Cesar Sanjuan: W przerwie zimowej piłkarze nie robią nic tylko przez ponad tydzień

- W przerwie zimowej piłkarze odpoczywają cztery tygodnie. Ale nie robią nic tylko przez ponad tydzień - tłumaczy trener przygotowania fizycznego Legii Cesar Sanjuan. Od środy piłkarze na Cyprze na odpoczynek czasu mają niewiele.
Facebook Warszawa.sport.pl. Czy już nas polubiłeś? »

Lider ekstraklasy do wiosny przygotuje się na dwóch obozach. Pierwszy - cypryjski, na którym warszawiacy będą trenować do przyszłego poniedziałku - ma przede wszystkim zbudować kondycję. - Będziemy zwracali szczególną uwagę na przygotowanie motoryczne piłkarzy. Poprawienie ich wydolności tlenowej i beztlenowej oraz siły ogólnej. Zaplanowaliśmy mniej treningów czysto piłkarskich, bo inaczej nie będziemy mieli pewności, czy każdy z zawodników wykonał pracę, którą założyliśmy - tłumaczy Sanjuan.

Między 4 a 15 lutego legioniści będą trenować na drugim końcu Europy, w hiszpańskim kurorcie Costa Ballena. - Tam przygotowanie fizyczne będzie na takim poziomie, że skupimy się już na treningach typowo piłkarskich - mówi Sanjuan.

Warszawiacy do słonecznej Ayia Napy trafili z mroźnej Warszawy, gdzie przez kilka dni ćwiczyli na sztucznym boisku przy Łazienkowskiej. Twardą nawierzchnię poczuli m.in. wracający po kontuzjach Ivica Vrdoljak i Rafał Wolski, którzy narzekają na lekki ból, ale nie przeszkadza im to w treningach. Za to kilka dni przerwy będzie miał Jakub Rzeźniczak. Ma problem z mięśniem dwugłowym. - Dziś daliśmy mu odpocząć bardziej profilaktycznie, nie ma co ryzykować zdrowiem żadnego z zawodników. Zregeneruje się przez dwa-trzy dni i wtedy przyjrzymy się jego nodze raz jeszcze - mówi trener Jan Urban w rozmowie z Legia.Net.

Legioniści nie zaczęli pracy od zera. Na święta każdy z nich wyjechał z rozpiską ćwiczeń, które musiał wykonać. Po powrocie zostali gruntownie przebadani. - Przeprowadziliśmy testy, aby dobrać odpowiednie obciążenia treningowe dla każdego zawodnika. W porównaniu z początkiem letnich przygotowań wyniki są lepsze, dlatego przystępujemy z wyższego pułapu. Można powiedzieć, że urlopy nie miały żadnego wpływu na piłkarzy - tłumaczy Sanjuan.

Na Cyprze legioniści mieli zagrać cztery sparingi. - Potrzebują gry, dlatego nie można tego całkowicie oddzielić. Założenie jest takie, aby każdy zawodnik dostał szansę i zagrał porównywalną liczbę minut - mówi trener. Rywali ostatecznie będzie trzech, a w sobotę warszawiacy zagrają sparing wewnętrzny. Potem ich rywalami będą szwajcarskie FC Aarau (wtorek), rosyjska Mordowija Sarańsk (przyszła sobota) i chińskie Beijing Guoan (przyszła niedziela).

- Wiadomo, że zimą jest więcej czasu, aby doprowadzić zawodnika do optymalnej formy, a my będziemy robili to stopniowo. Z drugiej strony nie jest możliwe, żeby przez sześć tygodni wypracować formę na cały rok, dlatego latem wracamy do podobnych ćwiczeń - twierdzi legijny trener przygotowania fizycznego.