Sport.pl

Pięciokilometrowy transfer Brzyskiego do Legii

Lewy pomocnik Polonii Warszawa, który może grać też w obronie, podpisał dwuletni kontrakt z Legią z opcją przedłużenia o pół roku. Klub z Łazienkowskiej nie musi płacić odstępnego, bo wcześniej Brzyski rozwiązał poprzednią umowę.
Warszawa.sport.pl na Facebooku. Dołącz do nas!

W poniedziałek 31-letni Brzyski najpierw rozwiązał kontrakt przy Konwiktorskiej, by kilka godzin później podpisać umowę z Legią. Wziął udział w sesji zdjęciowej, udzielił wywiadu klubowym mediom. W popołudniowym treningu nie wziął udziału, ale we wtorek rano ma przejść testy wydolnościowe i wieczorem poleci z zespołem na Cypr. W Legii będzie miał koszulkę nr 17. Wcześniej grał w niej Marcin Komorowski.

Jeszcze w piątek piłkarz nie chciał potwierdzić, że łączy go coś z Legią, ale już wtedy wspólnie z menedżerem prowadzili rozmowy. - Odejdę z Polonii, ale czy do Legii, nie wiem. Na dniach wszystko się wyjaśni - mówił wtedy. Od prezesa Polonii Ireneusza Króla dostał wolną rękę w szukaniu nowego klubu. Kontrakt podpisywał za czasów poprzedniego - Józefa Wojciechowskiego - i dla nowego był zbyt dużym obciążeniem finansowym. To jeden z piłkarzy, którzy jesienią nie dostawali części pensji. Zgoda na odejście wiąże się z rezygnacją z finansowych zaległości, około 200 tys. zł. Przy Konwiktorskiej zarabiał 150 tys. euro rocznie. W Legii może zarabiać nieco więcej.

To pierwszy tej zimy transfer klubu z Łazienkowskiej. Wcześniej prezes Bogusław Leśnodorski zapowiadał trzy transfery - piłkarza ofensywnego i dwóch defensywnych. Nie wiadomo, jak traktować ten, bo choć Brzyski przez większość kariery grał jako lewy obrońca, ostatnio przez trenera Piotra Stokowca był wystawiany w pomocy. W rundzie jesiennej strzelił trzy gole i miał pięć asyst.

- Nie mieliśmy wątpliwości - powiedział w rozmowie z Legia.com Leśnodorski. - Transfer tego piłkarza zaakceptowaliśmy wspólnie z trenerem Urbanem i dyrektorem sportowym Jackiem Mazurkiem - dodał. To główne postaci "komitetu", który po zwolnieniu Marka Jóźwiaka decyduje o transferach klubu z Łazienkowskiej.

W Legii Brzyski będzie stanowić konkurencję dla Jakuba Wawrzyniaka lub uzupełnienie dla grających na lewym skrzydle Michała Żyro (leczy kontuzję), Michała Kucharczyka czy ostatnio Jakuba Koseckiego. - Pierwsze kroki w futbolu stawiałem jako napastnik. Miewałem również epizody w drugiej linii. Ja po prostu najlepiej czuję się na lewej stronie boiska - powiedział piłkarz.

Tym, co w Legii może się przydać najbardziej, są wykonywane przez piłkarza stałe fragmenty gry. - Nieźle posługuję się lewą nogą i w każdym klubie, w którym występowałem, wykonywałem rzuty rożne i rzuty wolne. To samo chcę robić w Legii - mówi. - To prawda, że oczekiwania wobec Legii są duże, jednak prezes Józef Wojciechowski wywierał tak olbrzymią presję, że chyba nikt już mnie nie zaskoczy.

Tego zespołowi Jana Urbana w tym sezonie brakowało. Jesienią Legia strzeliła w sumie 52 gole w 24 meczach, ale ledwie pięć po rzutach rożnych lub wolnych. Bezpośrednio z rzutu wolnego trafiali tylko Danijel Ljuboja w meczu o Superpuchar i Michał Żyro w pucharowym meczu z Metalurgsem Lipawa. Brzyski jesienią strzelił w ten sposób gola Jagiellonii. Z rzutów wolnych dośrodkował na głowę Teodorczyka w meczu z Wisłą i nogę Dwaliszwilego z Pogonią. Daniel Gołębiewski strzelił gola GKS-owi Bełchatów po jego dośrodkowaniu z rzutu rożnego.

Choć w linii prostej między stadionem przy Konwiktorskiej a tym przy Łazienkowskiej jest nieco ponad pięć kilometrów, to piłkarze między tymi klubami przenoszą się rzadko. Zwykle w nowej drużynie nie stają się gwiazdami. Ostatnim, którego Legia wykupiła z Polonii, był Martins Ekwueme pięć lat temu.

- Do tej pory jak gramy na Polonii, to odczuwam niechęć kibiców. Ale ma to miejsce tylko na stadionie - tłumaczy Tomasz Kiełbowicz, który przeszedł tę drogę w styczniu 2001 r. i jako jeden z niewielu okazał się jednym z ważniejszych piłkarzy w drugim z warszawskich klubów. - Poza nim nigdy nie miałem żadnych nieprzyjemności. A te gwizdy na stadionie? To nawet pomagają się zmobilizować - mówi.



Więcej o:
Komentarze (1)
Pięciokilometrowy transfer Brzyskiego do Legii
Zaloguj się
  • 1all.correct

    Oceniono 2 razy 2

    Baszczu miał klasę i pokazał jak zawodowiec żegna się z dotychczasowym klubem. Natomiast Brzyski to takie mniej niż ziobro ... . ChMWD na pocieszenie.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX