Sport.pl

Popołudniowy poniedziałkowy trening Legii bez Brzyskiego. Kocioł, kontrola i koncentracja

W poniedziałek po południu piłkarze Legii Warszawa odbyli drugi tego dnia trening. Doskonalili to, nad czym pracowali wcześniej, czyli utrzymanie się przy piłce. - Zobaczcie, co się dzieje, jak nie zmieniacie strony - grzmiał trener Jan Urban.
Więcej o Legii na Facebooku Warszawa.sport.pl

W zajęciach nie wziął udziału Jakub Wawrzyniak. Nie pojawił się również nowy nabytek Legii Tomasz Brzyski. Piłkarz dostał wolne, aby pozałatwiać swoje sprawy przed wylotem na Cypr. Nowy legionista na Łazienkowskiej ma pojawić się we wtorek rano i przed treningiem pierwszej drużyny przejść testy kontrolne. Sprawdzana ma być m.in. jego pico potencja i skoczność na platformie.

Był to przedostatni trening legionistów przed wylotem na obóz przygotowawczy. Po krótkim rozciąganiu i zabawie w berka, zawodnicy zaczęli między sobą wymieniać podania. - Jest ślisko, dlatego się nie spieszcie - przestrzegał piłkarzy Jacek Magiera. - Kontrola piłki jest najważniejsza. Skoncentrujcie się na precyzji - tłumaczył.

Następnie zawodnicy doskonalili utrzymanie się przy piłce pod presją. Dużo uwag w kierunku piłkarzy miał trener Urban. - Mając piłkę przy nodze, grajmy szeroko - powtarzał w poniedziałek jak mantrę szkoleniowiec. - Zobaczcie, co się dzieje, jak nie zmieniacie strony. Jaki jest kocioł - krzyczał niezadowolony.

Na koniec zajęć piłkarze rozegrali gierkę na skróconym polu gry. Aktywni w niej byli Danijel Ljuboja i dwóch młodych zawodników - Michał Bajdur i Kamil Kurowski. Szczególnie imponowała gra Ljuboi. Serb przyzwyczaił wszystkich do tego, że nie jest zawodnikiem zbyt ruchliwym. W poniedziałek po południu zobaczyliśmy innego Ljuboję. Biegającego, a nawet broniącego piłki we własnym polu karnym.

Kolejne zajęcia zaplanowano we wtorek o godzinie 10.30. Na godzinę 20 piłkarze i sztab szkoleniowy mają zaplanowaną kolację, po której udadzą się na lotnisko i wylecą na zgrupowanie do Ayia Napy.



Więcej o: