- To co prezentuje Legia na boisku może się podobać. Zwłaszcza jej konsekwencja w grze bez względu na to jak układa się mecz. Legioniści grają do końca z dużym rozmachem, ale Polonia również. Choćby w Bełchatowie, gdzie wydawało się, że to był spacerek, a oni dążyli do tego, by wygrać 5:0. Polonia pokazuje, że zależy jej na grze ładnej dla oka - mówi w rozmowie z Warszawa.sport.pl Andrzej Iwan, były reprezentant Polski, a obecnie ekspert stacji Orange Sport.
Krzysztof Zaborowski: Piotr Stokowiec czy Jan Urban bardziej zasłużył na nagrodę Trenera Miesiąca w październiku?

Andrzej Iwan: Ciężki wybór. Polonia gra w tym sezonie bardzo dobrze. Nikt się tego nie spodziewał, dlatego przyznałbym nagrodę Stokowcowi.

Który trener zdążył już odcisnąć piętno na grze swojego zespołu?

- Obaj. To co prezentuje Legia na boisku może się podobać. Zwłaszcza jej konsekwencja w grze bez względu na to jak układa się mecz. Legioniści grają do końca z dużym rozmachem, ale Polonia również. Choćby w Bełchatowie, gdzie wydawało się, że to był spacerek, a oni dążyli do tego, by wygrać 5:0. Większość zespołów w lidze przy prowadzeniu 2:0 zaczyna grać kunktatorsko i oszczędzać siły. Polonia pokazuje, że zależy jej na grze ładnej dla oka.

Panu bardziej podoba się gra Legii czy Polonii?

- Polonia bardziej podoba mi się na wyjazdach, a Legia z kolei u siebie. Być może dlatego, że na Polonii jest inna atmosfera. Brakuje jej takich kibiców jakich ma Legia, którzy napędzają drużynę do lepszej gry. Po drugie młodzi Łukasz Teodorczyk i Paweł Wszołek to zawodnicy, którzy lepiej radzą sobie w grze z kontry niż w ataku pozycyjnym, który dominuje u siebie. Dlatego też poloniści lepiej radzą sobie na wyjazdach. Przyjemnie było patrzeć na grę Polonii w Krakowie w meczu z Wisłą.

Co pana zdaniem jest siłą Legii i Polonii? Właśnie ofensywa czy jednak doświadczona obrona?

- Wszystko jest ważne. W defensywnie doświadczenie jest niesamowicie istotne, ale im dalej do przodu już niekoniecznie. W ataku doświadczenie jest nawet niepożądane. W innym przypadku brakuje improwizacji. Dominuje rutyna i sztampowe zagrania, a młodość charakteryzuje się wyobraźnią. Można wtedy zobaczyć kilka ciekawych zagrań. Mam tutaj na myśli młodych zawodników Polonii, bo do dobrej gry młodzieży Legii mogliśmy się już przyzwyczaić. Jakub Kosecki wcześniej przejawiał duże możliwości. Teodorczyk i Wszołek pojawili się w składzie nagle i sprawiają kibicom "Czarnych Koszul" dużą radość.

Dobra postawa Polonii to największe zaskoczenie?

- Nie da się ukryć, że Stokowiec zrobił kawał dobrej roboty. Myślę, że atmosfera w zespole jest bardzo dobra. Widać to zresztą na boisku. Na pewno nikt się tego nie spodziewał. O ile start na świeżości mógł być łatwy to każdy przypuszczał, że za chwilę nastąpi słabszy moment z powodu nie w pełni przepracowanego okresu przygotowawczego. Okazało się, że w trakcie sezonu można na bieżąco takie rzeczy korygować.

Na co stać zespół Stokowca w tym sezonie? Czy drugie miejsce w tabeli to nie jest przypadkiem wynik ponad stan?

- Polonia posiada duży potencjał jeśli przeanalizujemy możliwości poszczególnych piłkarzy. Myślę, że do końca sezonu utrzyma wysoki kurs i powalczy o miejsce na podium. Europejskie puchary są w zasięgu.

Gra "Czarnych Koszul" to powiew świeżości na polskich boiskach?

- Gra tego zespołu dużo wnosi do ligi. Ale jeśli porównamy Polonię i Legię to trzeba powiedzieć, że piłkarze Urbana też zrobili duży postęp. Grają widowiskowo i konsekwentnie. Chociaż zdarzają im się indywidualne błędy w obronie.

Legia nabrała charakteru? Wydaje się, że zespół z poprzedniego sezonu nie wybrałby z Piastem Gliwice przy wyniku 0:2.

- Niepowtarzalną rolę odegrał trener Urban. Wiem, że zawodnicy są zachwyceni współpracą z nim. Urban zresztą ma łatwiejszą pracę niż wcześniej. Może nie miał dużo gorszych piłkarzy, ale były inne problemy jak protest kibiców. Może teraz jest podobnie, ale mam nadzieję, że nie pociągnie to za sobą większych konsekwencji. Teraz chemia między trenerem, a zawodnikami jest wyczuwalna.

Wydawało się, że Legia bez Saganowskiego będzie miała problem w ataku, ale Danijel Ljuboja strzela jak na zawołanie.

- Weźmy pod uwagę co byłoby, gdyby Saganowski mógł grać, bo od początku był w formie. Bezdyskusyjnie był jednym z najlepszych napastników w lidze. Być może Legia nie miałaby takich problemów z Piastem. Na pewno brakuje Marka. Nie wiadomo jeszcze co z nim będzie i być może Urban będzie musiał ściągnąć nowego napastnika. O ile będzie taka możliwość.

Ale Urban nie może narzekać na krótką ławkę rezerwowych. Ci, którzy wchodzą na boisko potrafią odmienić wynik gry. Tak jak Dominik Furman czy Jorge Salinas w meczu z Piastem.

- Szeroka i wyrównana kadra powoduje, że jakość treningu jest większa. Rywalizacja między piłkarzami także, a to tylko poprawia umiejętności.

W poprzednim sezonie błysnął Rafał Wolski. Teraz z dobrej strony pokazuje się Paweł Wszołek, który wzbudza zainteresowanie innych klubów. Już teraz powinien spróbować sił zagranicą?

- Wielokrotnie byliśmy świadkami krótkich "wyskoków" formy piłkarzy, którzy później nie wyjechali zagranicę w odpowiednim czasie i zadowalali się tym co mają. Wyjazd Wszołkowi nie zaszkodziłby, chociaż nie gra zbyt długo w ekstraklasie. Dobry wpływ na niego ma Stokowiec i z drugiej strony, gdyby został też nic by się nie stało, a Polonia miałaby duży pożytek. Trzeba pilnować, żeby temperatura głowy u młodych piłkarzy była odpowiednia. Wszołek niech zagra jeszcze kilka meczów w lidze i reprezentacji. Wtedy znajdzie się odpowiedni klub, który zaproponuje korzystną cenę.

W niedzielę Legia gra na wyjeździe z Lechią, a Polonia u siebie z Koroną. Jakie scenariusze pan przewiduje?

- Chociaż Lechia notuje lekką zwyżkę formy to w Gdańsku wygra Legia. Natomiast Polonia będzie męczyła się z Koroną. Kielczanie to nieprzyjemny przeciwnik, który gra twardo i konsekwentnie. Jako zespół będzie ciężki do sforsowania. Polonistom może zabraknąć rutyny, dlatego typuję remis.

Więcej o: