Sport.pl

Wolski: Przyszedł czas, że musimy zdobyć mistrzostwo

- Teraz jestem piłkarzem klubu z Łazienkowskiej. Nic się w tej kwestii nie zmienia, przecież mam ważny kontrakt. Jak będą konkrety, to pomyślę o wyjeździe - mówi enigmatycznie Rafał Wolski, który w rozmowie z dziennikarzem Przeglądu Sportowego nie chciał głośno rozmawiać o transferze na Zachód.
21-letni rozgrywający przez pół roku leczył powikłania po operacji pięt. Stopy zaczęły go boleć jeszcze wiosną, ale piłkarz nie pozwalał sobie na odpoczynek, bo Legia walczyła o mistrzostwo. Jesienią kursował między Warszawą a Monachium, gdzie przeszedł zabieg korygujący pod okiem dr. Hansa Wilhelma Müllera-Wohlfarta, który opiekuje się m.in. piłkarzami reprezentacji Niemiec i Bayernu Monachium.

Przed kontuzją Wolski zachwycał. W 21 meczach ligowych strzelił sześć goli i miał jedną asystę (dwa trafienia dorzucił w Pucharze Polski, w Lidze Europejskiej dołożył dwie asysty). Bajeczną bramkę - ogrywając obrońcę piętą - strzelił Lechii Gdańsk. Został uznany za odkrycie ekstraklasy, trener Franciszek Smuda zabrał go na Euro 2012 (nie zagrał na turnieju ani minuty).

Włoskie media poinformowały niedawno, że Wolski może opuścić Legię i za ponad 4 mln euro przenieść się do czołowej drużyny włoskiej ekstraklasy - Fiorentiny. Zawodnik udzielił obszernego wywiadu dla Przeglądu Sportowego. Oto najciekawsze fragmenty:

O kontuzji:

- Teraz będę ostrożniejszy, inaczej patrzył na pewne sprawy. Choćby na urazy, które zapewne mi się jeszcze przytrafią. Mam świadomość, że moja kontuzja mogła przebiegać inaczej i może dłuższy odpoczynek by wystarczył. Mogłem odbyć dodatkową konsultację medyczną. Przestałem jednak na jednej, niestety leczenie na jej podstawie mi nie pomogło. Dziś wiem, że można było poszukać innego rozwiązania, ale na szczęście udało się dojść do zdrowia.

O ewentualnym transferze:

- W tej chwili jestem w Legii, choć zapewne sytuacja może się zmienić, bo przecież w naszej drużynie nie ma piłkarza nie na sprzedaż. Istnieje ryzyko, niezależnie od tego, czy jechałbym do Włoch, Niemiec czy gdzieś indziej. Ale są też plusy: inna, nowa liga, ludzie, podejście do futbolu. Sportowo także to krok do przodu. Jak nie wyjadę, nigdy się nie dowiem się, czy mam rację.

O szansach Legii na mistrzostwo:

- Czy podobała mi się Legia z jesieni? Bardzo. Patrząc z trybun wiele się widzi. Graliśmy całkowicie inną piłkę niż wiosną. Mamy dobry, doświadczony i młody zespół. Przyszedł więc taki czas, że zarówno bardzo chcemy, jak też musimy zdobyć to mistrzostwo.

Więcej o: