Dariusz Banasik: Potencjał Przemysława Mizgały można porównywać z możliwościami Wolskiego

- Moim zdaniem potencjał Przemysława Mizgały można porównywać z możliwościami Rafała Wolskiego. Niestety, kontuzje nie pozwoliły mu rozwinąć umiejętności. Musimy nadrabiać stracony czas, jednak w przyszłości Legia może mieć z niego wiele pociechy. Jego potencjał w grze ofensywnej jest olbrzymi - mówi w rozmowie z legia.com Dariusz Banasik, trener Młodej Legii.
Młoda Legia, obrońca tytułu mistrzowskiego, rundę jesienną zakończyła na pierwszym miejscu w tabeli, choć podopieczni Banasika ponieśli trzy porażki w czterech pierwszych meczach. Później legioniści byli niepokonani, bo od 26 sierpnia wygrali 10 meczów i trzy zremisowali. Młoda Legia udanie rywalizowała też w Pucharze Polski. Wyeliminowała Motor Lublin i Bogdankę Łęczna, a przegrała ze spadkowiczem I ligi - KS Polkowice.

- Dokładnie przeanalizowaliśmy start sezonu i na słabsze wyniki złożyło się kilka czynników. Kilka tygodni wcześniej chłopaki wywalczyli mistrzostwo Polski. Później trochę inaczej patrzyliśmy na zmagania ligowe. Okres przygotowawczy był bardzo krótki, ponieważ kilka tygodni po zakończeniu poprzedniego sezonu zaczęliśmy kolejny. Spotkania pucharowe oraz turniej w Niemczech wpłynęły na naszą dyspozycję. Kiedy rywale zaczynali sezon, my mieliśmy w nogach już kilka meczów. Rywale wygrywali z nami dzięki większej determinacji. Poza tym niektórzy zostali "zesłani" z pierwszej drużyny, co wpłynęło na ich psychikę. Dopiero rozmowy indywidualne wpłynęły na ich morale. Spore zmiany zaszły również w formacji ofensywnej i potrzebowaliśmy czasu, aby wszystko zaczęło sprawnie funkcjonować - mówi w rozmowie z legia.com Banasik.

- Wszystko oceniam pod kątem zespołu i myślę, aby zespół właściwie funkcjonował. Z drugiej strony to indywidualności często decydowały o losach spotkań. Na pewno nie zawiedli mnie zawodnicy z pierwszej drużyny, czyli Kurowski, Mizgała, Bajdur oraz Żebrowski. Jakość drużynie dodawali Cichocki, Michalak, Żurek i Kopczyński - dodaje trener Młodej Legii.

Jesienią do gry po długiej kontuzji wrócił Przemysław Mizgał, o którym mówiło się, że lada chwila trafi do pierwszego zespołu.

- Moim zdaniem jego potencjał można porównywać z możliwościami Rafała Wolskiego. Niestety, kontuzje nie pozwoliły mu rozwinąć umiejętności. Mizgała zaczął trenować z zespołem na początku września. W pierwszych spotkaniach grywał w końcówkach, później adaptowaliśmy go do coraz większego wysiłku. W końcu przeciwko Widzewowi rozegrał 60 minut. Musimy nadrabiać stracony czas, jednak w przyszłości Legia może mieć z niego wiele pociechy. Jego potencjał w grze ofensywnej jest olbrzymi - uważa Banasik.

Opiekun Młodej Legii nie spodziewa się wielkich niespodzianek w wyborze młodych piłkarzy, którzy zimą pojadą na zgrupowania z pierwszą drużyną Jana Urbana. - Pojadą zawodnicy, na których stawiałem w rundzie jesiennej. Dałbym szansę Cichockiemu, Michalakowi, Żebrowskiemu, Żurkowi, Kurowskiemu, Bajdurowi lub Mizgale - mówi Banasik.

- Nie planujemy wielu rotacji w przerwie zimowej. Chcemy, aby ci najstarsi i najbardziej doświadczenia, czyli Cichocki, Michalak i Żurek rozwijali się i trafili do pierwszej drużyny. Oczywiście większość zawodników z wyjściowej jedenastki prawdopodobnie zostanie z nami na wiosnę. Ci, którzy przegrali rywalizację o miejsce w składzie być może zostaną wypożyczeni do klubów z I oraz II ligi. Z nimi będziemy rozmawiali na ten temat. Wiele zależy od kontraktów, umów - dodaje trener.

- Zawodnicy mają miesiąc wolnego, jednak zalecany czas odpoczynku to dwa tygodnie. Później każdy z nich ma trenować zgodnie z otrzymaną rozpiską. Ponownie spotkamy się 7 stycznia. Mamy bardzo ciekawe plany. Nasz terminarz jest bardzo napięty. Wszyscy sparingpartnerzy wyrazili chęć gry z nami. Udamy się również na zagraniczne zgrupowanie, prawdopodobnie znowu do Włoch, gdzie wypracowaliśmy sobie uznaną markę. Być może zagramy tam z Lazio, Romą i Napoli. Cieszy, że tamte zespoły chcą z nami grać. W tej chwili nie skupiamy się na tabeli, ani na przewadze nad resztą stawki, tylko chcemy dobrze przepracować okres przygotowawczy. Liczę na powtórkę z wiosny 2012 - kończy.