Po meczu Legia - Jagiellonia. Ljuboja w cieniu Frankowskiego

W sobotę Tomasz Frankowski poprowadził Jagiellonię do zwycięstwa z Legią. 38-letni piłkarz strzelił gola i zaliczył asystę. W jego cieniu był Danijel Ljuboja, który tym razem nie trafił do siatki. Jak wypadli na Łazienkowskiej?
- Wielu myślało, że Legia z nami wygra i gola strzeli Danijel Ljuboja, ale udało się przeciwstawić warszawianom. Wywozimy ze stolicy cenne trzy punkty - powiedział po meczu Tomasz Frankowski.

W sobotę 38-letni napastnik Jagiellonii strzelił czwartego gola przeciwko Legii, a 164. w ekstraklasie. Zanim to zrobił asystował przy bramce Dawida Plizgi i goście wygrali na Łazienkowskiej 2:1. Tym razem nie pomógł Danijel Ljuboja, który był aktywny, ale nie dał rady pokonać Jakuba Słowika, choć dogodnych okazji nie brakowało.

Serb najlepszą zaprzepaścił już w 30. sekundzie meczu, kiedy jednym zwodem wymanewrował Ugo Ukaha i Rafała Grzyba. Strzelił celnie, ale doskonale w bramce zareagował Słowik, który wybił piłkę. Ljuboja nie miał łatwego życia, bowiem momentami przy nim było dwóch rywali i Serb często cofał się po piłkę do drugiej linii. Gdyby w niektórych sytuacjach podawał dokładniej być może wynik meczu mógł być zupełnie inny.

Precyzji nie zabrakło Frankowskiemu, choć na początku Nika Dzalamidze trafił w słupek. W 36. minucie nie pomylił się już Dawid Plizga. Napastnikowi Jagiellonii wystarczyły dwie próby, by pokonać Kuciaka. W 77. minucie decydujący błąd popełnili środkowi obrońcy Inaki Astiz i Marko Szuler. Piłka zagrana przez Dzalamidze spadła za plecami Słoweńca prosto pod nogi Franowskiego, który strzelił precyzyjnie obok Kuciaka.

- Nie możemy tracić takich goli jak strzelił Frankowski. Duszan Kuciak powinien wyjść do piłki i ją złapać. Marko Szuler zamiast wybić piłkę walczył o pozycję - mówił Jan Urban.

Ljuboja próbował pięć razy, choć prawie zawsze celnie to świetnie bronił Słowik. Przy golu Rzeźnicaka zdołał przechytrzyć dwóch obrońców gości. Zmienił kierunek akcji i podał na wolne pole do Radovicia, a Serb oddał piłkę Rzeźniczakowi, który wyrównał.

W kwietniu obaj napastnicy zgodnie trafili do siatki, a na Łazienkowskiej padł remis 1:1. Tym razem 34-letni Serb musiał uznać wyższość Frankowskiego, któremu do trzeciego w klasyfikacji najskuteczniejszych Gerarda Cieślika brakuje tylko trzech bramek.



Ljuboja z Jagiellonią w liczbach









minuty90
kontakty z piłką29
strzały/celne5/4
podania/celne21/14
dośrodkowania/celne1/1
dryblingi/udane2/1
przechwyty/straty0/3
faulował/faulowany0/1
spalone5
Frankowski z Legią w liczbach









minuty89
kontakty z piłką26
strzały/celne2/1
podania/celne23/17
dośrodkowania/celne0/0
dryblingi/udane0/0
przechwyty/straty0/2
faulował/faulowany0/0
spalone1